Reklama

Z Wogezów do Blinna śladami stryjecznego dziadka

03/03/2015 10:57
– Musiałem złożyć różne elementy układanki, żeby zrekonstruować część historii rodziny Fechterów. Zajęło mi to cztery lata. Kiedy zaczynałem, byłem zupełnym amatorem. Poszukiwania w genealogii nie sprowadzały się dla mnie do znalezienia daty oraz miejsca śmierci i urodzin. Bardziej interesowała mnie historia, która stoi za człowiekiem. Losy mojego stryja okazały się niezwykle zaskakujące i sprowadziły mnie do Polski – opowiada Jean-Luc Fechter. 100. rocznicę wybuchu I wojny światowej uczcił przebywając tę samą drogę, w którą zostali wysłani żołnierze 1 Batalionu Piechoty Landsturmu „Hagenau”, wśród nich jego stryjeczny dziadek – Józef Fechter. Trasa poprowadziła z Wogezów do położonego w gminie Szczutowo Blinna.
– Wszystko zaczęło się od niespodziewanej wizyty. To było w 1993 roku. Przyszedłem z pracy do domu. Nagle ktoś zapukał do drzwi. Stało tam dwóch młodych ludzi. Jeden zapytał czy nazywam się Fechter. Potwierdziłem. Okazało się, że przyjechał z Ameryki do Europy szukać krewnych – wyjaśnia Jean-Luc Fechter. – Angielski znałem wtedy bardzo słabo, ale kiedy okazało się, że mam w USA rodzinę, zacząłem się uczyć. Gdy poziom języka pozwalał na podróż, poleciałem do Ameryki. Spotkałem tam kilka osób, które prowadziły już bardzo zaawansowane poszukiwania w rodzinnej genealogii. Poprosiły czy mógłbym pewnych rzeczy poszukać u siebie w Alzacji – nasza rodzina wywodzi się z miejscowości Oberroedern. Jeden z przodków wyjechał jeszcze w XIX wieku do USA. Tak sympatycznie mnie przyjęto, że nie mogłem odmówić. – W świadectwie zgonu stryjecznego dziadka Józefa Fechtera znajdowała się informacja, że zginął w Polsce, w miejscowości Blinno. Gdzie to jest, co się tam stało? – nie wiedziałem.
Kolega z pracy, Polak, pomógł mu zlokalizować Blinno na mapie i przetłumaczył list, który Jean-Luc Fechter napisał do gminy Szczutowo. Odpowiedzi nigdy nie dostał. Najprawdopodobniej list zaginął gdzieś po drodze.


Lena Szatkowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości