To już niemal pewna wiadomość – w obiektach po cukrowni w Małej Wsi odbywać się będzie produkcja komponentów do biopaliw. Zanim jednak to nastąpi, pracownicy będą musieli skorzystać z programu dobrowolnych odejść, a zakład zostanie rozwiązany. W jego miejsce powstanie spółka z udziałem Krajowej Spółki Cukrowej „Polski Cukier”, Agencji Rozwoju Mazowsza i firmy Kolgard.Mieszkańcy Małej Wsi niebawem przestaną określać cukrownię mianem „swojej fabryki”. Wielu z nich straci pracę bez gwarancji, że nowa spółka zechce ich zatrudnić. Kilka dni temu podpisano pakiet socjalny. W ramach programu dobrowolnych odejść każdy z pracowników otrzyma sowitą odprawę (w wysokości 24 średnich krajowych pensji plus trzech własnych), a ci, którzy już odeszli, otrzymają wyrównanie. Kto najbardziej straci na zamknięciu cukrowni? Pracownicy, którzy nie znajdą tu ponownego zatrudnia, gmina (choćby ze względu na niższe podatki), plantatorzy buraka cukrowego (biokomponenty produkowane będą ze zbóż i ziemniaków). Wójt gminy Mała Wieś Wojciech Zmysłowski mówi, że już teraz cukrownia pozbywa się nieruchomości – nowa spółka będzie chciała zaoszczędzić na podatkach. Poza tym gmina przejmuje już należące do cukrowni drogi. Uważa także, że skutki społeczne związane z zamknięciem zakładu będą negatywne: – Otrzymane z odprawy środki to taki łatwy pieniądz. Jedni go zagospodarują, może założą własne firmy, inni przetracą. Część z byłych pracowników pewnie dostanie pracę w nowym zakładzie, ale nie wiadomo na jak długo. Ale wójt nie jest do końca pesymistą: – Jest jakaś szansa, że Mała Wieś nie zostanie zaorana – podsumowuje rozmowę. Podobnie uważają niektórzy pracownicy cukrowni: – Perspektywy tragiczne nie są. Jakieś nowe miejsca pracy będą, części osób zaproponowano pracę gdzie indziej. Jeżeli nowa firma będzie się rozrastać, przybędzie także nowych miejsc pracy. Grupą społeczną, w którą, jak się wydaje, najbardziej uderzy przeprofilowanie zakładu, są producenci buraków. Jan Klepczarek – przewodniczący Związku Plantatorów Buraka Cukrowego przy Cukrowni Mała Wieś zdecydowanie neguje możliwość sprzedaży buraków do cukrowni w Glinojecku: – Swoje buraki możemy sprzedać tylko do cukrowni należącej do Krajowej Spółki Cukrowej, a Glinojeck przecież w jej skład nie wchodzi. Był u mnie wicedyrektor z Glinojecka i zapraszał na rozmowy, ale nie byłem zainteresowany, choćby dlatego, że Glinojeck płaci za buraki mniej niż Mała Wieś. Plantatorzy z naszego terenu podpisali 1.100 oświadczeń, że nie zgadzają się na Glinojeck. A w ogóle to nikt z KSC nie chce nam udzielić odpowiedzi na pytanie, co z nami dalej będzie. Prawdopodobnie nasze buraki trafią do Dobrzelina, ale przecież to daleko i transport będzie bardzo drogi. Poza tym tamtejsza cukrowni nie będzie w stanie przerobić tak dużej ilości buraków – uważa J. Klepczarek. Jak widać, losy cukrowni w Małej Wsi i plantatorów to wciąż jedna wielka niewiadoma. W najbliższych dniach ma dojść do dalszych ustaleń na ten temat. (eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze