Reklama

Za rachunek telefoniczny na listę dłużników

04/08/2015 13:11
Niedawno na łamach Tygodnika Płockiego pisaliśmy o bankrutach. Ludziach, którzy znacznie więcej wydawali niż zarabiali, wpadając w pułapkę, która zakończyła się postępowaniem upadłościowym.
Myliłby się jednak ten, kto myśli, że dłużnikiem trafiającym na listę Biura Informacji Gospodarczej zostaje się tylko wtedy, gdy nie ma środków na spłatę kredytu bankowego. Można tam się znaleźć również z powodu zaległości alimentacyjnych lub przy zadłużeniu z tytułu nieuregulowanych rachunków telefonicznych.
Telefon komórkowy to dziś jeden z tych gadżetów, bez których zdecydowana większość ludzi nie potrafi sobie poradzić. Korzystają z komórek dzieci z najmłodszych klas szkół podstawowych i ludzie bardzo dorośli, których młodość przypadła na XX wiek.
Posiadanie telefonu komórkowego niestety wiąże się z przykrym obowiązkiem – koniecznością płacenia rachunków. Po przeanalizowaniu danych z rejestru BIG InfoMonitor okazuje się, że w całym kraju jest dokładnie 454 675 osób wpisanych z tego powodu na listę. Dłużnicy mają zaległości wobec operatorów w wysokości 806 492 987 zł.
Najwyższe zadłużenie z tytułu nieuregulowanych rachunków telefonicznych posiada 31-letni kaliszanin, który ma do oddania ponad 104 tys. zł. Niewiele mniejsze posiada 26-latek z Mazowsza z kwotą bliską 94 tys. zł. Ten drugi rekordzista jest mieszkańcem powiatu sierpeckiego.
Z trzech powiatów Mazowsza płockiego najwięcej dłużników jest w powiecie płockim. (Aż 2628 osób ma zaległości w wysokości 5 643 577 zł). Z abonentów zarejestrowanych na terenie powiatu sierpeckiego aż 447 nie ma zapłaconych rachunków telefonicznych, zalegają na 1 031 783 zł. Znacznie lepiej radzą sobie mieszkańcy powiatu gostynińskiego. 428 osób ma zadłużenie na sumę 747 027 zł.
Przeciętny dług osoby, która znajduje się w Rejestrze BIG z powodu niezapłaconego rachunku telefonicznego przekracza 2 tys. zł. Najłatwiej narobić sobie kłopotów poza krajami Unii Europejskiej, gdzie koszt za minutę połączenia oraz dostępu do Internetu jest znacznie wyższy niż w Europie.
– Wiele rachunków telefonicznych oczekujących na uregulowanie, dłużnicy przywieźli z letniego urlopu za granicą. Wszystko dlatego, że opłaty w ramach połączeń w roamingu są wyższe niż krajowe. Jak pokazują dane BIG InfoMonitor, operatorzy telekomunikacyjni jesienią wpisują do rejestru dłużników niemal dwa razy więcej osób niż w pozostałe miesiące roku. Biorąc pod uwagę, że firmy mogą umieścić kogoś na liście dłużników, gdy opóźnienie w spłacie wynosi minimum 200 zł i trwa co najmniej 60 dni, to wakacyjne rachunki trafiają do rejestrów dłużników najczęściej właśnie w październiku – zaznacza Mariusz Hildebrand, wiceprezes BIG InfoMonitor.
Najczęstszą przyczyną wpadania w kłopoty jest brak świadomości wysokości opłat związanych z korzystaniem z roamingu. Oczywiście istnieje możliwość wyłączenia roamingu przez firmy telekomunikacyjne na życzenie klienta, ale jeśli zależy nam na tej usłudze, koniecznie sprawdźmy, jakie są ceny połączeń oraz pobierania danych z Internetu w kraju, do którego wyjeżdżamy. Podczas przekraczania kolejnych granic, informacje dotyczące cennika usług operatorzy przesyłają za pomocą wiadomości tekstowych. Jednak przemieszczając się przez wiele krajów, przestajemy zwracać uwagę na masę otrzymywanych komunikatów i ostatecznie nie zawsze mamy świadomość ponoszonych kosztów.

Może warto nie odbierać telefonów

Nie zapominajmy, że zostaniemy obciążeni również kosztem rozmów przychodzących. Osoba dzwoniąca do nas z Polski płaci jak za zwykłe połączenie krajowe, ale dodatkowe opłaty ponosimy my. Cena naliczana jest według cennika operatora, z którego usług korzystamy w danym kraju. Dlatego trzeba koniecznie pamiętać o wyłączeniu usługi poczty głosowej, bo jeśli nawet nie odbierzemy przychodzącej rozmowy, nagranie również zwiększy nasz rachunek.
Najbezpieczniej za granicą jest wyłączyć transfer danych i logować się do darmowego Wi-Fi. Szczególnie, że nowoczesne telefony samoczynnie co jakiś czas aktualizują swoje oprogramowanie. Gdy przeprowadzą taką aktualizację poza Unią, korzystając z transmisji danych komórkowych, może to kosztować nas nawet tysiące złotych. Pobieranie danych bez kontroli limitów to jedna z głównych przyczyn wysokich rachunków telefonicznych. Bo gdy w UE 1 MB kosztuje 1 zł, to poza Unią jest to, w zależności od operatora i rodzaju abonamentu, od 30 zł do około 45 zł za 1 MB. Kosztowne może się okazać nawet wymienianie ze znajomymi zdjęciami pięknych krajobrazów, ponieważ wysyłanie i odbieranie MMS-ów wymaga transferu danych.
Zgodnie z unijnymi zaleceniami, każdy klient korzystający z roamingu ma ustalony z góry limit wydatków na transmisję danych za granicą, również poza Unią Europejską. Jest to kwota 251,46 zł, chyba że klient sam zadecyduje inaczej. Po przekroczeniu tego limitu właściciel telefonu zostanie o tym poinformowany. Najkorzystniej jednak wyznaczyć pułap wydatków, przy którym transmisja danych znów się wyłączy, aby nie ryzykować, że opłaty wymkną się spod kontroli.
Taka możliwość wpadania w pułapkę będzie możliwa aż do 15 czerwca 2017, bo tego dnia zostaną zniesione opłaty roamingowe w ramach UE. W krajach Eurolandu za 1 min inicjowanej rozmowy klient płaci obecnie 0,95 zł, a za minutę przychodzącej 0,25 zł. Opłaty za transmisję danych wynoszą 1 zł za 1 MB z naliczaniem co 1 kB. Wysłanie lub odebranie MMS-a to koszt 1 zł. Natomiast wysłanie SMS-a 0,30 zł, zaś odebranie SMS-a jest darmowe. Wszystko zmierza ku temu, aby od 15 czerwca 2017 r. opłat tych już nie było. Plany są już mocno zaawansowane i zastąpić je mają cenniki krajowe. Parlament Europejski jesienią tego roku będzie głosował za zniesieniem opłat roamingowych w ramach UE.
Warto pilnować wydatków telefonicznych.
– Telekomunikacja to sektor, który bardzo chętnie korzysta z usług BIG-ów. Operatorzy sprawdzają potencjalnego klienta przed sprzedażą usługi i w razie problemów z płatnościami bez zwłoki wpisują do rejestru. Warto więc pilnować, aby rachunek telefoniczny nie przekroczył naszych możliwości finansowych, bo skutkować to może wpisem na listę dłużników. Obecność w BIG ogranicza dostęp do usług bankowych i pozabankowych. Osoba znajdująca się w rejestrze może nie dostać kredytu gotówkowego, ani sprzętu AGD na raty, nie podpisze kolejnej umowy z operatorem sieci komórkowej również na telefon w abonamencie choćby dla dziecka – informuje Hildebrand.
Wakacje mamy w pełni, wiele osób dopiero myśli o wyjeździe. Zanim spakujemy walizki i wykupimy bilet na samolot, warto dowiedzieć się, ile będzie trzeba zapłacić za korzystanie z telefonu i Internetu w docelowym kraju. Wszystko po to, by rachunek telefoniczny nie był szokiem i wyjątkowo przykrą pamiątką z wakacji.
Jola Marciniak
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości