Reklama

Wymęczone zwycięstwo

14/04/2006 15:17
Wiadomo było, że Górnik przyjedzie do Płocka dbać przede wszystkim o własną bramkę. Należało liczyć się z tym, że będzie bronić dostępu do swojego pola karnego niemal całą drużyną, by nie dać się pokonać Wiśle zbyt dużą ilością goli. Ale mało kto się spodziewał, że podopieczni trenera Josefa Csaplara będą się cieszyć tylko z jednej strzelonej bramki i to na dodatek zdobytej w doliczonym czasie gry.Płocczanie próbowali atakować, ale nie bardzo potrafili sobie poradzić z murem piłkarzy Górnika, strzegących dostępu do swojej bramki. Co prawda goście nie tylko bronili się, czasem atakowali, ale z ich strzałami nie miał większych problemów Jakub Wierzchowski.
Płoccy kibice liczyli na dobry występ Ireneusza Jelenia, który błysnął powrotem do wielkiej formy w meczu z Lechem Poznań. I nie przeliczyli się, bo Jeleń był jednym z tych piłkarzy, którego pilnowało aż dwóch zawodników z Zabrza, ale i tak udawało mu się uwolnić. W takich chwilach oczekiwał na dokładne podania Lumira Sedlacka, a ten nie zawodził. Sedlacek wyrasta na jedną z kluczowych postaci drużyny.
Kibice liczyli na gole, niestety, doczekali się tylko jednego, a ponieważ w Płocku jest taki zwyczaj, że ze stadionu wielu widzów wychodzi przed końcowym gwizdkiem, to niektórzy nie zobaczyli żadnego. Bo bramka padła w pierwszej z doliczonych czterech minut, a jej autorem był Jeleń, który dopadł piłki w zamieszaniu podbramkowym.
Jednym z bohaterów spotkania był na pewno Mateusz Sławik, który wybronił kilka groźnych strzałów płockich piłkarzy. Zwłaszcza w II połowie, kiedy to Górnik niemal wszystkimi zawodnikami grał na swoim polu karnym, a Wisła próbowała przebić się przez ten składnie działający mur.
Po meczu mógł być zadowolony z postawy swoich zawodników Ryszard Komornicki, który cieszył się, że Wisła, choć miała ogromną przewagę, wręcz miażdżącą, nie zdołała strzelić więcej goli. – Wynik był zasłużony, choć mogliśmy przegrać wyżej – powiedział po meczu.
Trener Bogdan Pisz potwierdził, że spodziewali się, jaką taktykę ustali na mecz R. Komornicki. – Oni konsekwentnie się bronili, ale w miarę upływu czasu nasza przewaga była coraz większa – tłumaczył. – Były obawy, czy piłkarze zdołają się zmobilizować na to spotkanie, ale nie było z tym problemów.
Trener obawia się dwóch najbliższych spotkań z liderami tabeli: z Wisłą w Krakowie (wtorek godz. 18.30) i Legią w Płocku (sobota godz. 18.00). Nie jest wykluczone, że ze składu wypadło mu dwóch piłkarzy. Jeleń miał po meczu wybity palec u nogi, a Vahan Gevorgyan skarżył się na problemy z mięśniem dwugłowym.
Wisła: Wierzchowski – Żivkovic (74 Zilic), Belada, Romuzga, Kazimierczak, Gevorgyan (23 Peszko), Mierzejewski (60 Magdoń), Rachwał, Obajdin, Sedlacek, Jeleń.
Górnik: Sławik – Radler, Bukowiec (65 Juszkiewicz), Stoimen, Seweryn, Bukalski, Matic, Prokop (89 Kleber), Dudziński (73 Andraszek), Bartos, Król.
Pozostałe wyniki 23 kolejki: Pogoń Szczecin – Górnik Łęczna 2: 1 (1: 1), Kolporter Korona Kielce – Arka Gdynia 1: 0 (0: 0), Zagłębie Lubin – Amica Wronki 2: 0 (1: 0), Odra Wodzisław – GKS Bełchatów 0: 2, Lech Poznań – Wisła Kraków 2: 1 (0: 1), Cracovia – Groclin Grodzisk 1: 3 (1: 3), Polonia Warszawa – Legia Warszawa 0: 2 (0: 0).
Zaległe mecze rozegrane w minionym tygodniu: Wisła Płock – Lech Poznań 5: 1 (2: 0), Górnik Łęczna – Arka Gdynia 1: 1 (0: 1), Kolporter Korona – Pogoń Szczecin 0: 1 (0: 0), Zagłębie Lubin – Polonia Warszawa 1: 0 (0: 0), Odra Wodzisław – Górnik Zabrze 1: 0 (1: 0).
Jola Marciniak

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości