Reklama

Wszystkie chwyty dozwolone

31/03/2010 08:51

Żeby zapisać dziecko do przedszkola, rodzice wymyślają różne historie
Rozpoczęła się rekrutacja dzieci do miejskich przedszkoli. Miejsc niestety, jest mniej niż chętnych. W ubiegłym roku ponad 500 maluchów nie dostało się do żadnej płockiej placówki. Rodzice uważają, że wszystkie chwyty są dozwolone, by dla ich potomka znalazło się miejsce w wybranym przedszkolu. – Nie możemy tego udowodnić, ale wiemy, że matki potrafią przemeldować się z dzieckiem z okolicznych miejscowości do mieszkających w Płocku choćby dziadków, by tylko dostać się na listę przyjętych - tłumaczy anonimowo jedna z przedszkolanek. Potwierdza to dyrektor Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Ewa Adasiewicz. – Owszem, są takie przypadki, że matki fikcyjnie przemeldowywały się do dziadków. Dotyczy to głównie Gulczewa. Kiedy było referendum, by przyłączyć tę miejscowość do Płocka, to mieszkańcy byli przeciw, a jeśli chodzi o przedszkole, to liczą na Płock. Przedszkola stają się modne, wielu rodziców docenia profesjonalną opiekę i pracę z dziećmi. Dlatego z roku na rok składanych jest coraz więcej podań i coraz więcej zostaje odrzucanych.


W tym roku obowiązują nieco zmienione zasady rekrutacji do przedszkoli. Cieszyć się mogą przede wszystkim rodzice dzieci 5- i 6-letnich, dla których muszą być miejsca. Rodzic, który wyrazi taką wolę, znajdzie miejsce dla swojego dziecka w jednym z 26 płockich miejskich przedszkoli. W dobiegającym końca roku szkolnym w 143 oddziałach na zajęcia przyprowadzanych jest 3677 dzieci w wieku od 3 do 6 lat. Obok placówek prowadzonych przez samorząd, w Płocku działają także trzy duże przedszkola niepubliczne: na Podolszycach Północnych, na Skarpie i ul. Gościniec.
W ostatnim roku przybyło 205 miejsc w miejskich przedszkolach. Było to możliwe, dzięki przeniesieniu oddziałów z 6-latkami do szkół podstawowych. Te miejsca mogły zająć dzieci młodsze. Warto jednak wspomnieć, że z roku na rok liczba dzieci w wieku przedszkolnym maleje. Być może więc w nadchodzącym roku szkolnym problemu z miejscem w przedszkolu, przynajmniej na niektórych osiedlach, nie będzie.
Obok 5- i 6-latków, największe szanse na zdobycie miejsca mają dzieci, które już chodzą do przedszkola. W tym roku dodatkowe punkty otrzymają także 3-latki, które wcześniej chodziły do żłobka. Rodzice mają czas na składanie kart kontynuacji tylko do 6 kwietnia.
Do 12 kwietnia zostaną opublikowane informacje o liczbie miejsc dostępnych w rekrutacji w poszczególnych grupach wiekowych. Dopiero wtedy rodzice będą mogli pobierać i składać w przedszkolach karty zgłoszenia wraz z załącznikami. Listy przyjętych zostaną ogłoszone 14 maja i, co ważne, rodzice będą musieli do 19 maja potwierdzić wolę przyjęcia dzieci do placówki.
– Wiadomo nie od dziś, że rodzice składają dokumenty w kilku przedszkolach i oczywiście bywa tak, że jedno dziecko zostaje przyjęte w trzech placówkach, a inne w żadnej - tłumaczy wprowadzenie tej zasady Ewa Adasiewicz. – Potwierdzenie woli przyjęcia pozwoli szybko i sprawnie zorientować się, gdzie będą wolne miejsca, by tam przyjąć dzieci z listy rezerwowej.

Ostateczne listy zostaną wywieszone w przedszkolach 21 maja, po tym terminie odbywać się będzie rekrutacja uzupełniająca, oczywiście jeśli pozostaną wolne miejsca.
Przedszkola robią się coraz modniejsze. Z roku na rok coraz więcej rodziców składa dokumenty, licząc, że ich pociechy znacznie lepiej będą się rozwijać w gronie rówieśników. Niebagatelnym powodem rosnącego zainteresowania tymi placówkami są liczne festiwale, koncerty, konkursy, w których dzieci biorą udział. Nauka piosenek, czytanie książek, wystawianie przedstawień – takich atrakcji nie zapewni dziecku żadna, nawet najlepsza, wykwalifikowana niania, o rodzicach nie wspominając.
Stąd konieczność zwiększania liczby miejsc w przedszkolach, do których łatwiej dostać się, jeśli rodzic jest samotny, wychowuje dziecko niepełnosprawne albo gdy oboje rodzice pracują. W praktyce bywa różnie. Dokumenty mówiły, że matka jest samotna, a okazywało się, że po dziecko przychodzą babcie, dziadkowie, a nawet konkubent. Trudno się dziwić, że rodzice nie mający dodatkowych „przywilejów” podejrzliwie patrzą na tych w separacji czy żyjących w nieformalnych związkach.
Najprostszym sposobem na zwiększanie liczby miejsc w przedszkolach jest „wyprowadzanie” oddziałów z 6-latkami do szkół. Rodzice tegorocznych 6-letnich dzieci z Podolszyc Południe zadeklarowali, że poślą swoje pociechy do SP 22, by ich miejsca mogły zająć młodsze dzieci. Wiadomo także, że pojedyncze maluchy, zgodnie z wolą rodziców, trafią do klas I.
Poza tym wyremontowane zostało Przedszkole nr 1, do zagospodarowania jest większa powierzchnia, jeśli będzie taka potrzeba zostanie stworzony jeden oddział dodatkowy. Nową siedzibę ma przedszkole na Radziwiu, placówka zostanie uruchomiona od września i tam także zostaną otwarte dodatkowe oddziały. Z szerszą ofertą wychodzą przedszkola niepubliczne, słowem ma być coraz łatwiej.
Jest łatwiej, ale nie wszędzie
Nie powinno być żadnych kłopotów z miejscem w przedszkolu dla dzieci, które zostaną zapisane do placówek w centrum miasta. – Praktycznie wszystkie dzieci, których rodzice złożyli podania do jednej z placówek w centrum, dostały miejsce - słyszymy w Przedszkolu nr 12. – Nawet nie trzeba było składać odwołań.
Również większych problemów nie było z przyjęciem do Przedszkola nr 10 na Skarpie. Jak zdołaliśmy ustalić, w ubiegłym roku na listę rezerwową trafiło kilkanaścioro dzieci, ale zwykle nie były składane odwołania. Powód był wszędzie taki sam. Jeśli rodzice nie pracują, to nie mają żadnych szans na zdobycie miejsca w przedszkolu. Większość o tym doskonale wie, ale składają podania, licząc na cud.
Ponad 60 dzieci nie zostało przyjętych do Przedszkola „Bajka” na Podolszycach Północ. – My nie mamy prawa sprawdzać, czy rodzice specjalnie się przemeldowują na osiedle. Przynoszą karty z zaświadczeniami, że są zameldowani w tym rejonie, także z USC, że samotnie wychowują dziecko i my przy rekrutacji bierzemy te dokumenty pod uwagę - tłumaczy dyr. placówki Beata Kocięda. – Nie ma możliwości ich weryfikacji. Ale ja się nie dziwię, że ludzie chcą koniecznie znaleźć miejsce w przedszkolu, na dodatek blisko miejsca zamieszkania czy też tam, gdzie mieszkają babcie. Tak jest wygodniej. Z roku na rok składanych jest coraz więcej podań. Rodzice  widzą, że dzieci chodzące do przedszkola są odważniejsze, znają piosenki, przygotowują imprezy dla rodziców. Babcie tylko przychodzą odbierać dzieci i zajmują się nimi po południu, bo rodzice pracują.
Płockie przedszkola mają dobrą markę. Na dodatek są jednymi z najtańszych w Polsce. Rzadko gdzie opłata stała wynosi poniżej 100 zł, chyba już nigdzie 50 zł jak w Płocku. Do tego rodzice płacą za wyżywienie, ale tylko w te dni, kiedy dzieci są w placówce. Trudno się więc dziwić, że miejsc dla swoich pociech szukają w mieście nie tylko płocczanie, ale także mieszkańcy okolicznych miejscowości, z których wielu pracuje w Płocku.
Niestety, o miejsce w płockich przedszkolach mogą starać się tylko mieszkańcy zameldowani w mieście oraz rodzice dzieci z gminy Stara Biała. Są też pojedyncze przypadki z innych gmin. Wójt gminy Stara Biała płaci za wszystkie dzieci przywożone na zajęcia i przy rekrutacji są one traktowane tak, jakby były zameldowane w Płocku.
Dyrektor Wydziału Edukacji UM Ewa Adasiewicz pociesza rodziców, że z roku na rok powinno być łatwiej zdobyć miejsce w przedszkolu. – Stale poszerzamy ofertę i możemy zapewnić, że na pewno trudniej o miejsce w przedszkolu nie będzie. Być może dziecko nie dostanie się do tej placówki, która jest najwygodniejsza dla rodziców, w pobliżu miejsca pracy lub mieszkania, tu oczekiwania mogą nie zostać spełnione. Ale wielu z nich dostanie dodatkowe propozycje. Trzeba poczekać do 12 kwietnia, kiedy zostanie ogłoszona informacja o wolnych miejscach w poszczególnych przedszkolach i wtedy szukać takiego, które najbardziej odpowiada rodzicom. W Płocku wcale nie jest źle z miejscami. W Radomiu, który ma chyba dwa razy tyle mieszkańców, jest tylko 21 przedszkoli.

Jola Marciniak
jola.marciniak@tp.com.pl
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości