W sobotę w restauracji „Stadionowa” na stadionie "Wisła Płock" zawodnicy stoczyli 7 walk. Były to wyjątkowe pojedynki przy stole na jedną rękę! To znak, że do Płocka powróciła gala HOLD'N'HIT RETURN.
Według założeń gali każdy pojedynek składał się z trzech rund liczących 90 sekund. Zawodnicy - bez możliwości ucieczki - walczyli ze sobą przy wąskim stole w rękawicach od MMA. Wszyscy zapewnili widzom ogromne emocje.
W pierwszej walce zmierzyli Bartosz „Pruszek” Pruszkowski z Bełchatowa oraz Sebastian „Sebson” Szudrewicz znany też jako Dj Sebson. Walka między zawodnikami walczącymi w wadze do 100 kg była wyrównana lecz przez techniczny nokaut wygrał zawodnik z czarnego narożnika czyli „Pruszek”.
W drugiej walce zmierzyli się Emil Bogiel - od dziecka trenujący judo oraz miłośnik siłowni, jak również tańca breakdance - Arkadiusz „Arson” Gołębiewski. Zawodnicy od początku nie szczędzili sobie mocnych ciosów. Ich zapał w walce porwał publikę. Walka zakończyła się ponownie technicznym nokautem. Wygrał Emil Bogiel.
Kolejne pojedynki stoczyli Mateusz Dymek kontra Tadeusz „Ted” Podborowski, Daniel Stosio kontra Michał „Flow” Kawalec oraz Waldemar „Waldi” Karkocha kontra Paweł „Kolano” Biliński. Zwycięsko wyszli z nich Dymek, Kawalec oraz Biliński.
Pawła „Kolano” Bilińskiego mogliśmy też podziwiać w drugim pojedynku. Jego przeciwnikiem był Dragos Alexander Rotariu – zawodnik z Rumunii. Polak zwyciężył z nim już w pierwszej rundzie. Zawodnik z Rumunii trzykrotnie puścił tzw. holder, co dało mu w sumie 3 błędy techniczne.
W walce finałowej gali HOLD'N'HIT RETURN w czarnym narożniku stanął zawodnik mieszanych sztuk walki Mateusz „Kowal” Kowalski (120 kg, 187 cm wzrostu) a w białym - zawodnik występujący pod pseudonimem „Syrocki” (100 kg, 179 cm wzrostu). Pomimo ewidentnej dysproporcji między zawodnikami początek walki był dość wyrównany. W końcu jednak „Kowal” zasypał mocnymi i dość trafnymi uderzeniami rywala. Efekt? Zwycięsko zakończył walkę przez techniczny nokaut.
Sędzią walk był płocczanin - Wojciech Burdanowski, mistrz i znawca kick boxingu, muay thai oraz boksu, a w wolnych chwilach również aktor znany m. in. z filmu „Furioza”, czy popularnego serialu „Lombard. Życie pod zastaw”).
Marcin Kansy oraz Łukasz Kamiński - organizatorzy gali zapowiadają, że to jeszcze nie koniec walk przy stole. Kolejna trzecia już gala HOLD'N'HIT 3 przewidziana jest za 3-4 miesiące.
Fot. Dawid Góralski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze