Reklama

Zablokowane Słupno

05/12/2013 09:16
„Tak dla obwodnicy; Chodzimy po ulicy, ponieważ chcemy obwodnicy; Precz z substancjami niebezpiecznymi; Stop tirom; Płock bez korków” – pod takimi hasłami członkowie i sympatycy płockiego Sojuszu Lewicy Demokratycznej blokowali w ubiegłym tygodniu drogę krajową nr 62 w Słupnie. W akcji protestacyjnej wzięło udział kilkadziesiąt osób.
Płocka lewica sięgnęła po nietypowe środki. W minioną środę działacze SLD zablokowali na ponad dwie godziny drogę krajową nr 62 w Słupnie. Protest został zapowiedziany dwa tygodnie wcześniej. Jego uczestnicy spacerowali po pasach dla pieszych. Co kilkanaście minut część samochodów, które utknęły na blokadzie była przepuszczana. – Chcemy wybudowania obwodnicy Płocka oraz poprowadzenia drogi ekspresowej S10 bliżej naszego miasta. Oczekujemy także wyprowadzenia z naszego miasta transportu materiałów niebezpiecznych i wybudowania dobrego połączenia kolejowego z Warszawą, ale tak naprawdę ze światem – mówi przewodniczący rady miejskiej SLD Arkadiusz Iwaniak.
Obwodnica miasta miałaby się rozpoczynać jeszcze w gminie Słupno. Omijałaby tę miejscowość, Gulczewo i Podolszyce oraz przecinała łącznik pomiędzy ul. Wyszogrodzką i Otolińską, którego budowa ma się zakończyć jesienią przyszłego roku.
Organizatorów akcji zainspirowały działania innych samorządów, które właśnie w ten sposób, między innymi na Śląsku, wywalczyły budowę obwodnic. Protestujący zbierali także podpisy pod petycją do wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej, która od ubiegłego tygodnia kieruje resortem transportu. – Chcemy pokazać, że płocczanie są zainteresowani problemami, o których mówimy – dodaje Arkadiusz Iwaniak.
Zdaniem radnego SLD Dariusza Skubiszewskiego tylko dzięki protestom i blokadom miasto może wywalczyć pieniądze na budowę obwodnicy. – To jedyny realny sposób na wpisanie Płocka w plany rozbudowy infrastruktury drogowej w latach 2015–2030. W ten sposób przekonamy władze, żeby prędzej czy później wybudowano obwodnicę, a drogę S10 poprowadzono bliżej miasta. Oczekujemy też wyprowadzenia kolejowego transportu substancji niebezpiecznych z miasta. Zdajemy sobie sprawę, że nie nastąpi to z dnia na dzień, ale dopóki nie zaczniemy czegoś robić, to nie będzie silnego sygnału, że trzeba ten problem rozwiązać – mówi.
– Tylko kilka minut naszego protestu na pasach dla pieszych pokazało, jak duży korek się utworzył. Wszystkie pojazdy ciężarowe powinny omijać miasto. Każdy płocczanin wie, ile każdego dnia zajmuje dojazd do pracy czy dowiezienie dzieci do przedszkola lub szkoły. Chcemy zwrócić uwagę wszystkich na ten problem – dodaje jeden z protestujących. Co o proteście sądzą kierowcy, którzy utknęli przed blokadą? – Obwodnica jest oczywiście potrzebna, ale takie akcje raczej efektu nie przyniosą – mówi jeden z nich.    (jac)
fot. D. Ossowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości