Reklama

Wyjątkowa matura

05/05/2010 12:28
We wtorek we wszystkich polskich szkołach rozpoczęła się matura. Niektórzy z młodych ludzi będą się z nią borykać prawie do końca maja. Tegoroczny egzamin jest wyjątkowy. Po pierwsze po ponad ćwierć wieku na maturę wróciła matematyka jako przedmiot obowiązkowy. Po drugie, Ministerstwo Edukacji Narodowej w trakcie roku szkolnego wprowadziło nowe zasady obowiązujące na tym teście. Dla ambitniejszych abiturientów oznaczają one poważny sprawdzian odporności psychicznej i fizycznej. Wyjątkowa będzie to matura w płockim Akademickim Liceum Ogólnokształcącym przy PWSZ. Tam egzamin dojrzałości odbywa się po raz pierwszy.
Na terenie działania płockiej delegatury kuratorium oświaty jest blisko 3,5 tys. maturzystów. Najwięcej w Płocku – ponad 2 tys. W powiecie płockim 385, gostynińskim 428, a sierpeckim 613. To jednak dane dotyczące tylko tegorocznych abiturientów. Te liczby będą wyższe, bo do egzaminu podchodzą absolwenci szkół z lat poprzednich. Np. w płockim IV LO takich osób jest 30, a w sierpeckim ogólniaku 40.
Tegoroczni maturzyści muszą się zmierzyć przynajmniej z trzema przedmiotami. To język polski, matematyka i język obcy. Wszyscy muszą je zdać na poziomie podstawowym, żeby otrzymać świadectwo dojrzałości. Żeby zaliczyć egzamin, muszą zdobyć przynajmniej 30 proc. punktów z każdego przedmiotu.
Początek starcia z maturą to pisemny język polski. W pierwszej części egzaminu uczniowie zmierzyli się z tekstem. Najczęściej jest to tekst popularno–naukowy lub publicystyczny. W oparciu o niego trzeba odpowiedzieć na pytania. Ta część ma sprawdzać umiejętność czytania ze zrozumieniem. Można w niej zdobyć 20 pkt. 50 pkt. można wywalczyć w drugiej części. Tutaj maturzyści musieli się zmierzyć z wypracowaniem. Mogli wybierać z dwóch tematów. Na przedmaturalnych giełdach pojawiały się głosy, że tematy będą dotyczyć „Lalki”, „Chłopów”, „Pana Tadeusza”, „Wesela” czy III części „Dziadów”. Nie brakowało też sugestii, że mogą być związane z rocznicami, chociażby urodzin Fryderyka Chopina czy zbrodni katyńskiej.
W środę czekała na maturzystów matematyka, a w czwartek język obcy. Matury pisemne potrwają do 22 maja, a ustne do 28 maja.
Sami maturzyści przed egzaminem mówili o stresie. – Oczywiście, że jest, ale bez przesady. Nie może nas sparaliżować – stwierdziła Żaneta z Małachowianki. Oprócz przedmiotów obowiązkowych będzie jeszcze zdawała rozszerzoną chemię i biologię. Przyznała, że chodziła na kurs przygotowawczy z chemii. Chce studiować farmację albo dietetykę, ale jeszcze nie wie na jakiej uczelni. Jej szkolny kolega Mariusz miał więcej dodatkowych zajęć. – Chodziłem na kurs z biologii, korepetycje z chemii i fizyki, bo ją też zdaję na poziomie rozszerzonym – mówi. – Chcę się dostać na medycynę w Łodzi.
Ostatnie rady dla maturzystów ze strony nauczycieli to przede wszystkim zachowanie spokoju.
– Muszą być opanowani, punktualni, pamiętać, jak się nazywają, i odróżniać cyfry arabskie od rzymskich, bo różne rzeczy zdarzają się na maturze. Ale wierzę, że wszystko będzie dobrze – mówi Mirosława Głowacka–Strzelczyk, wicedyrektor Jagiellonki. Bogdan Iwański, wicedyrektor Małachowianki, dodaje: – W tym roku jest na szczęście krótki długi weekend. To nie powinno wybić maturzystów z normalnego rytmu dnia. To ważne, bo o godz. 9, gdy rozpoczyna się egzamin, trzeba być już rozbudzonym i świadomym. Muszą się też skupić, zwłaszcza przy czytaniu zadań czy poleceń. Lepiej przeczytać dwa razy niż dać złą odpowiedź.
To skupienie przyda się zwłaszcza na matematyce, która po 26 latach wróciła jako przedmiot obowiązkowy na maturę. Jak wypadnie matematyczny egzamin to wielka niewiadoma. Wyniki z próbnej matury nie były zbyt optymistyczne. W Płocku zdało ją 78,6 proc. uczniów. Najlepiej było w ogólniakach. Tam zdawali prawie wszyscy uczniowie. W pozostałych typach szkół ten wskaźnik sięgał nieco ponad 70 proc. Po ogłoszeniu wyników próbnych matur nauczyciele zaznaczali, żeby nie wyciągać z nich zbyt daleko idących wniosków, bo zazwyczaj w maju rezultaty są lepsze.
O tym, że będą musieli zmierzyć się z matematyką, maturzyści wiedzieli już od trzech lat i zdążyli się przyzwyczaić. Ale o nowych zasadach obowiązujących na egzaminie dojrzałości dowiedzieli się w trakcie roku szkolnego. I nie są to zasady ułatwiające im życie. Dotychczas uczeń miał możliwość wyboru. Jeśli chciał zdawać obowiązkowy przedmiot na poziomie rozszerzonym, szedł tylko na ten egzamin. Poziom podstawowy w ogóle go nie interesował. Teraz musi zaliczyć podstawę z tych przedmiotów. Np. rozszerzona matematyka to dla niego przedmiot dodatkowy. Może w tym rozdziale nie byłoby nic strasznego, gdyby nie fakt, że podstawowa matura i rozszerzona są tego samego dnia. Abiturient zaczyna więc o godz. 9 pierwszy egzamin trwający 170 minut, a o 14 kolejny, który trwa 180 minut. W szkole jest więc blisko osiem godzin. Nauczyciele nie mają wątpliwości, że taki system to głównie sprawdzian odporności psychicznej i fizycznej młodzieży, a nie ich wiedzy. Z wyjaśnień ministerstwa wynika, że innego wyjścia nie było. Bo z harmonogramu matur podanego przez Centralną Komisję Egzaminacyjną wynika, że w czasie 15 dni maja należy zaplanować przeprowadzenie 54 egzaminów z przedmiotów maturalnych. I dlatego konieczne było zaplanowanie egzaminów z kilku przedmiotów lub poziomów w jednym dniu. Wydłużenie czasu, w którym przeprowadzane byłyby egzaminy pisemne, przesunęłoby termin sprawdzania arkuszy egzaminacyjnych, opracowania wyników, przekazania świadectw dojrzałości, przeprowadzenia egzaminów poprawkowych, a to mogłoby kolidować z terminem rekrutacji na uczelnie. Ci ambitniejsi abiturienci muszą więc zacisnąć zęby i wytrzymać dwa egzaminy jednego dnia.
Taka sytuacja najbardziej dotknie uczniów Małachowianki. To najbardziej „umatematyczniona” szkoła w Płocku. Z 261 maturzystów rozszerzoną matematykę zdaje 109 osób, czyli blisko 42 proc. abiturientów. W Jagiellonce na 241 uczniów 68 podjęło to wyzwanie (29 proc.), a w III LO z 257 abiturientów 53 zdecydowało się na rozszerzoną matematykę (21 proc.). Ten odsetek jest też spory w sierpeckim ogólniaku. Tam na 240 uczniów 66 zdaje rozszerzenie (27 proc.). W pozostałych szkołach są to pojedynczy abiturienci. Niewiele osób zdecydowało się na zdawanie rozszerzonego języka polskiego. Znacznie więcej decyduje się na rozszerzoną maturę z języka obcego. Np. w Jagiellonce język ojczysty na wyższym poziomie zdaje 46 osób, a angielski 75, w Małachowiance te proporcje są 76 do 94. Oprócz zdecydowanie dominującego angielskiego inne języki obce, które wybrali maturzyści, to niemiecki, francuski, rosyjski, włoski, a nawet hiszpański, który będzie zdawała jedna osoba w Małachowiance. Z przedmiotów dodatkowych (maturzysta może ich wybrać do sześciu) także w Małachowiance jeden z abiturientów zdecydował się na zdawanie języka łacińskiego i kultury antycznej. Z przedmiotów mniej standardowych maturzyści będą zdawać historię sztuki. W skali całego Mazowsza Płockiego to kilkanaście osób. W popularnym płockim Ekonomiku była jedna uczennica, która początkowo zadeklarowała chęć zdawania wiedzy o tańcu, ale jak informuje dyrektor Ireneusz Szychowski, wycofała się z tego pomysłu. Praktycznie we wszystkich typach szkół największą popularnością cieszą się tzw. przedmioty ścisłe. Z tej tendencji wyłamuje się V LO (218 maturzystów), w którym większość chce zdawać geografię, wiedzę o społeczeństwie i historię. Generalnie o palmę najpopularniejszych maturalnych przedmiotów dodatkowych bije się biologia z chemią. Później jest fizyka, historia, geografia, wiedza o społeczeństwie i informatyka.
W Płocku najmniej maturzystów jest w ogólniaku Profesora – 17 osób. W I Prywatnym LO i Liceum Plastycznym maturę zdaje 19 osób.
Matura 2010 jest wyjątkowa dla Akademickiego LO działającego przy PWSZ. Tam 45 abiturientów po raz pierwszy w historii szkoły przystąpiło do egzaminu dojrzałości. – Trochę jesteśmy zestresowani, ale myślę, że tak jest przy każdym egzaminie, czy jest on pierwszy, czy setny. Najważniejsze, żeby stres był mniejszy niż u uczniów, bo to my mamy im pomagać. Przygotowywaliśmy się do matury tak jak każda inna szkoła i wierzę, że wszystko będzie dobrze – stwierdziła Małgorzata Dąbrowska, dyrektor ALO.

Grzegorz Szkopek
g.szkopek@tp.com.pl
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości