Jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego na wieży Kolegiaty Św. Michała przy Małachowiance zainstalowany będzie wyjątkowy, murowany obraz. A dokładnie zegar słoneczny. Jego obecność będzie powrotem do XIX-wiecznej historii szkoły i postaci rektora prof. Fryderyka Rose oraz Mikołaja Kopernika.
Te wszystkie wątki wpisujące się w tradycję płockiej Małachowianki postanowił przywrócić i przypomnieć jeden z jej absolwentów Marek Chojnacki (rocznik 1965). – Właściwie pomysł i myśl zaszczepił we mnie były dyrektor Małachowianki Tadeusz Zombirt. I szczerze się do niego zapaliłem. Z wielu względów: osobistych, rodzinnych tradycji i oczywiście jako absolwent tej szkoły. Chcę, aby każdy element historii szkoły był przypominany, odkrywany, przedstawiany obecnym uczniom, płocczanom, osobom odwiedzającym szkołę – mówił Marek Chojnacki.
O co chodzi z zegarem? To tak naprawdę powrót do XIX wieku. Jak można przeczytać w nielicznych wzmiankach na ten temat, wtedy taki zegar miał być na szkolnych murach. A dokładnie jej środkowym skrzydle. O tym pisał między innymi w historycznej monografii Płocka arcybiskup Antoni Nowowiejski. Według przypuszczeń miał być zegar wraz z popiersiem Kopernika i prezentacją sfer niebieskich. W sprawę zaangażowany był zasłużony rektor Szkoły Departamentowej Fryderyk Rose, inicjator budowy przy szkole pomnika ku czci Mikołaja Kopernika, jakim jest obserwatorium astronomiczne na szczycie gotyckiej wieży. Wspierał go ówczesny prefekt płocki Rajmund Rembieliński. Miała być nawet podobno ogłoszona na ten cel zbiórka, ale ostatecznie sprawa nie doszła do skutku, a ostatecznie upadła pod zaborem rosyjskim.

rad
fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze