Reklama

„Uprościł” procedury

07/03/2007 09:24
Jedna z mieszkanek Płocka znalazła w drzwiach do mieszkania kartkę z prośbą o podanie swojego numeru PESEL. Z tego, co przeczytała na kartce, z taką prośbą zwrócił się inkasent z zakładu energetycznego. Był też podany numer telefonu z prośbą, żeby dzwonić po godzinie 18.00.
– Bardzo proszę o podanie numeru PESEL (aktualizacja umów) inkasent Zakład Energ. tel. 26... po 18.00 – taka była treść tajemniczej prośby.
Na kartce było imię i nazwisko naszej czytelniczki. Ponieważ kartka tkwiła w drzwiach mieszkania, pewne było, że jej autor zna także adres. Posiadając do tego jeszcze numer PESEL, mógłby wyrobić sobie na przykład dokumenty czy wziąć kredyt w banku na nazwisko osoby, która nie zdawałaby sobie z tego sprawy.
Gdy wybrała podany numer telefonu, zgłosił się mężczyzna podający się za inkasenta zakładu energetycznego. Tłumaczył, że ma do zaktualizowania około 300 umów i nie ma zamiaru „chodzić po nocy”. Bardzo się zdenerwował, gdy nasza czytelniczka wyraziła swoje wątpliwości i stwierdziła, że woli skontaktować się z biurem obsługi klienta zakładu energetycznego.
O wyjaśnienia postanowiliśmy poprosić w płockim oddziale Koncernu Energetycznego Energa.
– Na bieżąco prowadzona jest weryfikacja umów sprzedaży energii elektrycznej. Jednym z obowiązków inkasentów jest pozyskiwanie danych od klientów, z którymi podpisana umowa zawiera pewne nieścisłości, np. niezgodną wartość zabezpieczeń czy mocy przyłączeniowej – powiedziała Aldona Niedzielak, kierownik Wydziału Promocji. – W przedmiotowej sprawie inkasent, chcąc uniknąć fatygowania klienta do BOK, pozwolił sobie na swoiste odformalizowanie procesu pozyskania danych. W dobrej wierze poprosił o przekazanie danych bezpośrednio na swój numer telefonu komórkowego, żeby przy następnej wizycie móc przekazać poprawną umowę sprzedaży energii elektrycznej już do podpisu. Należy jednak mieć na względzie, że nasi inkasenci w większości są znani klientom, ponieważ stale (czasami od kilkunastu lat) obsługują ten sam teren. Z tego zapewne powodu inkasent dopuścił się nieprzewidzianego procedurą „uproszczenia” sposobu ustalenia danych do umowy, za co pragniemy naszego klienta serdecznie przeprosić. Zapewniamy, że współpracujących inkasentów uczulimy na tego typu przypadki.
O historii z tajemniczą kartką opowiedzieliśmy też oficerowi prasowemu płockiej policji, który w pierwszej chwili oniemiał z wrażenia.
– Albo jest to głupi dowcip, albo ktoś próbuje wyłudzić ważne dane osobowe. Trzecia możliwość jest taka, że inkasent nie zna ustawy o ochronie danych osobowych. Nikt nie może w takiej formie żądać od nas podania takich informacji jak numer PESEL. Takie rzeczy powinno się załatwiać w siedzibach firm lub instytucji, którym takie dane mogą być potrzebne. Jeżeli ktoś znajdzie w drzwiach mieszkania taką kartkę, przede wszystkim nie powinien przekazywać żadnych informacji pod wskazany numer. Warto też sprawdzić, czy dana firma lub instytucja zbiera wskazane dane i w jakim celu. Trzeba też popytać sąsiadów, czy dostali podobne kartki. Jeśli tak, warto o tym powiadomić policję – powiedział sierż. sztab. Mariusz Gierula.
Płoccy policjanci na co dzień stykają się z różnymi formami oszustw. Przestępcy podają się za pracowników różnych instytucji i w ten sposób penetrują mieszkania, wyłudzają pieniądze, dokonają rozbojów lub włamań i kradzieży.
– Gdyby w rejonie, gdzie takie kartki zostały zostawione, doszło do przestępstw, charakter pisma mógłby być ważnym dowodem pozwalającym na identyfikację sprawców – dodał Mariusz Gierula.
Płocczan pozostaje jedynie uczulić, żeby w podobnych sytuacjach kontaktowali się z instytucjami, których pracownicy mogli prosić o podanie danych osobowych. Wszelkiego rodzaju aktualizacje takich informacji powinny się odbywać w biurach obsługi klienta, gdzie mamy pewność, że naszym rozmówcą jest kompetentny pracownik konkretnej firmy. Natomiast pogniecione kartki włożone w drzwi i podpisane przez rzekomych inkasentów powinny lądować w koszu na śmieci.
 (jac)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości