Przed badmintonistami płockiej Masovii są teraz bardzo trudne dni. Najpierw, 24 i 25 stycznia walczyć będą w Krakowie o utrzymanie w ekstraklasie, a potem, od 30 stycznia - w 40 Indywidualnych Mistrzostwach Polski w Słupsku.
W Krakowie wystartują w ostatniej odsłonie rozgrywek ligowych sezonu 2003/2004 - play offach. Polska liga badmintona liczy 8 zespołów. Te, które zajęły miejsca od 1 do 4 grać będą w najbliższy weekend o tytuł Mistrza Polski, zaś te, które zakończyły rozgrywki na miejscach od 5 do 8 - o utrzymanie się w lidze.
Pierwszego dnia, w sobotę o godz. 10.00 rozegrany zostanie zatem najważniejszy dla Masovii mecz tego sezonu. Z zespołem Stali Nowej Dęby, drużyny z 7 miejsca w tabeli spotka się Masovia, która rozgrywki zakończyła na 6 pozycji. Zwycięzca zostaje w ekstraklasie, przegrany spada do I ligi.
Jakie są szanse płockiego zespołu? Bardzo duże. W spotkaniu ligowym płocczanie wysoko pokonali przeciwników i właściwie nie ma możliwości, by takiego wyniku nie powtórzyli w sobotę. Ale to jest tylko sport, gdzie wszystko może się zdarzyć. Czyjaś słabsza dyspozycja może sprawić, że wynik będzie stał pod znakiem zapytania. Dlatego drużyna przygotowuje się bardzo solidnie do meczu i nic nie powinno stanąć na przeszkodzie, by w tym sezonie zespół wywalczył utrzymanie się w ekstraklasie.
Przegrany spada do I ligi, a zwycięzca spotyka się drugiego dnia play off z AZS AWF Kraków, by walczyć o 5 miejsce w tabeli. To nie ma już żadnego, oprócz prestiżowego znaczenia, na jakiej pozycji ostatecznie zespół zakończy rozgrywki. Można się jednak spodziewać że mecz będzie zacięty, bo w końcu to okazja do tego, by sprawdzić swoje możliwości przed następną ważną imprezą.
Do Krakowa jedzie cała ekipa płockiej Masovii, z wyjątkiem Doroty Grzejdak, która w tym czasie będzie w Niemczech. Szansę na grę dostaną: Adam Kosz, Andriej Konakh, Adam Załęski, Michał Cybulski, Monika Bieńkowska, Magdalena Koba - Konopka, Agnieszka Ambroziak, Marta Byttner i Grzegorz Piotrowski.
Rzecz jasna mamy nadzieję, że zespół Masovii bez problemu poradzi sobie z przeciwnikiem i od następnego sezonu nadal będzie występował w ekstraklasie.
Ale rozgrywki ligowe, to jeszcze nie koniec sezonu 2003/2004. Jego mocnym akcentem będą na pewno Indywidualne Mistrzostwa Polski, które od 30 stycznia do 1 lutego rozgrywane będą w Słupsku. Wystąpi tam czworo zawodników Masovii, którzy mogą zdobyć nawet trzy medale.
- Owszem, mogą być trzy, ale mogą przyjechać też bez medalu - tłumaczy Bogdan Kosz z Masovii. - Konkurencja jest ogromna, a doświadczeni zawodnicy coraz więcej tracą w bezpośredniej konfrontacji z młodymi juniorami, którzy badmintona uczą się w Szkołach Mistrzostwa Sportowego. To nowa fala w tej dyscyplinie sportu. Młodzi są odważni, wiedzą jak zdobywać świat i radzą sobie coraz lepiej z seniorami.
Na Indywidualne Mistrzostwa Polski wyjedzie czterech zawodników płockiej Masovii. Monika Bieńkowska walczyć będzie w grze podwójnej w parze z Dorotą Grzejdak i w mikście z Damianem Pławeckim z AZS Kraków. W grze pojedynczej płocki klub reprezentowany będzie przez Dorotę Grzejdak i Adama Kosza. Ten ostatni wystąpi także w grze podwójnej z Marcinem Siemińskim z AZS Warszawa UW.
Czwartym zawodnikiem, który wywalczył sobie prawo do startu w Mistrzostwach Polski jest junior Adam Załęski. To właśnie jeden z tych młodych gniewnych, który już myśli o wejściu przebojem do grona seniorów. Adam jest czwartym juniorem ubiegłorocznych MP w tej kategorii wiekowej, ale ma nadzieję zająć lepsze miejsce podczas tegorocznych MP, które zaplanowane zostały na maj.
O Adamie już dziś mówi się, że jest nadzieją polskiego badmintona. Na co dzień trenuje i uczy się (w tym roku zdaje maturę) w SMS Głubczyce, ale występuje w barwach Masovii Płock. Głubczyce to badmintonowy ośrodek olimpijski. W grze podwójnej płocki zawodnik zagra z Pawłem Grzegorzewskim z Hubala Białystok. Adam jest w pierwszej ósemce seniorów na liście krajowej i do finałów MP wszedł bez eliminacji.
Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze