W drugiej połowie XVI w. Strzemeszno było prywatną wsią szlachecką w powiecie gąbińskim (ówczesne województwo rawskie). Tu urodzili się Wincenty Zakrzewski (historyk, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego) i Konrad Rakowski (krytyk literacki i teatralny). Dziś Strzemeszno znajduje się w gminie Gąbin. O tym, jak się tu żyje, rozmawialiśmy z Dorotą Leonarcik, która od 2011 roku pełni funkcję sołtysa.
– Sołtysem zostałam za namową młodych mieszkańców, którzy stwierdzili, że trzeba coś zmienić. Zgodziłam się kandydować, okazało się, że większość poparła ten pomysł. I tak się to zaczęło – wspomina pani Dorota.
W Strzemesznie, tak jak w wielu innych miejscowościach, jedną z głównych potrzeb mieszkańców są drogi. Jak przyznaje sołtyska, w czasie jej kadencji udało się poprawić stan wielu z nich, choć wciąż są drogi, które czekają na modernizację.
– Przez ten czas udało się poprawić i wyasfaltować sporo dróg gminnych, w tym tych, które łączą się z powiatowymi. Są też takie drogi, przy których mieszka mało osób. Liczę na to, że z czasem i na tych mniej zamieszkanych terenach coś zostanie zrobione – tłumaczy sołtys Leonarcik.
Reklama

Niedawno w Strzemesznie zakończyła się duża inwestycja – przebudowa fragmentu drogi na „glinianej górze”.
– Dwa lata temu powstała tam spora wyrwa w asfalcie, przez co był problem z przejazdem. Także pobocza znajdowały się w fatalnym stanie, bo woda je wymywała i zrobił się ok. 30-centymetrowy uskok – mówi Dorota Leonarcik.
Prace na odcinku Czermno–Strzemeszno obejmowały przebudowę drogi o nawierzchni bitumicznej o długości 550 m i szerokości 4,5 m, poszerzenie projektowanej drogi do 5 m, wykonanie zjazdów o nawierzchni z kruszywa łamanego o szerokości 4 m, uzupełnienie poboczy o szerokości 75 cm po obydwu stronach drogi i zjazdów, wykonanie rowów przydrożnych, ułożenie jednostronnych korytek muldowych w celu umocnienia poboczy przed rozmyciem, ułożenie przepustów o długości 8 m z zabezpieczeniami czołowymi na projektowanych rowach pod zjazdami.
– Teraz pobocza są odwodnione i umocnione – podkreśla sołtys Strzemeszna.
W Strzemesznie funkcjonuje jednostka OSP, której remiza jest jednocześnie świetlicą wiejską. Jak opowiada pani Dorota, budynek został wyremontowany zarówno od zewnątrz, jak i od wewnątrz. Na remont obiektu sołectwo pozyskało w 2019 r. 10 tys. zł dofinansowania w ramach Mazowieckiego Instrumentu Aktywizacji Sołectw. Teraz świetlica prezentuje się naprawdę imponująco.
– Sam pan burmistrz Gąbina, kiedy przyjeżdża na walne spotkania strażaków, jest zachwycony tym, jak obecnie wygląda ten obiekt. To zupełnie inne miejsce – mówi pani Dorota.
Reklama
I dodaje: – Odkąd budynek OSP jest odnowiony, można go wynajmować na różne imprezy – osiemnastki, komunie, rocznice ślubu.
OSP Strzemeszno otrzymała w tym roku od Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego w Warszawie specjalistyczny, bardzo potrzebny sprzęt. Druhowie zostali wyposażeni w detektor wielogazowy. To duże wsparcie dla jednostki, dzięki któremu strażacy mogą jeszcze lepiej pełnić swoją służbę dla ratowania życia i mienia mieszkańców.

Jak zauważa sołtys Strzemeszna, mieszkańcy już nie uciekają ze wsi.
– Dawniej było tak, że młodzi wyprowadzali się do miasta, a teraz coraz częściej ci młodzi wracają. Powstają nowe budynki, jest popyt na działki. Już nie ma takiego uciekania ze wsi. Każdy jednak docenia tę ciszę, spokój.
Dorota Leonarcik przyznaje, że jej marzeniem na kolejne lata jest wyremontowanie mniej uczęszczanych dróg gminnych.
– Myśleliśmy też o utworzeniu u nas koła gospodyń wiejskich. Coraz więcej mieszkańców porusza ten temat, byłoby do tego miejsce. Może kiedyś się uda. A poza tym marzy mi się plac zabaw przed świetlicą, żeby podczas imprez dzieci miały gdzie się pobawić. Ale to na razie takie ciche marzenia – przyznaje z uśmiechem pani Dorota.
Reklama
A my życzymy, aby się spełniły.
* Zadanie finansowane ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze