Nie ma takiego miasta w Polsce, a pewnie i w Europie, w którym nie ma kolejki do mieszkań komunalnych. Żadna gmina w kraju nie jest w stanie zaspokoić potrzeb mieszkaniowych wszystkich ludzi, którzy są w trudnej sytuacji życiowej i których nie stać na wynajem ani kupno lokalu. Do końca ubiegłego roku na liście oczekujących w Urzędzie Miasta Płocka było 3598 wniosków. Tyle rodzin starało się o przydział mieszkania: kwaterunkowego, socjalnego z niedostatku lub z wyroku, do remontu na koszt własny lub zamiennego z tytułu wyłączenia budynku z użytkowania. Niezadowoleni z polityki miasta mieszkańcy wyczekiwali w kolejce do urzędników, odwiedzali redakcję, przekonując, że to im dach nad głową należy się w pierwszej kolejności. Na dowód pokazywali zwykle nieaktualizowany przez lata wniosek i narzekali na nieudolność tych, którzy powinni wyznaczyć im przydział.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze