Nie tylko kulinarne wędrówki po Polsce
Licyniusz Lukullus (117-56 p.n.e.) pochodził ze znamienitego rzymskiego rodu. Już jako młodzieniec budził podziw wśród mu współczesnych swoją doskonałą, wręcz boską pamięcią i dużymi zdolnościami oratorskimi. Cechy te z powodzeniem wykorzystywał w swojej wojskowej karierze. Będąc wodzem, poprowadził rzymskie legiony aż po brzegi Morza Czarnego, pokonując wojska króla Pontu Mitrydatesa. Wtedy to podczas walk w okolicach miasta Cerasus (obecnie to tureckie Giresun), poznał słodycz owoców, które bardzo chętnie jadły ptaki, czyli czereśni (wiśni ptasiej). Wracając do Rzymu wziął drzewko tej rośliny ze sobą. W efekcie stosunkowo szybko owocami czereśni zachwycili się inni bogaci Rzymianie. Jednak do historii Lukullus nie przeszedł jako wybitny wódz, z wieloma wygranymi bitwami na koncie, ale jako organizator wyszukanych uczt (stąd powiedzenie „uczta Lukullusa”). Urządzaniem ich zajął się, gdy stracił łaski u władającego Imperium Rzymskim. Najwidoczniej robił to z podobnym zapałem, jak walczył, skoro w pamięci potomnych utrwalił się jako symbol dekadenckiego i zmysłowego życia.
Sernik z czereśniami
Skład:
Wykonanie:
Czereśnie starannie płuczemy, drylujemy i przekładamy do rondelka. Zasypujemy czereśnie cukrem i na małym ogniu smażymy (ok. 40 minut) aż płyn odparuje i powstanie gęsta czereśniowa konfitura. Mielimy herbatniki, następnie dodajemy miękkie masło i mieszamy tak, aby składniki dokładnie się połączyły. Tortownicę o średnicy 20 cm wykładamy papierem do pieczenia. Na dno tortownicy przekładamy masę herbatnikową, którą równomiernie rozprowadzamy i dociskamy do dna. Twaróg śmietankowy ucieramy z cukrem pudrem i sokiem cytrynowym, aż powstanie w miarę gładka masa. Ubijamy śmietankę z utrwalaczem i delikatnie łączymy ją z twarogiem. Masę serową przekładamy do tortownicy i starannie wygładzamy jej powierzchnię. Wstawiamy sernik do lodówki na ok. 3 godziny. Przed samym podaniem wyjmujemy sernik z tortownicy i rozprowadzamy na nim czereśniową konfiturę.
Czereśnie to wdzięczne drzewa owocowe, gdyż potrafią na jednym drzewku unieść aż 300 kg owoców. Dodatkowo nie żyją krótko, bo przyjmuje się, że około 100 lat. W Polsce według przewodnika Cezarego Pacyniaka z 1992 roku najstarsza wiśnia ptasia rośnie w miejscowości Gręboszów w województwie dolnośląskim i liczy aż 145 lat i ciągle ma się dobrze. Za to największa polska czereśnia rośnie na Podkarpaciu, we wsi Myscowa. Drzewo jej jest wysokie na 22 m, a pień ma 3,5 m obwodu. Czereśnie wyraźnie dystansują wielkością inne drzewa owocowe rosnące w Polsce. Poza tym spore okazy tych roślin można napotkać w lasach, są to odmiany zwane „trześniami”. „Trześnie” zaś to wiśnie ptasie, będące gatunkiem wyjściowym dla wielu odmian czereśni wyhodowanych w Europie.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze