W środę przed płockim ratuszem stanął traktor. Nieduży, wyprodukowany przed firmę New Holland. Jak się okazało, to najmniejszy model z ich oferty. - Może ten traktor jest mały, ale wiele znaczy dla rozpoczętej współpracy – stwierdził prezydent Płocka.
Zaparkowanie takiego sprzętu na Starym Rynku wynika z rozpoczętej współpracy między miastem a CNH, poprzedzonej spotkaniem prezydenta Płocka z przedstawicielami tej firmy.

Po co miastu traktor?
Rozmowy dotyczyły możliwości użyczenia sprzętu – na początek – przez Zakład Aktywności Zawodowej, a w perspektywie być może także dla Muniserwisu czy Miejskiego Zarządu Dróg.
– Spotkałem się z bardzo pozytywnym odzewem zarówno ze strony firmy CNH, jak i Rolserwisu. Od pomysłu do realizacji upłynęło raptem kilka tygodni. To niesamowite mieć partnerów tak mocno otwartych na współpracę. Zwłaszcza przy projektach, które nie są biznesowe – podkreślał w środę Andrzej Nowakowski podczas briefingu prasowego przed płockim ratuszem.

Prezydent Płocka przypominał, że Zakład Aktywności Zawodowej nie jest firmą nastawioną na zysk, tylko samorządowym zakładem budżetowym. Jego misją jest aktywizacja osób z niepełnosprawnością, stworzenie im szansy i możliwości normalnego funkcjonowania na rynku pracy.

Traktorek ogrodniczy trafi do ZAZ (na zasadzie nieodpłatnego użyczenia do końca 2026 r.) za pośrednictwem firmy Rolserwis. – Mamy nadzieję, że ten kompaktowy ciągnik przysłuży się do spowodowania dużej rewolucji w organizacji działalności ZAZ. Pozwoli na wydajne wykonanie prac – dopowiadał Wojciech Obidowski, dyrektor PHP Rolserwis.
Jest to najmniejszy model w ofercie New Holland.
– Może ten ciągnik nie cechują imponujące wymiary, natomiast ta maszyna ma 25 koni mechanicznych i przedni napęd – opisywał zalety sprzętu Kamil Deląg, kierownik ds. produktu i wsparcia sprzedaży w firmie New Holland.

Aktualnie traktorek ma zamontowaną kosiarkę, można jednak dołączyć do niego inne maszyny i np. zimą posłuży za pług do odśnieżania.
O szybszej, bardziej sprawnej realizacji usług przy jednoczesnym mniejszym nakładzie siły fizycznej wspominał Tomasz Gorczyca, dyrektor ZAZ. – Tym traktorkiem można poruszać się po drogach publicznych. Świetnie nadaje się do koszenia miejskich trawników i skwerów. A jeśli pogoda pozwoli, traktor wyruszy do działania jeszcze w tym tygodniu – dodał dyrektor. I tłumaczył: – ZAZ istnieje od czterech lat, zaczynamy więc czwarty sezon koszenia. Zdarzały się takie sytuacje, że ze względów technicznych, mając ręczne kosiarki, musieliśmy odmawiać realizacji usług, ponieważ teren był zbyt duży, a trawa zbyt wysoka. Natomiast dzięki temu traktorowi z pewnością ruszymy do działania – zapewnił Tomasz Gorczyca.

Sieją trawę, podlewają... i pomagają
ZAZ funkcjonuje od października 2021 r. Jest samorządowym zakładem budżetowym, w którym mogą znaleźć zatrudnienie osoby z niepełnosprawnościami (z początku 16 osób i 5 osób z personelu, aktualnie liczba zatrudnionych osób z niepełnosprawnością wzrosła do 38, w tym 19 ze stopniem znacznym i 19 z umiarkowanym, do tego dochodzi osiem osób personelu, w tym dwie osoby z orzeczeniem o niepełnosprawności).

Sukcesywnie powiększają ofertę. Ta jest dość różnorodna, począwszy od możliwości skorzystania z groty solnej i komory hiperbarycznej, przez kompleksowe prace ogrodnicze, wypożyczanie profesjonalnego sprzętu czyszczącego, po sprzątanie biur i wynajem sali konferencyjnej. Z ich usług korzystają miejskie spółki, spółdzielnie mieszkaniowe, wspólnoty mieszkaniowe, osoby prywatne.
Foto: KB
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze