W sobotę na Starówce zaparkowało blisko sto zabytkowych mercedesów, w tym tak unikatowe modele jak: mercedes 170S w wyjątkowej zabudowie Ambulans z roku 1951, mercedes 220SE Ponton Cabrio z 1959 roku, terenowa klasa G w wersji wojskowej WOLF czy ciekawa ciężarówka MB L4500 z wyciągarką szybowcową z roku 1954. Obok pojawiły się też najnowsze modele prezentowane przez Mercedes-Benz Auto Forum.
To znak, że rozpoczął się w Płocku zlot „Mercedesem po Wiśle”. Od 12 lat sztandarową imprezę motoryzacyjną organizuje płocczanin Maciej Kulas. O tym, że jest to zlot godny uwagi świadczy fakt, że trafił on do piątki najbardziej prestiżowych tego typu imprez w Polsce. Ale w końcu MPW to jeden z największych zlotów zabytkowych mercedesów w Polsce. Nic dziwnego, że w tym roku w Płocku gościły załogi z całego kraju, a także z Holandii, Białorusi i Niemiec.
– Impreza z roku na rok się rozwija. Na rynku jest już bardzo ciasno, więcej niż 90 samochodów się nie zmieści, dlatego prezentowane tutaj samochody są wyselekcjonowane. Przede wszystkim są to ciekawe modele, w dobrym stanie i jak najbardziej oryginalne – mówi Michał Jackiewicz, dziennikarz motoryzacyjny wspierający zlot.
Biała karetka pogotowia była chyba najbardziej obleganym autem zlotu. Był to model mercedes benz 170V, rok produkcji 1950. Samochód został znaleziony w Szwajcarii w 2003 roku. Od 1973 roku stał nieużywany w magazynie. Powód? Awaria silnika. – Samochód stał tam przykryty plandeką i został odnaleziony przy inwentaryzacji – opowiada Piotr Gzylewski, kolekcjoner z Warszawy. Mercedesa udało się naprawić, polakierować, wymagał też delikatnego odświeżenia. Od 2010 roku znów jeździ, ale tylko na wybrane zloty. Do Płocka karetka przyjechała na kołach. Wzbudzała spore zainteresowanie nie tylko w naszym mieście, ale też na drodze. – Dziś nie zwracam na to uwagi. Cieszę się, że jadę – tłumaczy pan Piotr. Warto dodać, że to dość kosztowne wyprawy. Karetka potrafi spalić 14 litrów benzyny na 100 km. Tę paliwową łapczywość można jednak takiej zabytkowej perełce wybaczyć. Czym nas zaskoczył jeszcze Piotr Gzylewski? Obecnie szuka mercedesa W 124 i to do jazdy na co dzień. To auto popularne i produkowane w latach 1984–1997. – Ale wciąż świetnie sprawdza się na drodze i jest bezawaryjne – dowodzi warszawiak. Wiele takich samochodów mógł wypatrzeć na zlocie. Przeważały modele z lat 80. i 70., w tym W 123. Dodajmy, że to wciąż bardzo popularne taksówki na całym świecie.
Płocczanin Stanisław Świtalski zjawił się na zlocie mercedesem 126 klasa S z lat 90. – Samochód ma 25 lat. Ja mam go od 9 lat, udało mi się kupić ten model w miarę rozsądnej cenie. W sumie miałem kilkanaście mercedesów. Tylko ta marka mnie interesuje. Wszystko się może popsuć, jak w każdym samochodzie nic nie jest wiecznego, ale mercedesy są raczej mało awaryjne – zachwala płocczanin. W zlocie uczestniczy po raz 9, bo jest czym oko nacieszyć i do tego można spotkać się z pasjonatami.
Dodatkowymi atrakcjami sobotniej prezentacji mercedesów na starówce był mini-koncert Młodzieżowej Orkiestry Dętej OSP Gozdowo. To bardzo znana formacja. Trafiła m.in. do finału konkursu telewizyjnego „Must be the music”. Zaproszony został również Janusz Radgowski – niepełnosprawny maratończyk, który wybrał się na wózku inwalidzkim z Rzymu do Wadowic, zbierając środki dla chorej dziewczynki Klaudii Kamińskiej. „Mercedesem po Wiśle” wsparł niesamowitego sportowca z Płocka, przekazując bezpłatnie samochód techniczny na potrzeby wyprawy.
W niedzielę uczestnicy zlotu MPW wybrali się w rejs po Wiśle. Zlot odwiedził gość specjlany – Paul Bracq, słynny projektant MB, m.in. twórca Pagody. Na spotkaniu przed Domem Technika opowiadał uczestnikom zlotu o wielu modelach mercedesów. Niektóre z nich wyszły spod jego ręki. Zapraszamy do obejrzenia fotoreportażu z pokazu mercedesów na płockiej Starówce na naszej stronie internetowej www.tp.com.pl. BeeS
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze