27 kwietnia br. przez okno do budynku Urzędu Miasta Płocka przy Starym Rynku 1 wpadł nietoperz. Schwytany i obserwowany przez służby weterynaryjne, padł po dziewięciu dniach obserwacji. 22 maja dwie niezależne badawcze placówki weterynaryjne w kraju potwierdziły u niego dodatni wynik badania w kierunku wścieklizny. Wcześniej wściekliznę odnotowano w Płocku w 1998 r. W związku z tym służby weterynaryjne i miejskie teren ograniczony ulicami: aleja Kobylińskiego, aleja Jachowicza, 1 Maja, Kościuszki, Tumska do Odwachu i wzdłuż Pałacu Biskupiego do Katedry, nadwiślański pasaż na Skarpie za sądem, Hotelem Starex, Farą i Spichlerzem do ul. Okrzei, a potem ulicami Kazimierza Wielkiego, Nowowiejskiego, Łukasiewicza do Kobylińskiego, uznały za obszar zagrożony wścieklizną. Wszystkich mieszkańców i przebywających na tym terenie, obowiązują określone nakazy i zakazy: – Mieszkańcy tego obszaru swoje psy muszą trzymać na uwięzi, w kagańcu i na smyczy, nie wolno swobodnie wypuszczać kotów, należy unikać bezpośredniego kontaktu ze wszystkimi zwierzętami. Poza tym na obszar zagrożony nie wolno wprowadzać zwierząt z zewnątrz – wymienia Jacek Gruszczyński, powiatowy lekarz weterynarii w Płocku. Płock nie jest jedynym miastem w Polsce, w którym stwierdzono wściekliznę u nietoperzy. Wcześniej były Łódź i Bydgoszcz: – Nie wiadomo, gdzie bytują nietoperz i ile ich jest. Dlaczego właśnie one się zaraziły? Ponieważ od kilku lat prowadzone są skuteczne szczepienia przeciw wściekliźnie dziko żyjących lisów, najpopularniejszy łańcuch został przerwany, wirus gdzieś musiał się ulokować i padło na nietoperze – dodaje J. Gruszczyński. W panikę na razie nie należy wpadać, ale trzeba zachować ogólne zasady bezpieczeństwa. W razie zaobserwowania więc dziwnego zachowania u swojego zwierzęcia, właściciel powinien zgłosić ten fakt do lekarza weterynarii lub Powiatowego Inspektoratu Weterynarii przy ul. Pięknej w Płocku. W przypadku pokąsania człowieka lub zwierzęcia – niezwłocznie poinformować o tym służby medyczne i weterynaryjne. Zwłoki podejrzanych zwierząt poddane zostaną badaniom, które wykluczą bądź potwierdzą obecność groźnego wirusa. Służby weterynaryjne apelują o przestrzeganie podstawowych zakazów i nakazów. Być może to jedyny nietoperz z wścieklizną w Płocku, ale środków ostrożności w tym przypadku nigdy za dużo. (eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze