Reklama

Zostały 54 kilometry

13/08/2008 13:17
To nic, że bolą nogi, a w stawach strzyka. To nic, że przez większość już odbytej drogi prażyło rozpalone słońce, a zamiast własnego łóżka była zaledwie karimata ze śpiworem pod namiotem. Płoccy pątnicy, którzy od 6 sierpnia wędrują na Jasną Górę w 27. pielgrzymce diecezjalnej, już za około 54 kilometry dotrą do upragnionego celu swej wędrówki. Ich rodzice i przyjaciele mogli mieć z nimi codzienny kontakt dzięki Wirtualnej Mapie Pielgrzymkowej Opoki i Plusa. Gdy w poniedziałek 11 sierpnia oddawaliśmy ten numer do druku, płoccy pątnicy wędrowali do Kaszewic.

Dzień po dniu, godzina po godzinie można było śledzić wędrówkę pątników przez internet. Uczestnicy mogli zapisywać się na e-Liście Pielgrzymów, wysyłać tam mms-y i zdjęcia z aparatów fotograficznych, co było umieszczane na stronie e-Pielgrzymka.pl.

Wirtualna Mapa Pielgrzymek powstała w ubiegłym roku, a że cieszyła się dużą popularnością (w roku ubiegłym tworzony wraz z siecią PLUS serwis miał 620 tys. odsłon), Fundacja „Opoka” w tym roku postanowiła założyć stronę e-Pielgrzymka.pl, czyli serwis wszystkich wybierających się na pątniczy, jasnogórski szlak. Pod lupę wzięta została także 9-dniowa 27. Piesza Pielgrzymka z Płocka na Jasną Górę (jako jedna z 31 pielgrzymek w kraju, które zgłosiły chęć znalezienia się na e-stronie), odbywająca się pod hasłem „Szlakiem Miłości”. Dzięki temu na e-Pielgrzymce na bieżąco można obserwować marsz danej grupy pątników: – Mapa jest znakomitą informacją dla wszystkich, którzy chcą na trasie odwiedzić pielgrzymów, a także pomocą dla mediów, kierowców i wszelkich służb zaopatrujących pielgrzymki w żywność i napoje. Serwis pielgrzymkowy Opoki to także Informator Pielgrzymkowy, galerie MMS-ów oraz fotografii wykonanych przez użytkowników strony, e-Lista pielgrzymów, która zapoczątkuje serwis społecznościowy e-Pielgrzymka.pl. Po powrocie z pielgrzymki uczestnicy będą mogli wymieniać się tam swoimi wrażeniami, komentarzami i fotografiami – przekonuje Krzysztof Piądłowski z Fundacji „Opoka”.

Jeszcze przez trzy dni pielgrzymki pątnicy płoccy mogą wysyłać mms-y na numer tel. kom. 607-878-283 do specjalnie przygotowanej galerii powstającej w trakcie pielgrzymki. Galerie fotografii cyfrowych redagowane będą po pielgrzymce przez członków serwisu, jako swego rodzaju podsumowanie najważniejszych wydarzeń.

Społecznościowy serwis pielgrzymkowy powstał po to, aby pątnicy mogli się poznać jeszcze przed pielgrzymką. Był też zachętą do wzięcia udziału w pielgrzymce. Kto zapisał się na e-Liście, czuł się zobligowany do wzięcia udziału w pielgrzymce w realu. Z badań agencji SMG/KRC na zlecenie firmy D-Link wynika, że z podobnych serwisów korzysta 31 % Polaków, a ponad połowa wie o istnieniu tego typu witryn. 46% ankietowanych przyznało, że informacje redagowane w ramach internetowego dziennikarstwa obywatelskiego uznaje za najciekawsze.

Tysiąc pięciuset

pielgrzymów

W tegorocznej pielgrzymce płockiej idzie około 1500 pielgrzymów. Wielu z nich dołącza do grupy, która wyruszyła z Płocka. Wyjście było niezwykle spektaklulare, a to za sprawą grupy pomarańczowej („Stanisławówka”), która do ogłoszenia swej radości użyła... fajerwerków. Trasa wędrówki wiedzie z Płocka m.in. przez: Sokołów, Głogowiec, Kutno, Woźniaków, Romartów, Tum, Wielką Wieś, Lutomiersk, Łask, Wolę Buczkowską, Zelów, Kaszewice, Las, Dubidze, Ważne Młyny, Dudki, Wierzchowisko. Do Częstochowy pielgrzymi dojdą w czwartek 14 sierpnia o godz. 7.30. Półtorej godziny później wezmą udział we mszy św. na jasnogórskim „Szczycie”.

W trzecim dniu pielgrzymki rozmawialiśmy telefonicznie z ks. Andrzejem Pieńdykiem, głównym przewodnikiem. Pątnicy maszerowali akurat przez Tum, gdzie zatrzymali się na obiad. Pieszo (bo jakżeby inaczej) towarzyszył im także biskup płocki Piotr Libera. To właśnie w Tumie na pątników spadł pierwszy deszcz, ale: – Pielgrzym nie może się poddawać. Chyba przez ten deszcz Pan Bóg dał nam możliwość prysznica – żartował przewodnik. – Zresztą pielgrzymi dają dobre świadectwo. Są zdyscyplinowani, słuchają służb porządkowych, napomnienia dają rezultaty. Cieszy wzrastająca z dnia na dzień liczba pątników. Owszem, są już pierwsze otarcia i bąble, odczuwa się zmęczenie, ale poza drobnymi przypadłościami pielgrzymi na nic więcej się nie skarżą. Jak co roku jesteśmy serdecznie witani przez mieszkańców: Radziwie, Sendeń czy Podlasie to miejscowości, gdzie jesteśmy przyjmowani z entuzjazmem. Ludzie na nasz widok mają łzy w oczach, a to też daje siłę.

Zwłaszcza, że pielgrzymi najlepiej wiedzą, po co idą na Jasną Górę, a po deszczu zawsze wychodzi słońce.

Relacje z trasy

Marta Bielska: Rankiem 6 sierpnia pielgrzymi z Płocka wyruszyli, aby pokłonić się Maryi na Jasnej Górze. Dzień rozpoczął się od uroczystej Mszy Świętej, koncelebrowanej pod przewodnictwem ks. bpa Piotra Libery, która został odprawiona w płockiej katedrze. W swojej homilii Ksiądz Biskup przypomniał, że tak jak Jezus potrzebował wysiłku Apostołów, którzy wchodzili na Górę Tabor, tak dziś potrzebuje naszego pielgrzymiego trudu. Pielgrzymem jest się w każdej sytuacji i właściwie przez całe życie. Nie można wykreślić ze swego życia pielgrzymowania. W tym roku na pielgrzymce w szczególny sposób wpatrujemy się w postać św. Pawła. Będziemy rozważać jego przepiękny i głęboki Hymn o miłości. Słowo Boże jest nie tylko źródłem wiedzy, ale jest przewodnikiem dla każdego z nas.



Ks. Jacek Wichorowski: „Kiedy ranne wstają zorze”... Z błogiego snu budzą się strudzeni pielgrzymi, by kontynuować swoją podróż do Matki. Powoli i niepewnie wychylają głowy z namiotów. Następuje kolejny dzień, sprawdzian dla naszych butów i możliwości. Od rana mamy śliczne słońce i ani jednej chmury, za którą można by się schować, a my, chociaż nie bardzo wyspani, jesteśmy gotowi powierzyć w swej intencji cały trud tego dnia – bóle mięśni, niewygody, lekkie zmęczenie. Docieramy na nasz pierwszy postój i już się zaczyna... Rozkładanie setek karimat, zdejmowanie butów, w ruch idą także przeróżne maści i olejki. Jedni wykorzystują ten czas na krótką drzemkę, inni – na dożywienie. Szczególną popularnością cieszy się po prostu... woda! Bezlitosne słońce powoli staje się dokuczliwe. Przypieka jeszcze bardziej podczas dzisiejszej mszy świętej w Głogowcu. Zgodnie z tradycją jest to miejsce szczególnie związane z sakramentem małżeństwa, gdyż odbywają się tu częste pielgrzymkowe śluby. Ważne jest, byśmy naszą miłość opierali na Bogu i zanosili do Niego wszelkie troski. „Może wtedy miłowanie żony, jak samego siebie, nie będzie wyrzeczeniem, ale przyniesie radość. Może wtedy poddanie się mężowi nie będzie ofiarą, ale wspólnym dążeniem do szczęścia”.



Agnieszka Szerszeń: Osobie młodszej idzie się po prostu lżej, drodze towarzyszy mniejszy ból. Osoby starsze, często schorowane, każdy wysiłek przeżywają dużo bardziej, zwłaszcza gdy zaczynają dostrzegać swoją słabość fizyczną. Siostra Małgorzata, matka trójki dzieci, a od niedawna również babcia, w tym roku wędruje po raz jedenasty z rzędu. Zapytana o przyczynę ponownego powrotu na pielgrzymi szlak, odpowiada: „Wiesz, to nigdy nie jest tak, że się zastanawiam czy iść, czy nie. To po prostu się idzie! To jest taki akumulator na cały rok, którym się żyje. Gdy nadchodzi miesiąc sierpień, to się nie dyskutuje, to się po prostu zbiera i wyrusza”. W grupie brązowej wyłapaliśmy brata Pawła, który również maszeruje po raz jedenasty, z tą różnicą, że ma zaledwie 19 lat. Jak twierdzi, pamięta każdą pielgrzymkę i nigdy nie żałował swego trudu, chociaż jako dziecko miał o wiele mniejszą świadomość istoty pielgrzymowania. Dla takiego dziecka pielgrzymka, to śpiewy podczas drogi, spanie w namiocie, czyli niezwykła przygoda (...). W tym roku jest całkiem spora liczba debiutantów. Czy pielgrzymka spełnia ich oczekiwania? Szczerze, nie miałem pojęcia, że kiedykolwiek przeżyję coś tak niesamowitego” – odpowiada sympatyczny brat z grupy pomarańczowej.

Elżbieta Grzybowska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości