Na pamiątkę z XII Plebiscytu
Więcej zdjęć pod linkiem: http://www.tp.com.pl/zdjecia/bal-mistrzow-sportu-zdjecia-wideo.html
Zdjęcie z brązowym medalem przywiezionym z mistrzostw świata w Katarze przez piłkarzy ręcznych Orlen Wisły, oprócz oczywiście ogłoszenia wyników, był hitem Balu Mistrzów Sportu. Adam Wiśniewski i Kamil Syprzak udostępniali swoje trofeum wszystkim chętnym, a przy okazji przyjmowali gratulacje, słowa podziwu i cierpliwie pozowali do zdjęć z uczestnikami Balu.
Można było się spodziewać, że piłkarze ręczni będą zwycięzcami XII Plebiscytu na najpopularniejszego sportowca i trenera 2014 roku. Manolo Cadenas odebrał puchar za zdobycie tytułu najlepszego, a chwilę potem także najpopularniejszego szkoleniowca. Najpopularniejszymi sportowcami zostali, powtarzając sukces sprzed roku, piłkarze ręczni plażowi z BHT Petra Płock. Członkowie Kapituły Plebiscytu zdecydowali, że tytuł najlepszych powędrował do piłkarzy ręcznych Orlen Wisły Płock.
Płocki Plebiscyt odbywa się pod honorowym patronatem prezydenta miasta Płocka. Andrzej Nowakowski powitał sportowców, trenerów i kibiców słowami: – Rok 2014 był wyjątkowy, ale większość z nas żyje nowymi wydarzeniami sportowymi, niektórzy na żywo w Katarze lub przed telewizorami. Mistrzostwa Świata przyniosły nam wielką radość i dużo emocji. Ale to sukcesy 2015 roku, o których będziemy mówić za rok. Ogromne brawa dla naszych pięciu piłkarzy, także dla Manolo Cadenasa, który tym razem wrócił z ważnej imprezy bez medalu, ale lepiej, że w szatni jest pięć brązowych krążków, niż gdyby był jeden. O tym się teraz mówi – Płock piłką ręczną stoi. Ale musimy pamiętać, że wśród nominowanych są też przedstawiciele innych dyscyplin. Gratuluję wszystkim tym, którzy grają na boisku, walczą na macie lub w ringu, pływają w basenie lub w rzece i latają w powietrzu.
Większość pucharów odebrali sami laureaci. Na ogłoszenie wyników zdążył Marcin Kaczmarek, którego drużyna kilka godzin wcześniej zremisowała 1: 1 z GKS Bełchatów. Trener od razu po meczu wsiadł do samochodu, by na Balu Mistrzów Sportu usłyszeć, że zajął II miejsce wśród szkoleniowców.
Po raz pierwszy od 12 lat w balu nie wziął udziału Piotr Jaroszewski, który wraz z drugim laureatem, Kamilem Fabisiakiem, pojechał do Krakowa, gdzie grali mecz pokazowy tenisa na wózkach w turnieju Polska – Rosja z udziałem między innymi Agnieszki Radwańskiej i Marii Szarapowej. Jurij Szyczkow zamiast na Bal musiał z zawodnikami na zawody. Puchar odbierze przy najbliższej okazji.
Zakończenie Plebiscytu było okazją do porozmawiania z laureatami. Manolo Cadenas poświęcił dziennikarzom sporo czasu, odpowiadając na trudne pytania. Całą rozmowę zamieścimy w następnym numerze. Trener podziękował wszystkim za oddane na niego głosy. – Nie spodziewałem się, że znowu wygram, ale chociaż nie mam czasu na śledzenie wyników pozostałych sportowców, to jestem pod wrażeniem ich wyników, chciałbym im gorąco pogratulować i zapewnić, że to dla mnie ogromne wyróżnienie. Dodajmy, że choć rozmowa toczyła się po angielsku, trener po polsku powiedział „dziękuję bardzo”.
Bardzo zadowolony z ponownego zwycięstwa był Artur Niesłuchowski, prezes i zawodnik BHT Petra Płock. Przed rokiem zdobyli najwięcej głosów kibiców, powtórzyli swój sukces w XII Plebiscycie.
Ciesząc się z wygrania Plebiscytu, Artur Niesłuchowski zdradził nam największe sportowe marzenie drużyny. – Chcielibyśmy także zaistnieć w Europie. Znaleźliśmy sobie sposób na życie, realizujemy swoją pasję, dobrze byłoby, żeby jeszcze w Europie dowiedzieli się o nas. Będziemy mieli taką szansę w tym roku, na pewno ją wykorzystamy – zapewnił w imieniu całej drużyny.
Po ogłoszeniu wyników i wręczeniu pucharów oraz statuetek, wszyscy ruszyli na parkiet, gdzie królowali piłkarze ręczni, bawiąc się do białego rana. Specjalnie został przełożony pierwszy w tym roku mecz ligowy, odbył się już we czwartek, by cała drużyna, wraz z partnerkami mogła dobrze się bawić. Czasu na odpoczynek piłkarze ręczni mieć nie będą, bo już w środę grają następne spotkanie Superligi, a zaraz potem jadą na pierwszy pojedynek w Lidze Mistrzów do szwedzkiego Alingsas.
Na parkiecie błyszczała najbardziej, dosłownie i w przenośni Emilia Wiśniewska, żona Adama, która przestała być osobą anonimową. W grudniowym numerze TP zamieściliśmy jej pierwszy wywiad, a ostatnio gościła w telewizjach śniadaniowych, opowiadając o sukcesie swojego męża i jego kolegów w Katarze. – Rzeczywiście po wywiadzie dostałam zaproszenia, nawet więcej niż dwa, nie ze wszystkich skorzystałam, ale fakt, zaczęło się od Tygodnika. Pewnie, gdyby nie medal Adama i polskiej drużyny, to nie byłoby takiego zainteresowania. To oczywiście jest sukces mojego męża, a ja tam gdzieś stoję sobie w tle i korzystam z tego sukcesu. Cieszę się, że przy okazji niektórzy zauważyli, że robię coś więcej i nie jestem tylko żoną Adama. Z medalu cieszyła się też trójka naszych dzieci, bardzo żałowali, że nie mogli z nami polecieć do Kataru i tak długo nie widzieli się z tatą. Ale pewnie teraz to nadrobią, bo Adam ma kontuzję, a to oznacza, że więcej czasu spędzi z rodziną.
XII Bal Mistrzów Sportu jest już historią. Niemal wszyscy uczestnicy mają zdjęcie z brązowym medalem Mistrzostw Świata i marzenie, by za rok ponownie wziąć udział w tym wydarzeniu, w równie wspaniałym towarzystwie. Życzymy sportowcom i trenerom, by w 2015 roku odnieśli takie sukcesy, dzięki którym Kapituła będzie mogła ich docenić i wpisać na listę kandydatów do tytułu najpopularniejszych.
Jola Marciniak
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze