Nikt się tego nie spodziewał, a jednak Polacy okazali się na Węgrzech najsilniejsi. Bogdan Kłos i Andrzej Lewandowski z DPS w Miszewie Murowanym zdobyli złoto w każdej konkurencji na Europejskich Mistrzostwach Świata w Dwuboju Siłowym Osób Niepełnosprawnych w Abadszalok. Mają ponad 30 lat, ważą kolejno 67 kg i 65 kg. Potrafią podnieść nie tylko ogromne ciężary, ale też przy okazji dokonać rzeczy wielkich.
W zawodach startowały 32 drużyny węgierskie i 11 drużyn z Europy. Reprezentację Polski stanowiło sześciu zawodników, w tym dwóch wspomnianych z DPS w Miszewie Murowanym „Nad Jarem”.
Bogdan Kłos w wyciskaniu podniósł 90 kg, a w martwym ciągu 150 kg. Andrzej Lewandowski miał nieco mniejsze wyniki. Wciskanie – 85 kg, martwy ciąg 140 kg. To jednak wystarczyło, by zdobyli złoto oddzielnie w każdej konkurencji i drużynowo. Przy okazji obydwaj poprawili swoje rekordy życiowe o 7,5 kg. Dodajmy, że choć była to Olimpiada Osób Niepełnosprawnych wyniki tych zawodników nie odbiegają od wyników sportowców, startujących w olimpiadach dla osób pełnosprawnych.
– Podbili kraj w 2003 roku, zdobywając Mistrzostwo Polski w Grodzisku Mazowieckim, w 2004 roku zdobyli tytuły Mistrzów Europy. Teraz czas najwyższy sięgnąć po najwyższe światowe laury – przekonuje trener kadry Mariusz Żukowski, od niedawna także instruktor sportów siłowych i fitness, który jako pierwszy zaraził Andrzeja i Bogdana bakcylem sportów siłowych.
Wszystko zaczęło się osiem lat temu. W utworzonej w DPS-ie w Miszewie Murowanym siłowni stały skromnie ławeczka i sztanga. Dopiero później znalazły się fundusze, na lepszy i dodatkowy sprzęt. Dziś takiej siłowni nie powstydziłby się nawet Płock. Sam sprzęt to jednak za mało. – Mieszkańcy widzieli jak tam trenuję. Zauważyli postępy. Wkrótce sami też chcieli spróbować – wspomina trener Mariusz Żukowski.
Z chętnych zostali wybrani ci, którzy mają predyspozycje i żadnych przeciwskazań lekarskich. W sumie 10 osób, spośród których wyłoniła się wybitna trójka: Andrzej, Bogdan i Krzysztof Jędrzejak, który niestety ze względu na stan zdrowia nie mógł jechać w tym roku na Węgry.
– Siła uwarunkowana jest genetycznie, podobnie zresztą jak wytrzymałość. Do tego, by coś osiągnąć, potrzeba jeszcze cierpliwości i wytrwałości. Zawodnicy od lat trenują codziennie po dwie godziny, przeszli na typową dietę dla sportowców uprawiających sporty siłowe, zerwali z nałogami – opowiada trener.
Dopiero później zaczęły się mitingi lokalne i pierwsze osiągnięcia. Na wyjazd na Węgry, który odbył się pod patronatem Olimpiad Sportowych Polska dla Niepełnosprawnych, dyrektor DPS w Miszewie Murownym, Barbara Stańska zakupiła zawodnikom profesjonalne stroje reprezentacji z orzełkiem i napisem Polska
– Jeśli Bogdan i Andrzej „zejdą” jeszcze bardziej ze swojej wagi i umocnią siły, będą nie do pokonania – przekonuje Mariusz Żukowski.
I tak są świetni w tym co robią, choć pewnie nad tym popracują, aby jeszcze lepiej wypaść na kwietniowych Mistrzostwach Polski w Skarżysku Kamiennej, do których się przygotowują. Wkrótce odbędą się też ponowne kwalifikacje do Mistrzostw Europy. Na pewno takiej okazji nie przeoczą, choć z uporem czekają na swoją najwyższą poprzeczkę, tę światową.
Blanka Stanuszkiewicz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze