Reklama

Z zielonej wyspy

13/11/2018 10:30
Od połowy października sklepy zaopatrują się w duże, pomarańczowe dynie oraz upiorne przebrania dla dzieci. Bowiem zbliża się Halloween. Pod względem językowym Halloween przynależy do chrześcijaństwa, bo angielskie All Hallows’Eve znaczy „wigilia Wszystkich Świętych”. W odległym średniowieczu w noc z 31 października na 1 listopada mnisi w klasztorach rozpoczynali modły za dusze zmarłych. Jednak irlandzkie Halloween nie przynależy do chrześcijaństwa, gdyż wywodzi się z celtyckiego święta Samhain. Irlandczycy wierzyli, że na przełomie października i listopada duchy wracają na ziemię i próbują wcielić się w osoby żyjące. Chcąc temu zapobiec, gaszono domowe paleniska i przebierano się za żebraków, bądź upiory. Z biegiem czasu i to święto „schrystianizowano” (choć powierzchownie), a po przeniesieniu przez irlandzkich imigrantów do Stanów Zjednoczonych Ameryki skomercjalizowano, co ostatecznie pozbawiło je jakichkolwiek odniesień religijnych. Podobno jeszcze na początku XX wieku w Irlandii był zwyczaj spożywania w Halloween ziemniaczano-jarmużowego puree. Uczestnicząc bądź dystansując się od irlandzkiej „upiornej” tradycji, może warto spróbować ich „zielonego” puree, gdyż jest strasznie zdrowe i okropnie dobre.

Puree ziemniaczane z jarmużem


Skład:

 750 g mączystych ziemniaków;
 150 g liści jarmużu;
 1 mała cebulka;
 3 łyżki masła;
 100 ml mleka;
 1 małe jajko;
 1 łyżka tartego, twardego sera typu parmezan.

Wykonanie:
Ziemniaki obieramy, kroimy na mniejsze kawałki i gotujemy około 25 minut w osolonej wodzie. Liście jarmużu starannie płuczemy, kroimy w paski i blanszujemy w osolonym wrzątku przez 5 minut. Na małej patelni rozgrzewamy łyżkę masła. Obieramy cebulę i drobno kroimy. Na patelni krótko przesmażamy pokrojoną cebulę i jarmuż. Odcedzamy ziemniaki, po czym krótko je odparowujemy. Następnie przeciskamy przez praskę. Podgrzewamy mleko i rozpuszczamy w nim pozostałe dwie łyżki masła. Mleko z masłem wlewamy do ziemniaków i dokładnie mieszamy. W dalszej kolejności dodajemy jajko i przesmażony jarmuż. Całość mieszamy i przekładamy do naczynia żaroodpornego wysmarowanego tłuszczem. Posypujemy puree serem i zapiekamy przez 10 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 st. C.
Puree ziemniaczane z jarmużem jest doskonałym dodatkiem do klasycznego gulaszu z wołowiny.

W trakcie II wojny światowej japoński lekarz wojskowy Niro Endo, w trosce o zdrowie swojej rodziny, wzbogacał ich codzienną dietę w soki własnej produkcji. Przygotowywał je z liści różnych zielonych warzyw, które traktowano jako odpadki. W ten sposób powstał japoński napój aojiru, ulubiony przez osoby prowadzące zdrowy tryb życia. Po wojnie doktor Endo postanowił zbadać skład swojego soku i jego właściwości zdrowotne. Wówczas dowiódł, że najwartościowszym składnikiem aojiru był jarmuż. Roślinie tej następnie poświęcił 40 książek i wiele artykułów, przekonując, że jest to najzdrowsza roślina naszego globu. Pewnie się nie mylił, skoro sam dożył 92 lat.

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
fot. Piotr Chudzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości