Reklama

Wszyscy ratują ludzi. Oni będą ratować zwierzęta. W środę rusza z Płocka misja specjalna na Ukrainę

27/02/2022 22:37

Ukraina, wojna, ratunek – to dla nas naturalne skojarzenia w ostatnich dniach. Życie ludzkie jest najważniejsze. To fakt. Ale nie można zapominać też o zwierzętach. One zostały same. Porzucone na pastwę losu na ulicach miast, gdy ich właściciele w popłochu opuszczali domy. - To również ofiary wojny w Ukrainie – mówią zgodnie Sylwia Dłużniewska i Kamil Wachaczyk. Ta dwójka płocczan w najbliższą środę jedzie na naszą wschodnią granicę, by ratować porzucone psy, koty, gryzonie i ptaki. Mają już dwa busy, a w nich transportery. Mają też kontakty i przemyślaną akcję.

Błąkające się zwierzęta w Ukrainie to również obraz, który niesie wojna. Zostały same. Bez pożywienia. Bez opieki. Są zdezorientowane sytuacją, wybuchami i brakiem właścicieli.

Pomimo, że np. Polska zezwoliła Ukraińcom przekraczać granicę z pupilami bez zbędnych dokumentów, to i tak nie wszyscy zabrali zwierzaki ze sobą.

Jest problem i nie można udawać, że go nie ma. Trzeba działać. Nie ma czasu do stracenia. Płocczanie postanowili wziąć sprawy w swoje ręce, gdy tylko zobaczyli pierwsze doniesienia o ukraińskich porzuconych zwierzętach. Obok chęci mają też dostęp do samochodów. W dwóch busach zmieści się sporo klatek do przewozu zwierząt. Najpierw zaczęli szukać kontaktów z Ukrainą. Drugi krok to szukanie odpowiedniego sprzętu do przewozu zwierząt.

Reklama

W Płocku nawiązali szybko kontakt z Płockim Towarzystwem Pomocy Zwierzętom "Arka", które również martwi się zwierzętami porzuconymi w Ukrainie. Przeprowadzi zbiórkę datków, podobnie jak i płockie schronisko, które zadeklarowało udostępnienie transporterów i klatek na tę wyjątkową wyprawę. Grupa „Pomagamy płockim zwierzakom” zaoferowała z kolei opiekę nad przywiezionymi z Ukrainy zwierzakami.

- Nawiązaliśmy również kontakty z ludźmi z całej Polski, którzy chcą się dołączyć i przejechać na stronę ukraińską po zwierzęta, żebyśmy mogli je przetransportować i zabezpieczyć. Mamy wsparcie ze strony fundacji i schronisk nie tylko z Płocka, ale również odezwało się schronisko z Rudy Śląskiej. Ponadto jedzie z nami pomóc kobieta, która jest wieloletnim hodowcą, ma doświadczenie i swój sprzęt oraz kontakty z hodowcami ze strony ukraińskiej – mówi Sylwia Dłużniewska.

Reklama

Ta wyjątkowa misja rusza z Płocka w środę. - Mamy dwa busy, które będą pełne klatek i transporterów z rzeczami do zostawienia na granicy, do przekazania na Ukrainę, np. dla osób prywatnych po drodze lub instytucji prozwierzecych – tłumaczą płocczanie.

Wezmą ze sobą także leki zarówno dla ludzi, jak i dla zwierząt (syropy dla ludzi, kroplówki dla zwierząt).

- Jesteśmy na bieżąco informowani przez Ukraińców, czego potrzeba i gdzie – mówią płocczanie.

Zabranie zwierząt z Ukrainy to pierwsza część misji. Druga to znalezienie im domów. To jednak nie problem.

Reklama

- Jest ogromny odzew na naszą akcję. Mamy zgłoszenia od osób, które oferują domy tymczasowe. Inni oferują pomoc w transporcie w dalsze części kraju lub po prostu pomoc rzeczową, żeby dołożyć paczkę od siebie z potrzebnymi na ta chwile artykułami – informuje Kamil Wachaczyk.

Jeśli chcecie się dołączyć możecie przekazywać syropy, leki przeciwgorączkowe, baterie i latarki, karmę dla zwierząt, cieple skarpety i wkładki do butów. Płocczanie zawiozą wszystko w środę na granicę z Ukrainą. O to wszystko proszą ludzie, którzy tam pozostali. Możecie przynosić dary do redakcji Tygodnika Płockiego w godzinach od 8 do 15 do wtorku. Artykuły dla zwierząt można przynosić też do płockiego schroniska dla zwierząt. 

Reklama

Przekażemy wszystko płocczanom, którzy jadą ze swoją specjalną misją w środę, 2 marca o godz. 3.00 rano.

Będziemy na bieżąco relacjonować przebieg tej wyjątkowej płockiej misji pomocowej.

BS 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości