Czy wyjaśnieniem sprawy wyceny działki przy ulicy Wyszogrodzkiej, przeznaczonej pod nową siedzibę Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów Naftowych “Przyjaźń” S.A. zajmie się prokurator, jeszcze nie wiadomo. Radni opozycji (SLD), o czym pisaliśmy tydzień temu, chcieli dowiedzieć się dlaczego wartość działki została obniżona w czasie drugiej wyceny o około 3,5 mln złotych i czy był w tej sprawie powołany arbitraż. Odpowiedzi nie mogą się doczekać od ponad miesiąca.
- Biegły rzeczoznawca bierze odpowiedzialność za to, co robi. Nowa wycena, dokonana w lutym 2003 roku, była satysfakcjonująca dla obu stron. Ponadto zgodnie z przepisami wyceny gruntów uaktualnia się co sześć miesięcy, my zrobiliśmy to po ośmiu – zastępca prezydenta Płocka Dariusz Zawidzki nie widzi nic niepokojącego w tak dużej różnicy w wycenach. – PERN pozostaje w Płocku i to jest właściwe gospodarowanie zasobami miasta. W ten sposób zapewniamy sobie spore wpływy z podatków płaconych przez firmę. Według D. Zawidzkiego nie ma także nic dziwnego w tym, że drugiej wyceny, dokonała osoba, która w czasie ostatnich wyborów samorządowych kandydowała z listy Stowarzyszenia Nasze Miasto Płock, które wchodzi teraz w skład koalicji w radzie miasta popierającej prezydenta Mirosława Milewskiego.
- Chciałam dostać komplet korespondencji i dokumentacji związanej z wyceną oraz dowiedzieć się czy był powołany arbiter, który zdecydował, która wycena jest prawidłowa. Od 30 stycznia nie otrzymałam dokumentów, w ubiegłym tygodniu złożyłam kolejną interpelację. Trzeba wyjaśnić dlaczego miasto tak łatwo zrezygnowało z ponad trzech milionów złotych – powiedziała radna SLD Grażyna Opatrzyk.
W rozmowie z naszym reporterem zarówno Dariusz Zawidzki, jak również rzecznik Urzędu Miasta Magdalena Grodecka, sugerowali, że PERN prowadził rozmowy o przeniesieniu siedziby do gmin Słupno lub Łąck.
- PERN “Przyjaźń” S.A. jest żywo zainteresowany rozwojem Płocka. Przez długie lata obecności w mieście spółka wpisała się w jego gospodarczy krajobraz i zarząd spółki nie chciał zmieniać tego stanu. Były co prawda propozycje sprzedaży działki pod budowę nowej siedziby z sąsiadujących z Płockiem gmin. Jednak były to tylko luźne propozycje, bez szczegółów i konkretów – powiedział Tomasz Zakrzewski, rzecznik prasowy PERN “Przyjaźń” S.A. – W sprawie wyboru działki zarząd firmy podjął jedyną słuszna decyzję. PERN od lat był płockim przedsiębiorstwem i takim musi pozostać. W związku z tym zaakceptowano warunki Urzędu Miasta Płocka, czyli zamianę niespełna dwuhektarowej działki przy ulicy Wyszogrodzkiej na obecny budynek PERN przy Kazimierza Wielkiego 2a z niewielką dopłatą ze strony UM. Decyzja została zaakceptowana przez Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy, czyli Ministerstwo Skarbu Państwa. Natomiast, na jakich zasadach tworzone były propozycje Urzędu Miasta Płocka, jest sprawą samego urzędu. My otrzymaliśmy ofertę, która była korzystna dla nad pod względem ekonomicznym i po prostu z niej skorzystaliśmy – dodał T. Zakrzewski.
Pierwszej wyceny działki przy Wyszogrodzkiej dokonał ZEP Nieruchomości, kiedy spółką kierowali obecni radni SLD – UP Jacek Szubstarski (teraz pracuje w PERN-ie) oraz Zygmunt Buraczyński. Według tej wyceny miasto nie tylko przejęłoby budynek przy Kazimierza Wielkiego, ale jeszcze do kasy wpłynęłoby około 3,5 mln złotych.
(jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze