A naprawd? nie jest zgarbion? staruszk?, ?adn? wstr?tn? Jag? tylko Bab? „D?ej”, Ma czerwone w?osy, ta?czy rock’and’rolla, ale otacza j? z?y doradca Kocur. Nie ona jest zreszt? w tej inscenizacji najwa?niejsza.Re?yser (Stefan Saci?owski), cho? wybra? klasyczn? wersj? Braci Grimm, to jednak w z?agodzonej adaptacji Andrzeja Zatora. Ja? i Ma?gosia mieszkaj? wi?c z dziadkiem i tat?, a nie macoch?. Tat? dosi?g?y problemy bezrobocia i w?druje do miasta za prac?, a dzieci, by dorobi? zbieraj? grzyby. Baba Jaga nie zostaje wrzucona do pieca, okrucie?stwo zosta?o w tej wersji z?agodzone. Pewnie dlatego kochamy bajki, a w nich magiczne przedmioty, cuda, czary i m?wi?ce zwierz?ta. Tylko w bajkach ludzie wyra?ali swoje marzenia i t?sknoty do ?wiata, w kt?rym z?o zostaje ukarane, zwyci??a rozum i dobro. Bajkowy nastr?j p?ockiej inscenizacji tworz? - le?na scenografia, przyjazny ?wiat zwierz?t: wiewi?rki, je?e, kr?lik. Je?li ?wiat ludzi i zwierz?t tworzy symbioz?, zachowany zostaje naturalny porz?dek. W bajce oczywi?cie zwierz?ta pomagaj? Jasiowi i Ma?gosi. M?oda premierowa widownia doskonale te regu?y ba?niowe zna. Przez ca?y spektakl w??cza?a si? w akcj?, pomagaj?c naturalnie bohaterom, co miejscami wprowadza?o niezamierzony, ale mi?y chaos, z kt?rym mniej lub bardziej radzili sobie aktorzy. Mistrzem w opanowaniu zaanga?owanej publiczno?ci by? Mariusz Pogonowski w roli Zaj?ca. Moi teatralni mali s?siedzi (z Kutna) koniecznie chcieli wiedzie?, gdzie mieszkaj? Ja? i Ma?gosia. Mo?e wi?c p?occy aktorzy pojad? na spotkanie z wiern? dzieci?c? publiczno?ci?, by wyja?ni? bajkowe tajemnice. (lesz) Fot. Waldemar Lawendowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze