Piłkarze ręczni Wisły Płock w ciągu kilku ostatnich tygodni, dwa razy spotkali się z Zagłębiem Lubin i dwa razy ulegli rywalom. Raz w meczu finałowym turnieju w Łącku, a drugi raz z w Pucharze Polski. Mecz ligowy zapowiadał się więc bardzo ciekawie.Od początku pojedynku Zagłębie prowadziło. Lepiej radzili sobie zawodnicy z pola, a wspaniałą skutecznością popisywał się Szymon Ligarzewski w bramce. W efekcie goście prowadzili, co prawda niewielką, bo tylko 2-3 bramkową różnicą, ale cały czas kontrolowali sytuację.
Po przerwie było podobnie, ale tylko przez pierwsze minuty. W 36 min. Wisła doprowadziła do remisu 19: 19, a chwilę później nawet prowadziła. Niestety, tylko na krótko, bo goście znów odskoczyli na 1 gola. W 52 min. Wisła przegrywała 27: 28, ale w 56 min. prowadziła wysoko 32: 28 i było wiadomo, że tego meczu nie przegra.
Bardzo dobre spotkanie zagrał Bartosz Wuszter, który dawno już nie był tak skuteczny. Aż 11 razy wpisywał się na listę strzelców, w tym cztery razy z rzutów karnych. W pierwszych minutach pojedynku tylko w ten sposób płocczanie pokonywali Ligarzewskiego, który radził sobie ze strzałami zawodników Wisły.
Dobrze, że Wisła wygrała to spotkanie, bo oczywiście swój pojedynek zakończyło zwycięstwem VIVE Kielce, przez co nadal płocczanie zajmują II miejsce w tabeli ze stratą 2 punktów do lidera.
W sobotę 25 lutego o godz. 16.00 Wisła spotka się z AZS AWFiS w Gdańsku. Po meczu piłkarze wsiądą do autokaru, by dojechać do Płocka na ogłoszenie wyników III Plebiscytu na najpopularniejszego sportowca i trenera 2005 roku, podczas Płockiego Balu Sportowca. Nie jest wykluczone, że z czwórki nominowanych któryś znajdzie się w gronie najpopularniejszych. Trener Krzysztof Kisiel także ma szansę na zdobycie tytułu.
Wisła: Wichary, Góral – Niedzielski, Ilin 1, Titov 4/1, Paluch 4, Wiśniewski 6, Wleklak 3, Kuptel, Wuszter 11/4, Szczucki, Twardo.
Zagłębie: Ligarzewski, Zaprutko – Orzłowski 3, Niedośpiał 2, Steczek, Tomczak 1, Jasiński 3, Kozłowski 4, Kubisztal 5, Jaszka 4, Obrusiewicz 7/4, Anuszewski.
Komentarze