Jeden z płockich lekarzy musi wytłumaczyć się przed sądem z wystawionego zwolnienia lekarskiego. Wyjaśnień zażądał Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Przypuszczenie, że coś może być nie tak, pojawiło się podczas kontroli zwolnień. Sprawa trafiła do sądu, bo jak słyszymy w ZUS-ie: – wszystko wskazuje na to, że zaocznie wystawiono zwolnienie lekarskie ubezpieczonemu przebywającemu w tym czasie za granicami kraju.
W pierwszym półroczu bieżącego roku na terenie płockiego oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych skontrolowano ponad 6 tysięcy zwolnień lekarskich. Efekt to wstrzymana wypłata 400 zasiłków wypłacanych w oddziale płockim oraz podlegającym mu jednostkom w Płońsku, Ostrołęce, Ciechanowie, Mławie, Wyszkowie. W samym Płocku przeprowadzono w tym czasie 2325 kontroli. Lekarze orzecznicy stwierdzili nieprawidłowości w 52 przypadkach.
Jak informuje Barbara Smardzewska-Czmiel, rzecznik prasowy płockiego oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, w pierwszym półroczu bieżącego roku zweryfikowano także prawidłowość wykorzystywania zwolnień lekarskich. – Po kontroli odmówiono prawa do zasiłku przez wszystkie jednostki realizujące wypłatę zasiłków chorobowych w Płocku, Wyszkowie, Ciechanowie, Mławie, Ostrołęce i Płońsku w 399 sprawach na kwotę 114 673,05 zł, w tym w Płocku w 89 na kwotę 29 474,78 zł – mówi o wynikach kontroli Barbara Smardzewska-Czmiel.
O skróceniu zwolnień lekarze orzecznicy decydowali najczęściej z powodu błędów pojawiających się w zwolnieniach, a także w sytuacji, kiedy ubezpieczeni nie stawiali się na badanie wyznaczone przez lekarza orzecznika, w związku z czym wystawione zostały decyzje wstrzymujące prawo i wypłatę zasiłku chorobowego od dnia następującego po wyznaczonym terminie badania, na które ubezpieczony nie stawił się.
Płock, jeśli chodzi o wyniki przeprowadzonej kontroli, nie odbiega od średniej krajowej. W skali miesiąca z terenu płockiego oddziału do ZUS-u trafia około 30– 40 tysięcy zwolnień. Z tej puli od 2 do 4% jest kontrolowanych. Co dziewiąte– dziesiąte zwolnienie jest korygowane. Kto może się spodziewać, że ZUS zainteresuje się zasadnością jego zdrowotnej niedyspozycji?
– Osoby, które mają częste, krótkie zwolnienia, często zmieniają lekarzy. Patrzymy także na to, czy czas zwolnienia jest adekwatny do rodzaju choroby, czym jest spowodowana zmiana lekarza i czy zasadne jest, aby pobyt na zwolnieniu był kontynuowany – słyszymy od rzecznika ZUS-u.
Najczęściej ze zwolnień korzystają osoby z chorobami kręgosłupa, układu krążenia, oddechowego i nerwowego. Urazy, infekcje, niedyspozycje sercowe i nerwice to najczęstsze powody wystawiania druku ZLA, kiedyś popularnie nazywanego L-4. Najliczniejszą grupę wśród korzystających ze zwolnień stanowią pracownicy fizyczni wszystkich branż, ale również pracownicy administracji, sprzedawcy oraz osoby po utracie pracy.
Nowym sposobem na szybszą kontrolę i wyłapanie symulantów ma być e-zwolnienie. Właśnie trwają prace nad projektem ustawy. Elektroniczne zwolnienia będą dawały informację nie tylko o czasie trwania choroby, ale także dostęp do jej historii oraz wcześniejszych zwolnień pacjenta. Pomysł krytykują lekarze. Mówią, że będzie to system do kontroli ich pracy. Ale rząd broni pomysłu, mówiąc, że zmniejszy on biurokrację, a także liczbę lewych zwolnień. Według szacunków nowy system ma przynieść rocznie około 180 mln oszczędności. Zdaniem ZUS-u e-zwolnienie usprawni przeprowadzanie kontroli zwolnień, a każde wystawione przez lekarza zaświadczenie będzie dostępne dla ZUS-u natychmiast i będzie mogło stanowić przedmiot kontroli. – Nowy system pozwoli ponadto na kontrolę zaświadczeń krótkich (np. 7-dniowych). – mówi Barbara Smardzewska-Czmiel. rad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze