Reklama

Wyborczy serial

02/11/2011 14:10
Sprawdziły się informacje „Tygodnika Płockiego”, że Piotra Zgorzelskiego na stanowisku starosty płockiego zastąpi Michał Boszko. Ale o tym, że został starostą, zdecydowały tylko dwa głosy. Prawdziwa komedia pomyłek rozegrała się podczas wyborów członków zarządu powiatu.
Dotychczasowy starosta płocki został wybrany do Sejmu z listy PSL i zdecydował się przyjąć mandat.
– Zastanawiałem się nad tym, czy to zrobić. Ale doszedłem do wniosku, że nie mogę zawieść ludzi, którzy na mnie głosowali. Dzisiaj trudno mi ukryć wzruszenie, bo swoistą klamrą zamyka się moja blisko 20-letnia działalność w samorządzie. Ale obiecuję, że w pracy parlamentarnej będę miał na uwadze swoją ukochaną ziemię płocką – mówił Piotr Zgorzelski, żegnając się z funkcją starosty i mandatem radnego powiatowego.
Ludowcy, którzy w 23-osobowej radzie powiatu mają 13 szabel, już wcześniej zdecydowali, że ich kandydatem na starostę będzie Michał Boszko. Gdy doliczono do tego dwa mandaty współpracującego w radzie z ludowcami SLD, wynik wyborów był właściwie przesądzony.
W głosowaniu, po wygaszeniu mandatu Piotra Zgorzelskiego, brało udział 22 radnych. Michał Boszko, żeby zostać starostą, potrzebował 12 głosów. Ale wszyscy byli pewni, że uzyska znacznie więcej. Tymczasem za wyborem głosowało 14 radnych, czterech było przeciwko i czterech wstrzymało się od głosu. – Powroty są zawsze sprawą trudną i zastanawiałem się nad tym powrotem. Ale pan starosta przekonał mnie, że wygrałem w powiecie płockim i mam dług wobec wyborców. Pan Piotr Zgorzelski nadał dużą dynamikę powiatowi płockiemu. Wierzę, że uda mi się ją kontynuować – stwierdził Michał Boszko. Dodał, że cieszy się, iż uzyskał poparcie większości, a tych, którzy nie głosowali na niego, chciałby przekonać do siebie swoją pracą. Wśród zadań, które stoją przed powiatem, wymienił m.in. kwestie związane z drogami i oświatą oraz sprawy związane z łagodzeniem bezrobocia.
Dla Michała Boszki fotel starosty to nie nowość. 72-letni Boszko w czerwcu ubiegłego roku zdobył mandat senatora w wyborach uzupełniających, które odbyły się po śmierci Janiny Fetlińskiej w katastrofie smoleńskiej. Wtedy opuścił fotel starosty płockiego. 9 października nie zdobył mandatu senatora. Starostą płockim został po raz pierwszy w 1998 roku. Później był wybierany na tę funkcję w 2002 i 2006 r. Michał Boszko urodził się w Drwałach (gm. Wyszogród). Jest absolwentem pedagogiki na Uniwersytecie Warszawskim. W latach 90. był ostatnim przewodniczącym sejmiku samorządowego województwa płockiego. W 1998 roku został radnym sejmiku mazowieckiego, ale szybko zrezygnował na rzecz stanowiska płockiego starosty.
Po wyborze starosty przyszła kolej na wybór wicestarosty i trzech członków powiatu. Michał Boszko rekomendował na te funkcje osoby, które do tej pory je pełniły – na wicestarostę Jana Ciastka, a na członków zarządu Tomasza Dudę, Lecha Dąbrowskiego i Apolinarego Gruszczyńskiego. Wybory na te stanowiska okazały się komedią pomyłek.
Odbywały się one na zasadzie zwykłej większości głosów, czyli przechodzi ten kandydat, który ma więcej głosów „za” niż „przeciw”. Tymczasem podczas prezentowania protokołu przewodnicząca komisji skrutacyjnej Elżbieta Olendrzyńska odczytała formułkę, że do wyboru konieczne jest uzyskanie poparcia 12 radnych. Nikt na to nie zwrócił uwagi. I wyszło na to, że Lech Dąbrowski, który otrzymał 11 głosów, nie wchodzi do zarządu. Wywołało to sporą konsternację.
Szybko zostało zarządzone spotkanie klubu PSL i radnych SLD. Po kilkunastu minutach odbyły się ponowne wybory. Michał Boszko znowu zgłosił na członka zarządu Lecha Dąbrowskiego. Wyglądało na to, że kolejne wybory nie przyniosą rozstrzygnięcia. Bo 11 radnych było za. 12 głos poparcia dla Lecha Dąbrowskiego zakwestionowała komisja skrutacyjna, twierdząc, że linie w znaczku „x” nie przecinają się w kratce i głos jest nieważny. Zdenerwowany Lech Dąbrowski stwierdził, że jeśli jego osoba budzi takie kontrowersje, to on rezygnuje z kandydowania na członka zarządu.
Wtedy do akcji wkroczył przewodniczący Rady Powiatu Adam Sierocki. Po krótkiej rozmowie i wyjaśnieniach na temat zwykłej większości głosów, wyszło na to, że Lech Dąbrowski został wybrany już w pierwszym głosowaniu. Bo wtedy poparło go 11 radnych, a przeciwnych było dziewięciu. Ostatecznie więc zarząd powiatu będzie pracował w poprzednim składzie.
Po tym zamieszaniu radni podjęli jeszcze uchwałę dotyczącą zarobków starosty. Michał Boszko będzie w sumie zarabiał ponad 12 tys. zł brutto miesięcznie.    GSZ
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości