Szalona końcówka meczu Orlen Wisły z PSG. Decydował rzut karny! Ależ to były E\emocje w ORLEN Arenie w Płocku .
Mecz zaczął się od dwóch trafień gości, ale płocczanie dość szybko opanowali sytuację i już w 4. min wyszli po rzucie karnym wykonywanym przez Michała Daszka na prowadzenie 3:2. Kiedy w 16. min Zoltan Szita doprowadził do stanu 8:5 dla gospodarzy, ponad czterotysięczna publiczność głośno fetowała Nafciarzy. Paryżanie nie zwieszali jednak głów i po akcjach Prandiego, Syprzaka i Steinsa wyrównali stan pojedynku na 12:12. W pierwszej połowie oba zespoły zdobyły jeszcze po jednej bramce, schodząc na przerwę przy stanie 13:13.
Druga część nie przyniosła przewagi żadnemu zespołowi, w czym duża zasługa dobrze broniących Hallgrimssona (WISŁA) i Palicki (PSG). Po 45. min PSG uzyskało lekką przewagę (22:19 w 52. min) i wydawało się, że dowiezie korzystny wynik do końcowego gwizdka. Jednak Wisła nie poddawała się i kibice przeżyli niezwykłe emocje w ostatnich minutach meczu. Na 9 sekund przed końcową syreną, przy stanie 24:23 dla PSG, sędziowie odgwizdali faul w ataku zawodnika drużyny gości, a już po końcowej syrenie przyznali rzut karny dla Wisły. Niestety Palicka okazał się sprytniejszy od Daszka i rezultat już nie uległ zmianie.
Rezultat spotkania:
Bramki dla Wisły: Daszek 8, Zarabec 2, Piroch 2, Susnja 1, Fazekas 2, Krajewski 1, Terzic, Dawydzik 2, Mihic 2, Sroczyk, Cokan, Janc , Szita 3, Panic .
Do rozgrywek Ligi Mistrzów szczypiorniści Wisły wrócą dopiero za dwa tygodnie. Przyjdzie im wtedy zmierzyć się w meczu wyjazdowym z kolejnym bardzo wymagającym przeciwnikiem, jakim jest niewątpliwie drużyna Fuechse Berlin. Będzie to jeden z dziesięciu pojedynków jakie płocczanie muszą stoczyć do końca października w Lidze Mistrzów i Superlidze (w tym m.innymi w Płocku z Industrią Kielce – 12.10 i Veszprem – 30.10)
Fot. Dariusz Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze