W zaledwie kilku gminach Małopolski (Iwkowa, Łososina Dolna, Laskowa i Żegocin) można przyjrzeć się tradycyjnemu suszeniu śliwek. Powstające tam suski sechlońskie nazwę swą zawdzięczają gwarowemu określeniu suszonej śliwki (czyli suski) oraz miejscowości Sechna w gminie Laskowa. W 2006 roku śliwki te znalazły się na Liście Produktów Tradycyjnych, a dwa lata później przyznano im certyfikat Chronionego Oznaczenia Geograficznego, co zawęziło możliwość produkcji tych śliwek do określonego obszaru.
Istnieją dwie legendy, które tłumaczą powstanie tradycji sadzenia i suszenia śliwek w tym regionie Małopolski. Bardziej „święta” historia przypisuje zwyczaj sadzenia drzew śliwkowych świętej Kindze, ziemie te były bowiem dobrami nadanymi jej przez męża Bolesława Wstydliwego (XIII w.). Ona to miała zachęcać miejscową ludność do ich sadzenia. Druga opowieść odwołuje się do ludzkiej skłonności do grzeszenia. Otóż pewien miejscowy proboszcz w ramach pokuty nakazywał grzesznikom sadzenie śliw, gdyż inne drzewa owocowe nie tolerowały lokalnego klimatu. Niestety pokutnicy zamiast winę odkupić, pogłębiali ją, przerabiając wyhodowane owoce w śliwowice. Zapobiec temu grzesznemu procederowi miał wymyślony przez świątobliwego plebana specyficzny proces suszenia owoców z wykorzystaniem dymu, gdyż lekko odymione śliwki nie były już tak dobrym surowcem do wyrobu wspomnianego trunku. Za to stały się doskonałym dodatkiem do potraw mięsnych.
Zrazy wieprzowe ze śliwkami w sherry
Skład:
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze