- Dwa wozy strażackie stoją pod hotelem Starzyńskim. Nie widać zadymienia, ale wokół obiektu krążą strażacy – zaalarmował nas czytelnik w sobotę około godz. 22.00.
Zadzwoniliśmy do Straży Pożarnej w Płocku. Okazało się, że faktycznie trwa akcja ratunkowa. Ale spokojnie. Hotel się nie pali.Jak poinformował nas dyżurny PSP w Płocku strażacy ratują… kotka. Zwierzak nieszczęśliwie zaklinował się między studzienkami a rurami kanalizacyjnymi w okolicy hotelu. Strażacy próbują go wydostać z pułapki.
Na szczęście nic dramatycznego się nie dzieje. Jednak brawo dla naszych strażaków, że gotowi są nieść pomoc każdemu, w każdej sytuacji i o każdej porze.
BeeS
fot. Czytelnik
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kot wypłukany ale uratowany
Za tę akcję straży pożarnej powinien zapłacić właściciel kota a nie podatnicy.
Strażacy powinni jak najczęściej ćwiczyć i to należy tak potraktować
Dlaczego niby podatnicy nie mają płacić za takie akcje? To też stworzenie, wolisz płacić za trutki na szczury? Idiota..
Wolę aby takie akcje były utrzymywane z podatków niż osoby korzystające z 500 które nigdzie i nigdy nie podejmą pracy bo tak im wygodniej. Taka akcja w przyszłości może uratować również życie ludzkie
2 wozy strażackie gdyby zaszła potrzeba ratowania ludzi z pożaru
Od czego mamy Straż Miejską utrzymywana przez nas podatników. Boją się kotka bo ich podrapia? Nas ludzi wiadomo jakby potraktowali. Po co ich utrzymywać dalej. Szkoda, że jeszcze nie wezwano przynajmniej policji w pełnym uposażeniu.
I bardzo ładnie... Kotek w nagrodę wyploszy szczury...
Z takich opresji koty najlepiej ratuje się wiatrów ką
Strażacy są tam gdzie są potrzebni taka ich praca należy to szanować, reszta interpretacji to zwykła patologia
Dobrobytu w Polsce ciąg dalszy.... Stać nas na wszystko...
Podobno do ściągania i wyciągania sierściuchów mieli nie jeździć!
Panie Redaktorze nie ma czegoś takiego jak "wóz" strażacki w tych czasach... To było X lat temu jak do pożaru jeździli w konia... Proszę używać poprawnej formy np. "Samochód strażacki" lub ewentualnie "zastęp" bo aż sie nie chce czytać... Pozdrawiam.
A pogotowie lotnicze wezwane było?
Jak zwykle. Marudzenie i narzekanie. Gdyby to było dziecko też byście się domagali żeby płacili, bo czemu z naszych podatków. Strzał miejska nie ma sprzętu do wycinania czy rozpychania metalu, więc jak mieli uwolnić to zwierzę? Poza tym w artykule nie jest napisane, że ich tam nie było i nie próbowali pomóc. W tym mieście jest zdecydowanie za dużo malkontentów!
Kot wypłukany ale uratowany
Za tę akcję straży pożarnej powinien zapłacić właściciel kota a nie podatnicy.
Strażacy powinni jak najczęściej ćwiczyć i to należy tak potraktować