Blisko trzydzieści pozwów wpłynęło do płockiego oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Wszystkie zawierają żądania wyrównania zaniżonych w latach 1996-2005 rent i emerytur oraz wypłaty zaległości w regulacjach tych świadczeń. Zdaniem przedstawicieli ZUS skargi i pozwy nie znajdują żadnego uzasadnienia zarówno w obowiązującym, jak i przeszłym stanie prawnym. Skala zjawiska i zainteresowanie jest jednak tak duże, że druki pozwów można nabyć już od trzech złotych na targowiskach. Skargi i pozwy o zapłatę zaczęły wpływać do wszystkich oddziałów ZUS od połowy sierpnia. Wszystkie z żądaniem właściwego obliczenia wysokości rent i emerytur i wypłaty zaległości. Najwięcej, bo aż dziewięć tysięcy takich wniosków wpłynęło do oddziału w Koszalinie. Po siedem tysięcy przyjęły oddziały ZUS w Pile i Bydgoszczy. Do łódzkiego oddziału złożono pięć tysięcy pozwów. – Na terenie działania płockiego oddziału skala zjawiska jest zdecydowanie mniejsza. Dotychczas złożono około trzydziestu pozwów – powiedziała Barbara Smardzewska-Czmiel, rzecznik prasowy płockiego oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Problem polega na tym, że wnioskodawcy zarzucają ZUS, że oblicza ich świadczenia według zaniżonej kwoty bazowej. Barbara Smardzewska-Czmiel wyjaśnia, że zgodnie z przepisami wprowadzonymi 29 września 1995 roku, kwota bazowa stanowiła 93% przeciętnego wynagrodzenia w kwartale kalendarzowym poprzedzającym termin waloryzacji. Natomiast począwszy od pierwszej waloryzacji w 1996 roku, w każdym kolejnym terminie waloryzacji wskaźnik procentowy tej kwoty podlegał wzrostowi. – W 1998 roku wskaźnik ten wynosił 98% przeciętnego wynagrodzenia. Od stycznia 1999 roku, na podstawie przepisów ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, kwota ta jest równa 100% przeciętnego wynagrodzenia, pomniejszonego o potrącone od ubezpieczonych składki na ubezpieczenie społeczne – tłumaczy Barbara Smardzewska-Czmiel. W lipcu 2004 ZUS został zobowiązany do ponownego ustalenia wysokości emerytur i rent przyznanych przed 1999 rokiem. Od marca 2005 roku ZUS zaczął wyrównywać wysokość świadczeń. Regulacja ta jest realizowana według harmonogramu wynikającego z ustawy. Zgodnie z nim cała procedura potrwa do 2010 roku. Obowiązujące przepisy nie przewidują wyrównań za lata ubiegłe. To oznacza, że emeryci i renciści otrzymają wyższe świadczenia jedynie począwszy od terminu, w którym zgodnie z ustawą świadczenie będzie podlegało ponownemu obliczeniu z urzędu. Zdaniem przedstawicieli ZUS żądania wnioskodawców są bezpodstawne. Prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Aleksandra Wiktorow tłumaczy, że powielany i przekazywany do sądów pozew nie ma żadnego uzasadnienia w obowiązującym, jak i przeszłym stanie prawnym. Cała sytuacja wprowadza jedynie niepokój społeczny i rozbudza płonne nadzieje emerytów i rencistów. Rad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze