Klientów jednego ze sklepów przy ul. Kolegialnej w Płocku zaczepia agresywny mężczyzna – tak wynikało ze zgłoszenia, które wpłynęło do płockiej Straży Miejskiej w środę około godz. 17.
– Mężczyzna miał nawet naruszyć nietykalność cielesną jednego z klientów. Ze względu na zagrożenie życia i zdrowia na interwencję skierowany został najbliższy patrol – mówi Jolanta Głowacka, rzeczniczka płockich municypalnych.
Mężczyzna zdążył opuścić sklep przed przyjazdem municypalnych. W jego odnalezieniu pomógł pracownik sklepu, który zauważył, w jakim kierunku udał się agresor.
Otrzymany rysopis pomógł w odnalezieniu mężczyzny. – 34-latek zaczepiał dzieci bawiące się na placu zabaw, które wyraźnie się go bały. Na widok radiowozu zaczął uciekać. Strażnicy udali się za nim w pościg. Mężczyzna próbował ukryć się przed mundurowymi w pomieszczeniu znajdującym się na szczycie jednego z bloków przy ul. Krótkiej. Ponieważ nie chciał podporządkować się wydawanym mu poleceniom do zachowania zgodnie z prawem, zastosowano w stosunku do niego środki przymusu bezpośredniego – Jolanta Głowacka opisuje przebieg dalszych zdarzeń.
Zatrzymany 34-latek pochodził z Zawiercia. Mężczyzna, przebywając już w radiowozie, przyznał się do wcześniejszego zażycia narkotyków. Powiedział, że jest osobą uzależnioną i na dodatek poszukiwaną przez policję.
Jolanta Głowacka dodaje: – Wezwani na miejsce policjanci potwierdzili, że 34-letni agresor jest poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności za przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu.
Za podjęte działania strażnikom podziękowała mieszkanka pobliskiego bloku. Dzięki temu jej syn i inne dzieci mogły spokojnie korzystać z placu zabaw, a ona sama wyjść po zakupy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze