Reklama

200 osób do zwolnienia

11/08/2010 07:18
Wszystko wskazuje na to, że największa płocka firma budowlana Vectra będzie zwalniać pracowników. I nie chodzi o kilka czy nawet kilkadziesiąt osób. Pod koniec sierpnia pracę może stracić nawet 200 osób. Prezes Vectry Marek Graczykowski mówi, że ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, ale takie rozwiązanie jest brane pod uwagę. Powód: sytuacja na rynku, która odbija się na kondycji firmy.
Vectra to potentat na płockim rynku budowlanym. Dzisiaj firma zatrudnia ok. 600 osób. Ale pod koniec sierpnia może się to zmienić. Pracę ma stracić ponad 30 proc. zatrudnionych. – Rozważamy taką możliwość – przyznaje prezes Vectry Marek Graczykowski.
– Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, ale takie rozwiązanie jest bardzo prawdopodobne.
Dlaczego Vectra musi rozpatrywać kwestię zwolnienia tak dużej części załogi? Marek Graczykowski tłumaczy to sytuacją na rynku. – Posiadanie tak licznej własnej załogi jest po prostu nieefektywne – mówi. – Działamy zgodnie z literą prawa. Na czas płacimy pensje, ponosimy wszelkie zobowiązania związane z utrzymaniem pracownika. To generuje duże koszty. A przy dzisiejszej trudnej sytuacji na rynku, gdy czasami wykonuje się prace przy marży zbliżającej się do zera, bardziej opłaca się wynająć podwykonawców.
Prezes Vectry przyznaje, że sytuacja firmy nie jest łatwa, że zdarza się, iż kontrahenci nie płacą. Dodaje, że dotychczas było stać firmę na utrzymywanie tak dużej załogi np. podczas zimy, gdy roboty budowlane zamierają. – W lecie udawało się to nadrobić – mówi. Jednak teraz, po długiej i srogiej zimie oraz w kontekście sytuacji na rynku, nie jest już to takie łatwe.
Obecnie Vectra jest zaangażowana w sztandarową inwestycję w Płocku, czyli budowę nowej hali. Czy plany tak dużej redukcji zatrudnienia mogą mieć wpływ na jej powstanie? Marek Graczykowski zapewnia, że nie. – Absolutnie nie wchodzi to w rachubę. Ci, którzy zostaną, na pewno sobie poradzą – mówi. Dodaje, że po ewentualnych zwolnieniach w firmie zostaną najlepsi pracownicy. Ci najbardziej wydajni, fachowi, z długim stażem pracy. Prezes Vectry przyznaje, że jest zwolennikiem „jednorazowego cięcia”. – Uważam, że lepiej w takich sytuacjach zwolnić od razu 200 osób i ponieść tego konsekwencje, czyli np. odprawy, niż rozkładać taką operację w czasie – mówi.
Marek Graczykowski przyznaje, że stoi przed jedną z najtrudniejszych decyzji, którą musi podjąć.
– Jeśli posuniemy się do takiego kroku, zrobimy to z bólem serca. To będzie dla mnie osobisty dramat, bo przecież wielu z tych ludzi znam – przyznaje. Ma nadzieję, że może za rok, gdy poprawi się sytuacja, Vectra będzie szukać pracowników.
Budowlana Vectra powstała w 1990 r. W sierpniu 2007 r. przekształciła się w spółkę akcyjną. Miesiąc później akcje Vectry nabyła Pol–Aqua i płocka firma stała się częścią tej grupy kapitałowej. Vectra jest doskonale znana w Płocku. Właściwie nie było poważniejszej inwestycji w mieście, w którą nie byłaby zaangażowana. Vectra wybudowała siedzibę PZU przy Tumskiej oraz siedzibę Muzeum Mazowieckiego, remontowała główny deptak Płocka, budowała Podolankę i SP 22, amfiteatr i teatr, bloki dla MTBS i biurowiec PERN-u, wykonywała wiele prac właśnie dla PERN-u i PKN Orlen, jej dziełem jest galeria Mazovia. Firma pracowała nie tylko w Płocku. Realizowała inwestycje chociażby w Warszawie, Radomiu czy uzdrowiskach Ciechocinka.
Mało realne wydaje się, aby większość z 200 zwolnionych osób szybko znalazła pracę. Nie ma bowiem na rynku już tak dużego pracodawcy w tej branży. Inne, dość duże płockie firmy, jak chociażby Turbud czy Repro w sumie zatrudniają ok. 200 osób.
Wygląda więc na to, że spora grupa zwolnionych stanie się klientami urzędów pracy. – Każde zwolnienie tak dużej liczby osób, zwłaszcza na koniec roku, odbije się na liczbie osób zarejestrowanych jako bezrobotne i na rynku pracy. Być może fachowcy, którzy stracą pracę, szybko znajdą następną w innych firmach. Ale podejrzewam, że niestety większość zwolnionych trafi do nas. To budowlańcy, a sezon na tego typu prace zaczyna się kończyć, więc mogą mieć kłopoty z zatrudnieniem. Jeśli nowo zarejestrowane osoby spełnią określone w ustawie kryteria, będą zapewne kierowane do różnych programów subsydiowanych z Funduszu Pracy, takich jak staże, szkolenia czy samozatrudnienie – mówi Katarzyna Kęsicka, dyrektor Miejskiego Urzędu Pracy.
Grzegorz Szkopek
g.szkopek@tp.com.pl
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości