Reklama

Zaraza u bram

26/02/2014 11:12
Do Polski dotarł afrykański pomór świń. To zabójcza choroba. Nie ma na nią lekarstwa, szczepionek. Gdy zaatakuje, śmiertelność wynosi 100 proc. Na szczęście nie jest groźna dla człowieka. Ale afrykański pomór świń może doprowadzić do bankructwa nawet duże hodowle trzody chlewnej. Choroba jest o ok. 300 kilometrów od powiatu płockiego.
Jacek Gruszczyński, powiatowy lekarz weterynarii w Płocku, mówi, że zagrożenie chorobą jest bardzo duże. – Wirus łatwo się rozprzestrzenia. Można go przenieść na odzieży, obuwiu czy na włosach. Do gospodarstwa może trafić także za pośrednictwem lisów czy psów, które mogły mieć kontakt z padłymi, zakażonymi dzikami – mówi Jacek Gruszczyński. To właśnie u dwóch padłych dzików, znalezionych na wschodzie Polski, wykryto chorobę.
Afrykański pomór świń (ASF – African Swine Fever) to szybko rozprzestrzeniająca się, zakaźna choroba wirusowa, na którą podatne są świnie oraz dziki. Wirus został odkryty na początku ubiegłego wieku w Kenii. Do Europy trafił w 2007 r. Od tego czasu najwięcej ognisk choroby odnotowano w Rosji i Gruzji, a także w Azerbejdżanie, Armenii i na Ukrainie.
Wirus jest niezwykle zjadliwy. Nie ma na niego szczepionki, lekarstw, a śmiertelność wśród trzody chlewnej to 100 proc. Jest bardzo odporny na działanie czynników środowiskowych, np. temperatury czy czynników chemicznych. Np. w mięsie mrożonym przeżywa 1000 dni, w suszonym 300 dni, w solonym 182 dni, a w mielonym 105 dni. Wirus ASF jest także odporny na wysychanie i gnicie. Np. w Hiszpanii stwierdzono obecność zakaźnego wirusa w zagrodach, w których wybito zwierzęta cztery miesiące wcześniej,
Zwalczanie choroby odbywa się wyłącznie metodami administracyjnymi poprzez wybijanie zwierząt chorych oraz znajdujących się w strefie zapowietrzonej. Wielka odpowiedzialność związana z tym, aby wirus nie trafił do stada świń, spoczywa na hodowcach trzody chlewnej. Aby nie dopuścić do wejścia wirusa, hodowca powinien solidnie zabezpieczyć chlewnię poprzez odpowiednie jej ogrodzenie uniemożliwiające kontakt świń z dzikami, niewpuszczanie na teren gospodarstwa pojazdów oraz postronnych osób, pilnowanie zmiany obuwia i odzieży przez osoby, które muszą wejść do chlewni, niewykorzystywanie jako ściółki zanieczyszczonej słomy. Ważne źródła zarazy to mięso, produkty mięsne oraz niegotowane odpadki kuchenne i poubojowe, pochodzące od świń chorych lub nosicieli. Z tego powodu należy bezwzględnie przestrzegać zakazu skarmiania zlewek kuchennych. Hodowcy świń nie powinni brać udziału w polowaniach, a jeśli to robią, koniecznie muszą pamiętać o dezynfekcji sprzętu łowieckiego.
Właściciel powinien codziennie wnikliwie obserwować swoje świnie, włącznie z oceną apetytu i objawów gorączki. Jeżeli hodowca stwierdza objawy zwiększonych zachorowań i padnięć świń, natychmiast powinien zawiadomić powiatowego lekarza weterynarii. Hodowcy nie powinni obawiać się zgłaszania podejrzanych przypadków zachorowań zwierząt, ponieważ w wypadku stwierdzenia ASF i likwidacji stada otrzymują pełne odszkodowanie z budżetu państwa.
Szczegóły dotyczące ASF można znaleźć na stronie www.piwplock.pl.     (gsz)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości