Reklama

Zjadą najgroźniejsi przestępcy

23/01/2014 03:00
Jest niemal pewne, że morderca czterech chłopców, tzw. szatan z Piotrkowa, czyli Mariusz Trynkiewicz trafi do Gostynina. Zostanie pensjonariuszem Regionalnego Ośrodka Psychiatrii Sądowej. Kiedy szatan z Piotrkowa może pojawić się w Gostyninie i jak długo w nim zostanie – tego na razie nie wiadomo. Nie wiadomo też, czy tego typu przestępców, co Mariusz Trynkiewicz nie pojawi się w Gostyninie więcej. Wiceminister zdrowia Sławomir Neumann, w wywiadzie dla jednej z ogólnopolskich rozgłośni radiowych, wskazał właśnie na Gostynin jako na miejsce powstania ośrodka, w którym mają być izolowani niebezpieczni przestępcy wychodzący z więzień w najbliższym czasie.
Od kilku tygodni nazwisko Mariusza Trynkiewicza jest odmieniane przez wszystkie przypadki. Zbrodnia, której dopuścił się w latach 80. ubiegłego wieku, wstrząsnęła całą Polską. Latem 1988 r. w Piotrkowie Trybunalskim Trynkiewicz podstępnie zwabił do swojego mieszkania trzech chłopców: dwóch 12-latków i 11-latka. Zamordował ich, wielokrotnie zadając im ciosy nożem. Ale zanim chłopcy skonali, wykrwawiając się od ran, szatan z Piotrkowa gwałcił ich i torturował. Przez kilka dni trzymał zwłoki chłopców w piwnicy. W końcu wywiózł ciała do lasu i spalił. Gdy został zatrzymany przyznał się jeszcze do zabicia 13-latka. Tych zbrodni Trynkiewicz dokonał będąc na przepustce z więzienia, gdzie odsiadywał wyrok za molestowanie 12-latka.
Podczas rozprawy Trynkiewicz przyznał, że po wyjściu na wolność nadal interesowałby się nieletnimi. We wrześniu 1989 r. został skazany na karę śmierci. Ale od 1988 r. w Polsce obowiązywało moratorium w sprawie niewykonywania kary śmierci, a amnestia z grudnia 1989 r. sprawiła, że Trynkiewicz nie został powieszony. Trafił do więzienia na 25 lat. I właśnie teraz, w połowie lutego, ma opuścić więzienne mury. Takich seryjnych morderców, którym kary śmierci zamieniono na 25 lat więzienia, jest więcej. Ale Trynkiewicz jest pierwszym, który kończy odbywanie kary.
Przez ćwierć wieku nikt nie zastanawiał się, co dalej z tego typu zbrodniarzami, gdy już odbędą karę. Dopiero pod koniec ubiegłego roku rząd zajął się sprawą. W listopadzie przyjęto ustawę o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzającymi zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób. To właśnie ona powołuje do życia Krajowy Ośrodek Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym, w którym mają być izolowani tacy przestępcy jak Trynkiewicz.
Czy taki ośrodek będzie w Gostyninie, tego jeszcze nie wiadomo. Ale w wywiadzie dla rozgłośni RFM FM wiceminister zdrowia nie wykluczył takiej możliwości. Pytany, na jakim etapie są przygotowania ośrodka, który ma izolować niebezpiecznych przestępców, stwierdził, że na dość zaawansowanym. – Na początku będzie to jeden z pawilonów istniejącego już innego ośrodka, który także zajmuje się cięższymi przypadkami przestępców. Jesteśmy już na etapie ostatnich uzgodnień i rozporządzeń, które powołują ośrodek do życia, m.in. dają mu statut – powiedział w wywiadzie minister.
Na pytanie, gdzie będzie ten ośrodek, odpowiedział: – W Gostyninie. Tam już resort zdrowia prowadzi ośrodek, który leczy osoby skazane za niektóre przestępstwa. Zostanie tam wydzielona część szpitala, która będzie zajmowała się osobami skazanymi przez sąd cywilny do leczenia już po odbyciu kary.
Nawet jeśli w Gostyninie nie powstanie taki ośrodek, to jest niemal pewne, że Trynkiewicz zawita na Mazowsze Płockie. A to dlatego, że sąd – zanim wyda postanowienie o izolacji w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym – musi zasięgnąć opinii biegłych psychiatrów. Ci natomiast mogą zgłosić konieczność obserwacji w zakładzie psychiatrycznym. A właśnie Regionalny Ośrodek Psychiatrii Sądowej w Gostyninie został wskazany jako taki zakład.
Szefostwo ROPS-u w Gostyninie nie chce na razie rozmawiać ani o ewentualnym powstaniu krajowego ośrodka, ani o wizycie „szatana z Piotrkowa”. – W przyszłym tygodniu będziemy mogli udzielić szczegółowych informacji – powiedziała Agnieszka Jędrzejczak, zastępca dyrektora ds. administracyjno–ekonomicznych.
ROPS w Gostyninie powstał pod koniec 1998 r. i był pierwszym tego typu ośrodkiem w Polsce. Trafiają tu chorzy psychicznie sprawcy czynów zabronionych, którzy dopuścili się najcięższych przestępstw. To zabójstwa, usiłowania zabójstwa, ciężkie uszkodzenie ciała, gwałty, podpalenia. Ośrodek jest otoczony kilkumetrowym murem. Od wewnątrz jest jeszcze ponad dwumetrowa siatka. Jest monitoring, ale nie ma krat w oknach. To jednak ośrodek leczniczy. Pokoje są schludne i przytulne. Są teren rekreacyjny i park.
Czy w takich bardzo łagodnych warunkach będzie przebywał Trynkiewicz i inni? Raczej nie. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, w Gostyninie Ośrodek Terapii Zachowań Dyssocjalnych ma zajmować specjalnie wydzieloną kondygnację Regionalnego Ośrodka Psychiatrii Sądowej. Mają być specjalne zabezpieczenia, monitoring i jednoosobowe sale.
W myśl projektów rozporządzeń przygotowanych do ustawy w ośrodku na 10 osadzonych – poza 27 ochroniarzami – ma przypadać psychiatra, 6 psychologów, 14 pielęgniarek, 7 terapeutów, 5 wychowawców i 17 sanitariuszy.
Grzegorz Szkopek
g.szkopek@tp.com.pl
fot. D. Ossowski
Czy boimy się, że groźni przestępcy będą blisko nas?
To, że groźni przestępcy mogą się pojawić na naszej najbliższej okolicy, właściwie nie robi na nas większego wrażenia. Większość z nas jest przekonana, że będą dobrze pilnowani i nie grozi nam z ich strony niebezpieczeństwo.
Marta Urbańska
Przyznam szczerze, że nie odczuwam jakiegoś strachu. Te osoby gdzieś muszą być izolowane, a że akurat padło na pobliski Gostynin… Chyba nie mamy na to większego wpływu. Przecież ośrodek w Gostyninie istnieje od kilkunastu lat, jest przeznaczony dla groźnych przestępców i przez ten czas nic się nie wydarzyło.

Magdalena Wasiluk
Nie sądzę, żeby cokolwiek groziło nam ze strony tych, którzy znajdą się w ośrodku. Sprawa jest tak poważna i nagłośniona, że odpowiedzialne służby staną na uszach, żeby wszystko było w porządku. Mam nadzieję, że ta tendencja utrzyma się dłużej, a nie tylko wtedy, kiedy sprawą interesują się media.

Marcin Doliński
Przyznam, że nie chciałbym mieszkać w okolicy tego ośrodka. Ale z drugiej strony nie czuję jakiegoś zagrożenia. Uważam, że obawy, iż ci ludzie mogą uciec z ośrodka, są przesadzone. Bez wątpienia będzie to jedno z najlepiej strzeżonych miejsc w naszym kraju.

Piotr Wiktorski
Strachu nie odczuwam, ale mam pewne obawy. Do Gostynina mają trafić naprawdę niezwykle niebezpieczni ludzie. To prawda, że swoje już odsiedzieli, ale jeśli będą w Gostyninie, to oznacza, że lata więzienia niewiele zdziałały. Wierzę, że te osoby będą odpowiednio pilnowane. Przy nich nie można sobie pozwolić na błąd.    (gsz)
 
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości