Reklama

Wystawa Eugeniusza Szelągowskiego

15/03/2017 11:09
– Jak państwo wiecie, kobiety rządzą światem i to one podjęły decyzję o zorganizowaniu tej wystawy – powiedział podczas wernisażu Eugeniusz Szelągowski. – Gdy dowiedziałem się, że wystawa zaplanowana jest na 8 marca – dzień niezwyczajny, zastanawiałem się, co zrobić, żeby panie przyszły, żeby nie było nudno. Postanowiłem zrobić ekspozycję przekrojową. Dziękuję wszystkim paniom, które na dzisiejszy wieczór wybrały moje malarstwo. W Płockiej Galerii Sztuki zobaczymy pejzaże, weduty, portrety, najnowsze kompozycje abstrakcyjne i rysunki – prace artysty z lat 1985–2016.
– Eugeniusz Szelągowski od lat z tą samą pasją, pracowicie i konsekwentnie, tworzy swój malarski zapis realnego świata, nasycony osobistym doświadczeniem. Niewyczerpanym i najważniejszym źródłem inspiracji jest dla niego natura – powiedziała dyrektor PGS Alicja Wasilewska. – Ta wystawa jest wystawą wyjątkową, o charakterze przekrojowego spojrzenia na wieloletnią twórczość artysty. To jedna z najobszerniejszych prezentacji jego dorobku.
Ekspozycję tworzy ponad 150 prac rysunkowych i malarskich. Najliczniej reprezentowane są pejzaże i weduty. Widoki polskich miast i miasteczek, impresje z Francji i Włoch, powstawały podczas licznych plenerów. Wenecji, Rzymowi, Gargano towarzyszą krajobrazy Słupna, Duninowa, Białobrzegów, Wykowa, a także – obrazy namalowane w Beskidach. W Galerii Kreska wiszą misterne rysunki z fragmentami architektury Płocka oraz prace narysowane we Francji i na Ukrainie. Na głównej ścianie galerii są bardzo ciekawe kompozycje abstrakcyjne, nasycone mocnymi barwami. Wśród eksponowanych prac znajdziemy również portrety i autoportrety.
Najwcześniejsze prace artysty pochodzą z lat 80. Zmieniające się kolory i motywy świadczą o licznych poszukiwaniach: od stonowanych szarości, potem kolorystycznie modyfikowanych pejzaży, Szelągowski przeszedł do realizmu. Dzisiaj najwięcej maluje w plenerze. Inspirują go i przyroda i architektura. – W 1990 roku wyjechałem do Rzymu. Ogrom i wspaniałość rzeczy, które tam zobaczyłem, sprawiła, że wróciłem do rysunku i stonowanych prac malarskich. Moje późniejsze realizacje są typowo wrażeniowe, plenerowe. Stopniowo odchodziłem od szarości ku światłu. Zapisywałem chwile w plenerze. To spowodowało, że prace zaczęły być bardziej kolorowe, szybkie, nie są do końca zamalowane – opowiadał artysta. Na wystawie jest także witraż wykonany przez Eugeniusza Szelągowskiego i jego żonę Dorotę, reprezentujący najnowszą dziedzinę sztuki, którą zajmuje się artystyczne małżeństwo.
Eugeniusz Szelągowski dyplom uzyskał w 1985 roku, na Wydziale Sztuk Pięknych UMK, w pracowni prof. Mieczysława Wiśniewskiego. W 1997 r. osiedlił się w Słupnie. W uratowanym starym młynie powstał dom i pracownia. Ostatnie piętro zajmuje autorska galeria. Wiele prac Szelągowskiego znajduje się w prywatnych kolekcjach. Artysta pokazywał je także w Płockiej Galerii Sztuki, w Warszawie, Toruniu, Kazimierzu Dolnym i na licznych wystawach poplenerowych w Polsce i we Francji.
Ekspozycja Powroty. 30 lat inspiracji naturą będzie czynna do 2 kwietnia.
(lesz)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości