Całkiem niedawno, podczas dwóch powodzi, które nawiedziły nasz region, podziwialiśmy bohaterską postawę strażaków, żołnierzy, wolontariuszy i innych ludzi, którzy często bez snu układali kolejne dziesiątki worków z piaskiem, budując prowizoryczne zapory, podwyższając i uszczelniając tam, gdzie była potrzeba, wały powodziowe. Wykonali naprawdę znakomitą robotę. Teraz nadszedł czas sprzątania. Powodzianie z zalanych terenów mozolnie odbudowują swój dobytek. Tymczasem plastikowe worki na wałach i wzdłuż zalanych dróg zdają się nikogo nie interesować. Wypalane przez słońce, rozrywane przez zwierzęta, dawno przestały pełnić swoją rolę, na pewno nie zabezpieczyłyby przed kolejną potencjalną powodzią. Czas zatem wały naprawić, odzyskać piasek, a worki utylizować. Tylko póki co, nikt się do tego nie przymierza. Bo decydenci obawiają się kolejnej powodzi i twierdzą, że obecna prowizorka spełni swoje zadanie.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze