Reklama

Wracamy do miasta

11/04/2012 09:08
Mija moda na domy mieszkalne pod Płockiem. Płocczanie najchętniej wybierają mieszkania w centrum. Szczególne małe, o powierzchni do około 40 m kw. To one są najlepszą inwestycją na rynku nieruchomości. Najpopularniejsze wśród osób poszukujących mieszkań są osiedla Tysiąclecia, Kochanowskiego, Wielka Płyta. Wciąż mało popularne są rejony tzw. słodkich ulic oraz Międzytorze. Najdrożej jest na Podolszycach Południe, gdzie znajdują się najnowsze bloki. Przy kupnie własnych „czterech kątów” zwracamy uwagę nie tylko na bliskie sąsiedztwo przedszkoli, szkół, sklepów. Często ważniejsze jest to, że na tym samym osiedlu mieszka ktoś z rodziny, szczególnie rodzice lub rodzeństwo.
Płocczanie wracają do miasta. Kryterium ich wyboru to czas dojazdu do pracy, szkoły, sklepu. Młodzi ludzie coraz chętniej wybierają mieszkanie w centrum. Dużą popularnością cieszą się także Podolszyce Południe.
– Największą popularnością wśród osób kupujących mieszkanie cieszą się osiedla Tysiąclecia, Kochanowskiego, Wielka Płyta. Młodzi ludzie wybierają także Podolszyce Południe. Mniej popularna jest północna część Podolszyc, gdzie mieszkania są tańsze nawet od tych w centrum. Pokutują też pewne przyzwyczajenia płocczan. Wciąż mało popularne są rejony tzw. słodkich ulic oraz Międzytorze – mówi Andrzej Więcławski, wiceprezes Płockiego Stowarzyszenia Rynku Nieruchomości.
Zdaniem pośredników handlu nieruchomościami zmienia się także trend kupowania domu jednorodzinnego za miastem. Młodzi chcą mieszkać w mieście: – Chodzi o logistykę. Ważny jest czas dojazdu. Za to coraz częściej domy za miastem wybierają osoby starsze, których nie stać na wysokie czynsze w mieście. Te osoby najchętniej wybierają siedliska – tłumaczy Agnieszka Lange, skarbnik Stowarzyszenia.
Największą popularnością wśród kupujących cieszą się małe mieszkania o powierzchni około 40–45 m kw. Są one traktowane jak inwestycja. Chętnie kupują je osoby młode, zakładające własne rodziny, ale także osoby starsze, które do tej pory mieszkały w większych lokalach lub domach. Ceny takich mieszkań oscylują w okolicach 4 tysięcy zł za m kw. To stała cena. Za metr kwadratowy mieszkania o powierzchni 60–90 m kw. w Płocku trzeba zapłacić 3–3,5 tysiąca złotych.
Niesłabnącym zainteresowaniem cieszą się bardzo małe mieszkania o powierzchni około 20 m kw. Można je znaleźć w budynkach, które kiedyś były pracowniczymi hotelami znajdującymi się przede wszystkim przy ulicach Słowackiego i Miodowej.

Działka – 1000 m kw., dom – rekreacyjny

Spadają ceny gruntów, wciąż jednak stanowią 20–30% wartości całej inwestycji związanej z budową domów jednorodzinnych. Większość osób szuka małych działek o powierzchni do 1000 m kw. Podmiejskie gminy nie wychodzą naprzeciw oczekiwaniom rynku. Oferują do sprzedaży działki nawet trzykrotnie większe, pod zabudowę jednorodzinną.
– Bardzo trudno sprzedać domy jednorodzinne z lat sześćdziesiątych, siedemdziesiątych ubiegłego wieku, nawet jeśli zostały odnowione – mówi Krzysztof Morze, członek zarządu Płockiego Stowarzyszenia Rynku Nieruchomości.
Chociaż płocczanie chętniej decydują się na mieszkania w blokach niż na domy jednorodzinne, to wciąż poszukują działek za miastem. Chcą budować domy rekreacyjne: – Wybierają działki o powierzchni 1000 m kw. Czasami większe. Muszą być one zlokalizowane w pobliżu lasów, jezior. Nawet jeśli budują na nich domy, gdzie wkrótce będzie można mieszkać przez cały rok, to są to nieruchomości przeznaczone głównie do rekreacji – mówią pośrednicy nieruchomości.

Posprzątaj, szybciej sprzedasz

Sprzedaż czy kupno nieruchomości to niełatwe sprawy. Większości z nas wydaje się, że wystarczy ogłoszenie i klienci się znajdą. Nie zawsze jest to tak proste. Sprzedaż domu lub mieszkania może potrwać nawet półtora roku. W takiej sytuacji przyda się pomocnik, który zna obowiązujące przepisy i przede wszystkim realne ceny.
– Podstawowym błędem przy sprzedaży jest zła cena. W jej ustaleniu z pewnością pomoże pośrednik nieruchomości. Wskaże plusy i minusy sprzedawanej lub kupowanej nieruchomości. Przygotuje ofertę, dokumenty niezbędne do zawarcia transakcji, zajmie się reklamą. Wszyscy mamy merytoryczne przygotowanie, wykształcenie, licencje, ubezpieczenie odpowiedzialności zawodowej – przedstawia pracę pośredników Krzysztof Morze.
Przygotowując nieruchomość do sprzedaży warto pamiętać o podstawowych zasadach. Przede wszystkim należy posprzątać. Nieważne, czy jest to małe mieszkanie, dom, czy działka. Każdy z nas woli robić zakupy w sklepie, gdzie wszystko jest porządnie poukładane na półkach niż w takim, gdzie panuje bałagan. Ta sama zasada odnosi się do nieruchomości. Zadaniem pośrednika będzie podpowiedzieć, co zmienić w pomieszczeniu, żeby było ono jak najbardziej atrakcyjne.
Decyzja o kupnie nieruchomości to często jednocześnie decyzja o zaangażowaniu dorobku finansowego całego życia lub dużego kredytu. Dlatego warto skorzystać z fachowej pomocy. – Dziś panuje szum informacyjny, w którym można się pogubić. Jednak fachowej wiedzy nie da się zastąpić informacjami z internetu. Zadaniem pośrednika jest ustalenie sposobu finansowania, stanu prawnego nieruchomości – dodaje Agnieszka Lange.
Wkrótce może się jednak okazać, że zawód pośrednika nieruchomości nie będzie wymagał specjalnego przygotowania. Stanie się tak, jeśli w życie wejdą przepisy deregulacyjne: – Według założeń ministra Gowina pośrednikiem nieruchomości będzie mogła zostać osoba ze zdolnością do czynności prawnych. Nie ma mowy o wykształceniu. Środowisko pośredników jest przeciwne takiemu rozwiązaniu – mówi prezydent Federacji – Porozumienia Polskiego Rynku Nieruchomości Zbigniew Kubiński.
Nieoficjalnie wiadomo, że z deregulacji zamierzają skorzystać banki, które planują zajęcie się rynkiem nieruchomości. W USA taka działalność doprowadziła do tego, że wielu Amerykanów zostało bez dachu nad głową i w rezultacie została zakazana. Poszczególne stany wprowadzają dodatkowe obostrzenia dla licznych na amerykańskim rynku pośredników.
Póki co płoccy pośrednicy zrzeszeni w Płockim Stowarzyszeniu Rynku Nieruchomości zamierzają zjednoczyć siły i tworzą wspólny bank danych o oferowanych do sprzedaży i kupna nieruchomościach. To ich sposób na podniesienie jakości usług i zwiększenie zadowolenia klientów. Pośrednicy nieruchomości to oczywiście przedsiębiorcy, którzy na handlu zarabiają. Jednak w trosce o dorobek materialny czy finansowy wielu lat życia warto skorzystać z ich podpowiedzi.
Jacek Danieluk
j.danieluk@tp.com.pl
fot. Dariusz Ossowski
Jakich nieruchomości poszukują płocczanie?

Specjalistów od rynku nieruchomości zapytaliśmy, czego najczęściej szukają klienci:

Krzysztof Morze, członek zarządu Płockiego Stowarzyszenia Rynku Nieruchomości
Od półtora roku sprzedaje się coraz mniej domów i działek pod budowę. Płocczanie najchętniej kupują mieszkania. Często wybierają oferty tańsze. Nie decyduje wiek budynku, ale przede wszystkim lokalizacja. Ważne jest, że w pobliżu mieszkają rodzice, brat czy siostra. Nagle okazuje się, że w grudniu sprzedajemy pięć mieszkań na Skarpie, Pszczelej, Jaśminowej. Tam się sprzedają mieszkania. W jakimś rankingu popularności można stwierdzić, że ludzie kupują mieszkania tylko na Podolszycach Południe, ale tendencje są różne. Gdybyśmy zrobili jednak typowy ranking nieruchomości, to oczywiście nowe mieszkania sprzedają się lepiej, stare gorzej, pomimo atrakcyjnych cen.

Agnieszka Lange, skarbnik Płockiego Stowarzyszenia Rynku Nieruchomości
Płocczanie wybierają najchętniej małe mieszkania i działki. Popularne są małe działki, zlokalizowanych blisko miejscowości gminnych, w niewielkiej odległości od Płocka.

Zbigniew Kubiński, prezydent Federacji – Porozumienia Polskiego Rynku Nieruchomości
Klienci poszukują nieruchomości, które wynikają z potrzeb życiowych. Młode małżeństwa szukają jakiegokolwiek lokum do zamieszkania. Wybierają najczęściej mieszkania 2–3 pokojowe, najtańsze, najczęściej w kredycie. Jeśli ktoś posiada większe możliwości finansowe to oczywiście szuka większej przestrzeni. Takie osoby wybierają chętnie mieszkania 3–4 pokojowe o powierzchni przynajmniej 70 m kw.

Ewa Matusiak vel Matuszewska, prezes Płockiego Stowarzyszenia Rynku Nieruchomości
W tej chwili płocczanie najchętniej poszukują małych mieszkań. Powodem są zaostrzone przez banki kryteria udzielania kredytów. Poza tym ludzie obawiają się utraty pracy, dlatego nie nabywają nieruchomości, które są powyżej ich możliwości. Małe nieruchomości trzymają cenę. Jest zapotrzebowanie przede wszystkim na mieszkania do 50 m kw.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości