- To jest ważny dzień dla bezpieczeństwa Polski, dla bezpieczeństwa północnego Mazowsza. Wojsko po wielu latach, z impetem, bo w sile 500 żołnierzy, wraca na ziemię płocką – mówił w środę Władysław Kosiniak-Kamysz, minister obrony narodowej.
Żołnierze nie będą już tylko przejazdem w Płocku i w powiecie płockim, a także w pobliskim Gostyninie. Obecność mundurowych niebawem stanie się codziennością.
W Nowym Trzepowie, na terenie po byłej szkole rolniczej, urządzą się żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej.
- Żołnierze WOT łączą pracę zawodową ze służbą w Wojsku Polskim. Są zawsze gotowi, zawsze blisko. Pomagają ludności cywilnej – zaznaczył wicepremier.
W kontekście ulokowania żołnierzy w Nowym Trzepowie dodał:
- Nasze obietnice stają się faktem. Wojsko wróciło do regionu płockiego. Będzie tu na stałe. Będzie bronić grodu, który oparł się bolszewickiej nawale w 1920 r., i pomagać ludności cywilnej w kryzysowych sytuacjach. Rolą WOT jest pomoc w trakcie pokoju, a w razie potrzeby obrona ojczyzny.
Reklama
Minister dziękował za przychylność samorządowi Płocka i Powiatu Płockiego, którym zależało na obecności wojska. Wzywał również do dalszego wsparcia.
Piotr Zgorzelski, marszałek Sejmu, w poprzednich wyborach wybrany na posła w okręgu płocko-ciechanowskim:
- Witajcie w domu. Myślę, że są to najbardziej adekwatne słowa, jakie chciałbym dzisiaj do was, drodzy żołnierze Wojska Obrony Terytorialnej, skierować.
O potrzebie budowy lokalnego systemu bezpieczeństwa, partnerstwie zawiązanym z Ministerstwem Obrony Narodowej, współpracy rządu i samorządu wspomniał Sylwester Ziemkiewicz, starosta płocki.
- Nasz subregion narażony jest na wiele różnych sytuacji kryzysowych, borykamy się z zagrożeniem powodziowym. Jestem przekonany, że WOT będzie takim filarem bezpieczeństwa mieszkańców.
Generał dywizji dr Krzysztof Stańczyk, dowódca WOT dodał, że to wielki dzień dla Wojsk Obrony Terytorialnej, przede wszystkim dla 6 Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej.
- Tutaj będzie stacjonować dowództwo 64. Batalionu Lekkiej Piechoty, tu będą umieszczone dwie kompanie lekkiej piechoty, samodzielne plutony. Batalion stanie się dwupołożeniowy. Kompania lekkiej piechoty, kompania saperów będą stacjonowały w Pomiechówku - doprecyzował.
Reklama
- Dlatego Pomiechówek nie traci, a Płock zyskuje – zaznaczył szef MON.
Na razie trwają przygotowania do rozgoszczenia się żołnierzy od 1 września. Do dyspozycji będą mieli teren o powierzchni 3 ha, dworek, pomieszczenia, które niegdyś służyły za sale wykładowe. Nieruchomość kosztowała 5,7 mln zł zł, zgodnie z szacunkami dodatkowe doposażenie obiektu może kosztować 300 tys. zł.
Minister zachęcał:
- Przystąpcie do WOT! Zasilcie szeregi Wojska Polskiego. WOT jest dla wszystkich. Potrzebujemy zarówno mężczyzn, jak i kobiet, którzy chcą być blisko swojego domu i zarazem budować bezpieczeństwo ojczyzny.
Reklama
Tutaj będą organizowane ćwiczenia z gotowości.
- Zachęcam do skorzystania z aplikacji mObywatel, zarejestrowania się i wzięcia udziału w szkoleniach na rzecz podnoszenia swoich umiejętności. Jest kurs podstawowy, kurs przetrwania, kurs związany z obroną w przestrzeni cybernetycznej, kurs udzielania pierwszej pomocy – wskazywał Władysław Kosiniak-Kamysz.
Nie zabrakło tematu Orlenu i ich Zakładu Produkcyjnego w Płocku, ponieważ umieszczenie żołnierzy w Nowym Trzepowie ma służyć również ochronie infrastruktury krytycznej. Jednocześnie koncern jest zobowiązany do podnoszenia bezpieczeństwa ochrony swoich zakładów szczególnie przed dronami (poprzez systemy antydronowe) i inwigilacją.
Również w środę, tylko nieco wcześniej w Gostyninie, Władysław Kosiniak-Kamysz i Agnieszka Korajczyk-Szyperska, burmistrz Gostynina, podpisali list intencyjny dotyczący współpracy. A jest on o tyle istotny, że stanowi istotny etap w procesie tworzenia nowej jednostki wojskowej na terenie miasta (po dawnej firmie Elgo Lighting Industries). To ok. 800 żołnierzy współtworzących 2 Brygadę Rakiet (pierwsi mundurowi pojawią się tam jeszcze w tym roku). Jednostka ma odpowiadać za wsparcie ogniowe, z możliwością likwidowania celów z dużej odległości. Docelowo dwupołożeniowy 2BR utworzy ok. 2,5 tys. żołnierzy.
- Do Gostynina trafią wyrzutnie Chunmoo składane już w 70%, może nawet w 80% w Polsce, z produkcją pocisków rakietowych, która będzie się odbywać w Polsce. Polonizujemy w ramach programu HOMAR-K wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe do obrony Rzeczypospolitej. Polonizujemy, czyli inwestujemy też w polski przemysł zbrojeniowy – dodał wicepremier.
Elżbieta Gapińska, posłanka z okręgu plocko-ciechanowskiego:
- 2 Brygada Rakiet będzie broniła nie tylko północnego Mazowsza, ale też całej Polski. Najnowocześniejsze urządzenia, 800 żołnierzy to większa szansa, aby czuć się bezpieczniej.
Reklama
Decyzja o utworzeniu i lokalizacji jednostki w dwóch miejscach – Gostyninie i Łowiczu – zapadła w marcu br. Minister podkreślał, że chodzi tu nie tylko o samo wojsko, ale też o miejsca pracy dla pracowników cywilnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze