Zdarzają się sytuacje, gdy osoba ma, jej zdaniem oczywiście, brzydkie nazwisko. Ktoś marzy o karierze naukowca, co przy nazwisku Osioł może brzmieć nieco dziwnie. Również polityk o nazwisku Baran, raczej nie wzbudziłby zaufania wyborców. Trudno być artystą o nazwisku Byk, lub zwiewną piosenkarką Wyjec.
Takich przykładów można podać mnóstwo i nawet trudno się dziwić, że ktoś wolałby nosić najpopularniejsze polskie nazwiska Kowalski lub Nowak, a nie oryginalne, ale niosące negatywne skojarzenia.
Zmiana nazwiska jest możliwa, ale nie jest to tak łatwo zrobić. – Przede wszystkim muszą to być bardzo ważne względy – mówi Elżbieta Wasilewska, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego. – Nazwisko jest dobrem osobistym każdego człowieka, jest niezbywalne i niedziedziczne, więc powinniśmy być do niego przywiązani. Ale bywają w życiu różne sytuacje i niektórzy chcą zmienić nazwisko. Żeby to było możliwe, trzeba spełnić pewne przesłanki ustawowe. Można choćby dokonać zmiany, gdy nazwisko lub imię jest ośmieszające, nie licujące z godnością człowieka. Podstawą do zmiany jest również to, że nazwisko ma formę imienia, albo inne, uzasadnione względy.
Życie pokazuje, że niekoniecznie trzeba zmieniać nazwisko wtedy, gdy ma ono brzmienie imienia. Jest jeden z polityków, który posługuje się takim nazwiskiem i pewnie nawet nigdy nie przyszło mu do głowy, by je zmienić. Bo oczywiście takiego obowiązku nie ma, jest to tylko przesłanka, by zmiany dokonać. I nikt nie weźmie na poważnie prośby o zmianę wtedy, gdy komuś nazwisko się po prostu nie podoba.
Jest również wiele powodów, by chcieć zmienić tylko imię. Dokonuje się tego w postępowaniu administracyjnym, ale warto udokumentować prośbę o zmianę. Najłatwiej to zrobić, gdy osoba ma zapisane w dokumentach jedno imię, a posługuje się zupełnie innym. Mało tego, z tym drugim imieniem ma wystawiane świadectwa szkolne i nagrody. To częste przypadki, bo przecież nie zawsze dziecku musi się podobać imię nadane przez rodziców po urodzeniu.
Zdarza się także, że ktoś przez całe życie jako pierwszego używał drugiego imienia. W takiej sytuacji nie jest problemem oficjalna zmiana imienia, bo jest to ważna przesłanka, która daje kierownikowi USC podstawę do dokonania zmiany.
Podobnie prostą sprawą jest zmiana pisowni imion czy nazwisk zagranicznych. Zanim jednak to nastąpi, warto wiedzieć, że do urzędu musi wpłynąć uzasadniony wniosek o zmianę a wnioskodawca powinien posiadać obywatelstwo polskie.
Nie ma szans
na Radziwiłła
Najczęściej nazwiska zmieniają osoby wchodzące w związek małżeński. Z polskiej tradycji wynika, że zwykle żona przyjmuje nazwisko męża, ale zgodnie z prawem również mężczyzna może przyjąć nazwisko kobiety lub mogą oni w dowolnej kolejności połączyć swoje nazwiska razem, pod warunkiem że nazwisko będzie składało się tylko z dwóch członów. Niedopuszczalna jest natomiast zamiana nazwisk przez małżonków Wymagana jest także decyzja małżonków, jakie nazwisko w przyszłości będą nosić dzieci. Jak pokazuje życie, decyzja ta jest bardzo ważna, bo w różnych środowiskach rówieśnicy odmiennie reagują na dziecko, które ma inne nazwisko niż ojciec. Nie jest to jednak reguła.
Od maja ubiegłego roku wnioski o zmianę imienia i nazwiska kieruje się do Urzędu Stanu Cywilnego. Wcześniej te sprawy były w kompetencji starostów. Przyznać trzeba, że w Płocku nie ma tych zmian tak wiele. W ubiegłym roku były 24, w tym finalizowana jest czwarta.
– Tylko przez trzy miesiące od uprawomocnienia się wyroku rozwodowego można wrócić do nazwiska poprzednio używanego składając stosowne oświadczenie przed kierownikiem USC – tłumaczy E. Wasilewska. – Później, trzeba wydawać decyzję w trybie ustawy o zmianie nazwisk i imion – a ta procedura jest bardziej skomplikowana. Istnieje zasada, że nie można zmienić nazwiska na historyczne, wsławione na polu kultury i nauki, działalności politycznej i społecznej. Co prawda nie ma takiej listy „nazwisk zakazanych”, ale wszyscy wiedzą doskonale, o jakie może chodzić. Nie ma więc szans na nazwisko Sobieski, Radziwiłł, Chopin, czy nawet Skłodowska. – Oczywiście tu też są wyjątki, gdy wnioskodawca ma członków rodziny o tym nazwisku lub jest pod nim powszechnie znany – dodaje kierownik USC. – Powinni to potwierdzić świadkowie lub dokumenty.
Do USC przychodzi sporo ludzi, którym nie podobają się ich dotychczasowe nazwiska. Nie zawsze jednak muszą się one zakończyć decyzją. Czasem wystarczy rozmowa i bywa, że po niej zainteresowani rezygnują ze zmiany. – Bo przecież każde nazwisko to dobro osobiste, świadczy o tożsamości osoby – wyjaśnia E. Wasilewska.
Zmiana nazwiska i imienia nie jest trudna, ale warto wcześniej się zastanowić, czy warto zrezygnować ze wszystkich wspomnień, które z tym poprzednim się wiązały. O konieczności zmiany dokumentów, już nawet nie warto wspominać.
Jola Marciniak
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze