Reklama

Zima w zoo niestraszna!

09/01/2013 11:51
Wybieracie się na wycieczkę do ogrodu zoologicznego? To nic, że za oknem zima przemieszana z pluchą. W zoo znajdziecie wiele atrakcji, a do tego nowych mieszkańców.
Urodziły się dwie tamaryny cesarskie. To reprezentanci najmniejszych małpek świata. Dorosłe osobniki mają 25 cm długości, wyobraźcie więc sobie, jak malutkie muszą być młode. A najlepiej zobaczyć je na żywo, na plecach dumnie paradującego po wybiegu ojca.
Tamaryny nie tylko reprezentują najmniejsze małpki świata. Reklamują też nasze płockie zoo na wielkich billbaordach. Chyba wszyscy kojarzymy te wąsate małpki z tablic informacyjnych postawionych od strony mostu.
– Właśnie z powodu tych sumiastych białych wąsów małpki nazwane zostały tamarynami cesarskimi. Odkryto je w czasach cesarza Franciszka Józefa słynącego z bujnego wąsa i na jego cześć nazwano ten charakterystyczny gatunek – mówi Aleksander Niweliński, dyrektor Miejskiego Ogrodu Zoologicznego w Płocku. To też gatunek zagrożony wyginięciem. Na co dzień żyje w lasach deszczowych południowo-zachodniego dorzecza Amazonki. Płockie stado liczy 7 sztuk i tym bardziej cieszy fakt, że systematycznie się powiększa.
Cieszy też przychówek w ptaszarni. Pojawiły się tutaj młode ary zielone. Na razie zielone są tylko z nazwy. Nie mają ani grama piór. Ary zielone żyją w Ameryce Południowej, gdzie obecnie przypada przełom wiosny i lata, a więc idealna pora do rozrodu. Choć za oknem plucha, nasze ary żyją zgodnie z cyklem pobratymców zza oceanu, stąd też na świecie pojawiły się młode. Co ciekawe, te papugi w niewoli rozmnażają się wyłącznie w naszym ogrodzie.
– Płock dochował się już 6 sztuk tych ptaków – zaznacza dyrektor zoo, który zgodnie z zaleceniami koordynatora tego zagrożonego gatunku przekazuje odchowane okazy do innych ogrodów zoologicznych.
Czy są inne powody do radości w płockim zoo? Po wstępnych podsumowaniach okazuje się, że również w 2012 roku frekwencja gości ogrodu utrzymała się na wysokim poziomie 250 tys. zwiedzających rocznie. – To najlepszy wynik na tle krajowych ogrodów zoologicznych w stosunku do liczby mieszkańców miasta – tłumaczy Aleksander Niweliński. To też powód, by dołożyć wszelkich starań, by w naszym ogrodzie było jeszcze lepiej. W tym roku planowane są: zakończenie wymiany ostatniego odcinka kanalizacji wód opadowych, jak również poprawa alejek przy tzw. grzybku. Lada moment uruchomiona zostanie ekspozycja głuszców, w sąsiedztwie wybiegu kangurów. Na zielone światło czeka przebudowa wybiegu ptaków wodnych. Co ważne, do świeżo wyremontowanej żyrafiarni wrócą wkrótce z Poznania i Gdańska nasze żyrafy – samiec i dwie samice.
Raczej nie ma się co spodziewać, że uda nam się zwiedzić akwarium. Potrzebne są fundusze na zakończenie szeroko zakrojonego projektu jego przebudowy. Płockie zoo jest na etapie pozyskiwania środków z dotacji unijnych. Pracuje również nad akcją promocyjną nagłaśniającą przedsięwzięcie. Jej szczegółów dyrektor na razie nie chce zdradzać.
Pracy szykuje się sporo i pomimo że króluje zima i mniej osób odwiedza zoo, nikt nie zamierza zwolnić tempa. Za pasem przecież ferie, a z tej okazji płocki ogród przygotowuje akcję zimową. Już dziś zaprasza na zorganizowane spotkania wszystkie chętne dzieci, które kochają zwierzęta.    BeeS
fot. Arch. ZOO
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości