Od wielu lat dużą popularnością na świecie cieszą się programy telewizyjne, których fabuła opiera się na historii osób, które zdecydowały się opuścić miasto, aby zamieszkać na wsi i w pełni oddać się wiejskiemu życiu. Właśnie taką decyzję podjęli przeszło szesnaście lat temu państwo Barbara i Andrzej Kichner. Mieszkali w Bydgoszczy, pani Basia prowadziła dwa sklepy, Pan Andrzej był policjantem. Rozwój supermarketów sprawił, iż sklepy Pani Basi nie były już dochodowe, zaś mąż właśnie w tym czasie mógł przejść na emeryturę. Wówczas zdecydowali się rozpocząć nowy etap w życiu, taki bliższy naturze. Po zakupie gospodarstwa z kilkuhektarowym sadem, postanowili dodatkowe środki do życia wypracowywać w sadzie. Niestety brak doświadczenia, a w dalszej kolejności niesprzyjające warunki atmosferyczne sprawiły, iż praca ta nie przynosiła zysków. Niemniej dostarczyła doświadczenia i kontaktów z Kujawsko - Pomorskim Ośrodkiem Doradztwa Rolniczego w Minikowie.
To z tej instytucji ludzie z miasta czerpali wiedzę, jak i pomoc doradców. W tym czasie w gospodarstwie pojawiły się kury i kaczki. Ich hodowla nie sprawiała państwu Kirchner problemów, więc gdy Instytut Zootechniki w Kołudzie Wielkiej rozpoczął akcje promowania hodowli gęsi, oferując pisklęta za 1 zł, pani Basia z mężem postanowili zakupić 50 sztuk. To był moment, w którym odkryli, co może być ich sposobem na nowe życie w Ugodzie (tak nazywa się wieś p. Kirchner). Pierwsze gąski zostały sprzedane w formie tuszek na Festiwalu Gęsiny w Przysieku. Obecnie oferta „Gęsiego Uroczyska”, bo tak nazwali swoje gospodarstwo, jest bardzo szeroka. Składa się na nią: półgęsek, okrasa, pasztet, kiełbasa, smalec, czernina, pierogi, kapusta na gęsinie i kluski z pieca. Oczywiście nie jest to zbiór zamknięty, bo Pani Basia stale poszerza i urozmaica produkty, które przygotowuje z gęsiny. A co z sadem? Rośnie do dzisiaj i stanowi miejsce, w którym gęsi skubią trawę, a jesienią zjadają opadłe jabłka.
Kluski z gęsiną z pieca
(wg Barbary Kirchner z Ugody)
Skład:
ciasto
farsz:
Wykonanie:
Ugotowane mięso obieramy z kości i wraz z warzywami z rosołu mielimy w maszynce do mięsa. Następnie dodajemy majeranek, sól i pieprz. Farsz starannie mieszamy. Obieramy ziemniaki i ścieramy na tarce. Utarte ziemniaki przekładamy na sito, aby obciekły. Ugotowane ziemniaki przeciskamy przez praskę. Następnie łączymy surowe ziemniaki z ugotowanymi i dodajemy jajko, mąkę oraz sól. Jeśli ciasto jest za rzadkie dodajemy nieco więcej mąki. Z ciasta na dłoni formujemy małe placuszki. Na każdym układamy porcję nadzienia i zlepiamy. Gotowe kulki (wielkości piłeczki pingpongowej) przekładamy na rozgrzany olej i smażymy z obu stron na złoto. Blachę do pieczenia wykładamy pergaminem i układamy na nim kluchy (lekko je spłaszczamy). Kluchy pieczemy ok. pół godziny w piekarniku rozgrzanym do 180 st. C. Gotowe kluchy serwujemy na ciepło lub na zimno. Nadzienie do kluch można przygotować nie tylko z gęsiny, ale z dowolnego mięsa, które pozostało nam z gotowania rosołu.
Prowadzona z Gęsiego Uroczyska sprzedaż gęsinowych specjałów możliwa jest dzięki rolniczemu handlowi detalicznemu. To rozwiązanie prawne, które umożliwia zbywanie żywności z własnego gospodarstwa. Żywność ta nie powstaje poza kontrolą odpowiednich instytucji. W przypadku produktów z gęsiny podstawowy nadzór pełni Inspekcja Weterynaryjna. Rolniczy handel detaliczny pozwala małym gospodarstwom na niewielką produkcję żywności, metodami tradycyjnymi. Dzięki czemu konsumenci mają szanse na odszukanie zagubionych smaków dzieciństwa.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze