Reklama

Wycieńczony mistrz

31/05/2006 11:28
Tej trasy nie dało się przejechać. W ciągu dwóch dni II eliminacji Mistrzostw Europy oraz Mistrzostw Polski w rajdach enduro (które się odbyły 20-21 maja w Kwidzynie) najwięcej pracy mieli chyba sanitariusze i karetka pogotowia. Zawodnicy padali z wycieńczenia.W rajdzie brał także udział ubiegłoroczny mistrz Polski Damian Dymowski z Płocka. W pierwszym dniu został sklasyfikowany na 27 miejscu, natomiast drugiego dnia nie ukończył startu z powodu totalnego zmęczenia.
Nie tylko on miał problemy. Z całej Europy przybyło 158 zawodników. W pierwszym dniu dojechały do mety 142 osoby, natomiast w drugim tylko 98. Ulewny deszcz w nocy, rozmyta trasa rajdu i rozkopane próby skutecznie przyczyniły się do takiego wyniku. Najbardziej wyczerpująca okazała się próba extreme, która wyciskała resztki sił z największych nawet twardzieli. Trzy okrążenia po 80 kilometrów były tak poprowadzone, a czasy przejazdu tak wyśrubowane, że nie było możliwości nawet chwilkę odpocząć. Do tego doszły jeszcze długie próby, na które trzeba było przeznaczyć w każdym okrążeniu około 17 minut jazdy na pełnej mocy. Poza tym pod względem organizacyjnym była to najlepsza impreza w tym roku.
Szef teamu Damiana Dymowskiego, w obawie przed kontuzją zawodnika, postanowił przerwać jego jazdę. Pocieszeniem może być fakt, iż płocczanin był najmłodszym sklasyfikowanym zawodnikiem w Mistrzostwach Europy. Dodatkowo rajd okazał się nowym doświadczeniem, które pokazało wszystkie braki kondycyjne i szkoleniowe Damiana.
BeeS

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości