Reklama

Z miłości do demokracji

23/10/2018 10:38
W tym roku przypada stulecie uzyskania praw wyborczych przez kobiety w Polsce. Zdobycie tego prawa zajęło płci pięknej dość dużo czasu, bo początki ruchu emancypacyjnego na świecie sięgają końca XVIII wieku. W swojej walce kobiety mogły niekiedy liczyć na solidne wsparcie mężczyzn. Jednym z nich był brytyjski filozof i ekonomista John Stuart Mill. W swojej książce „Poddaństwo kobiet” z 1869 roku analizował przyczyny i skutki ograniczania praw kobiet. Zauważył, że blokowanie dostępu kobietom do nauki, handlu i ogólnie pracy zawodowej, jest nielogiczne, a co najistotniejsze – szkodliwe społecznie. Mill był przewodniczącym „Women’s Suffrage Society” (towarzystwa na rzecz prawa głosu kobiet), jako pierwszy parlamentarzysta postulował rozszerzenie praw wyborczych na kobiety. To zaangażowanie nie było pozbawione emocjonalnego, osobistego tła. Otóż, w 1827 roku poznał miłość swojego życia Harriet Taylor, kobietę walczącą o równouprawnienie kobiet. Mill w tym czasie cierpiał na silną depresję. To energiczna i inteligentna Harriet pomogła Millowi wyjść z choroby, zachęcając go do pracy społecznej i działalności politycznej. W rewanżu zyskała w nim oddanego działacza na rzecz praw kobiet. Niestety wojująca feministka o silnej psychice miała bardzo wątłe zdrowie. Gruźlica spowodowała, iż wraz z mężem przenieśli się do Awinionu we Francji. Tamtejsze warunki klimatyczne miały sprzyjać jej zdrowiu. Niestety klimat nie okazał się zbawienny i ukochana żona Milla zmarła w Awinionie w 1858 roku. Mąż jej już nie wrócił na Wyspy Brytyjskie, żył w osamotnieniu w Awinionie do 1873 roku (czyli do śmierci), gdzie mógł odwiedzać codziennie grób żony.
Pochodząca z wysp zupa z soczewicy i marchwi będzie doskonałą propozycją dla współczesnych zapracowanych kobiet, gdyż jest odżywcza i szybka w przygotowaniu. No cóż, ostatecznie mamy to, o co walczyłyśmy, czyli pełnię praw do ciężkiej pracy.

Zupa z soczewicy i marchewki


Skład:

 1,5 l bulionu warzywnego (możemy przygotować taki bulion z kostki);
 2 cebule;
 2 ząbki czosnku;
 6 dużych marchewek (ok. 1 kg);
 kawałek korzenia selera (ok. 100 g);
 torebka czerwonej soczewicy (100 g);
 0,5 szklanki maślanki (125 ml);
 1 łyżka masła;
 kumin, czyli kmin rzymski (możemy zastąpić łagodną przyprawą curry);
 sól;
 posiekana natka pietruszki.

Wykonanie:
Obieramy cebulę, seler i kroimy w kostkę. Oczyszczamy marchew i kroimy w talarki. W garnku rozgrzewamy masło, następnie przesmażamy na nim pokrojone warzywa wraz z przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Dolewamy bulion warzywny i gotujemy zupę na małym ogniu bez przykrycia przez 20 minut. Po tym czasie miksujemy zupę, aż stanie się jednolita. Dodajemy soczewicę i gotujemy na małym ogniu, do chwili aż zmięknie (ok. 20 minut). Do gorącej zupy dolewamy maślankę, doprawiamy ją kuminem i solą. Zupę serwujemy posypaną natką pietruszki.

John Mill studiował historię rewolucji francuskiej i obserwował rozwój demokracji w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Na tej podstawie dostrzegł, że system demokratyczny z czasem ulega wypaczaniu. Dzieje się tak, gdy pewna partia (grupa ludzi), za długo utrzymuje się przy władzy. Wówczas dokonuje ona jej monopolizacji, obsadzając swoimi zwolennikami kluczowe stanowiska w państwie oraz poprzez przejmowanie mediów. Demokracji nie służą też monopolistyczne przedsiębiorstwa, które drogą lobbingu, a czasami wręcz korupcji, wpływają na rządzących, a nawet przejmują faktycznie władzę. Wiedząc to Mill postulował, aby w konstytucji umieszczać prawo antymonopolowe, prawo do wolności zgromadzeń i wolności wygłaszania swoich poglądów oraz nakaz proporcjonalnych a nie większościowych wyborów do ciał przedstawicielskich. Millowi marzył się jeszcze „niezależny korpus urzędniczy”. O słabościach systemu demokratycznego Mill rozprawiał przeszło 100 lat temu, a w międzyczasie kobiety wywalczyły prawa wyborcze, medycy okiełznali bakterie, samochody wypełniły drogi, Internet połączył świat w globalną wioskę, a demokracja wypacza się ciągle na tę samą modłę.

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
fot. Piotr Chudzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości