Czasami w ciągu jednej służby koledzy zatrzymują sześciu pijanych kierowców – mówi p.o. komendanta miejskiego policji w Płocku podinsp. Andrzej Wochowski. Jacek Danieluk: Czy w ubiegłym roku przestępczość w Płocku i powiecie zmalała, czy może wzrosła? Andrzej Wochowski: – Zdecydowanie zmniejszyła się. W 2006 roku wszczęliśmy 5615 postępowań. Dla porównania w roku 2005 postępowań było prawie 6550. Ogólna wykrywalność sprawców wyniosła w ubiegłym roku 69,6%, rok wcześniej była o 10% niższa. Jeśli chodzi o przestępstwa kryminalne, wszczęliśmy ich w 2006 roku 3536, a rok wcześniej prawie 4800. Także wykrywalność sprawców przestępstw kryminalnych była lepsza niż w roku 2005. Krótko można podsumować, że dynamika, czyli ilość przestępstw spada, a wykrywamy więcej sprawców. Jakiego rodzaju przestępstwa najbardziej dokuczają mieszkańcom Płocka i powiatu? – Najbardziej dokuczliwe są drobne kradzieże. Jest to kategoria przestępstw, która szczególnie się wybija, chociaż także tu odnotowaliśmy znaczny spadek ilości przestępstw. Mimo wszystko są to przestępstwa, które od lat są najbardziej dotkliwe dla ludzi. – Tak, to prawda. Kolejną kategorią, która się niestety wybija, są kradzieże z włamaniem. Na szczęście także w przypadku tych przestępstw odnotowaliśmy duży spadek. W ubiegłym roku wszczęliśmy 596 postępowań w sprawie włamań, dla porównania rok wcześniej było w tej kategorii 1089 postępowań. W 2006 roku udało nam się ustalić o 7% sprawców włamań więcej niż w roku 2005. Jak dużym problemem są na płockich drogach pijani kierowcy? – W ubiegłym roku wszczęliśmy 1076 postępowań o kierowanie w stanie nietrzeźwym. Cały czas odnotowujemy wzrost liczby pijanych kierowców. Czy płocka policja próbowała oszacować, ilu nietrzeźwym kierowcom udaje się uniknąć kary? – To trudny temat. Czasami w ciągu jednej służby koledzy zatrzymują sześciu pijanych kierowców. W ciągu doby mamy czasami nawet dziesięciu – dwunastu nietrzeźwych kierujących. Zdaję sobie sprawę z tego, że na pewno nie ujawniliśmy wszystkich pijanych kierowców. Czy w Płocku i powiecie są konkretne miejsca szczególnie zagrożone przestępczością? – W powiecie większe zagrożenie przestępczością występuje latem, na terenach turystycznych. Mam tu na myśli gminy Łąck, Gąbin i Nowy Duninów. W mieście są takie rejony jak Stare Miasto, gdzie usytuowane są lokale gastronomiczne i rozrywkowe. Tu najczęściej dochodzi do pobić i rozbojów. Zagrożona jest również Wielka Płyta, gdzie często dochodziło do włamań do samochodów. W tym miejscu chcę dodać, że w roku 2006 udało nam się ustalić kilka osób, które za liczne włamania do pojazdów zostały aresztowane. Okazało się, że wytypowaliśmy właściwych podejrzanych i tego rodzaju przestępstwa nie były od połowy ubiegłego roku problemem. Zagrożone jest osiedle Mickiewicza, mam tu na myśli drogi dojścia do dworca PKP – PKS. Czy dużo przestępstw jest dokonywanych w okolicach szkół, któraś z palcówek oświatowo – wychowawczych jest szczególnie zagrożona? – Do dużej liczby rozbojów dochodziło w rejonie Gimnazjum nr 8 na Podolszycach Północnych. Uczniom zabierano telefony komórkowe, odtwarzacze mp3, drobne kwoty pieniędzy. Nie są to może rozboje ciężkie gatunkowo, ale samo użycie przemocy wobec pokrzywdzonego i zabranie mu jakiegoś przedmiotu już jest rozbojem. Dlatego w okolicach Gimnazjum nr 8 prowadziliśmy specjalne działania. Pracowali tam dzielnicowi, policjanci operacyjni, funkcjonariusze z Samodzielnego Pododdziału Prewencji, których także poprosiliśmy o pomoc. Udało się ustalić kilku sprawców. Czy ofiary wszystkich przestępstw zgłaszają się na policję? – Zdajemy sobie sprawę, że nie wszystkie ofiary się do nas zgłosiły, ale to nie znaczy, że takimi sprawami się nie interesujemy. Taka ciemna liczba niezgłoszonych przestępstw istnieje w przypadku każdej kategorii przestępstw. Byłbym niepoprawnym optymistą, gdybym sądził inaczej. Nam zależy jednak na wykryciu jak największej ilości sprawców, dlatego do niektórych spraw wracamy po pewnym czasie. Jak układa się współpraca z samorządami? – Bardzo dobrze. Zarówno z samorządami w gminach wiejskich, jak też z władzami Płocka. Gdyby nie ich pomoc, byłoby nam ciężko. Pomoc samorządów przekłada się na wyniki naszej pracy. W roku 2006 osiągnęliśmy najlepsze rezultaty w historii naszej jednostki. Prezydent Płocka oraz wójt gminy Słupno przekazują pieniądze na dodatkowe służby, za co pragnę podziękować. Dzięki temu mamy więcej policjantów w służbie. Dzięki temu nie tylko my mamy lepsze wyniki pracy, ale przede wszystkim społeczeństwo może czuć się bezpiecznie. Samorządy pomagają nam w zakupie samochodów, sprzętu czy innych przedmiotów potrzebnych w pracy. Czy jest szansa na uzupełnienie dziesięciu wakatów, które w tej chwili są w Komendzie Miejskiej Policji w Płocku? – Staram się o uzupełnienie wakatów. Boję się, że rok 2007 może być trochę gorszy. Mam sygnały, że kolejni funkcjonariusze chcą odejść na emeryturę. Chciałbym, żeby braków kadrowych nie było, ale kilka wakatów prawdopodobnie będzie zawsze. Był Pan w Komendzie Wojewódzkiej w Radomiu, czy zapadły może jakieś decyzje dotyczące kierownictwa płockiej policji? – Odbyło się pożegnanie inspektora Arkadiusza Pawełczyka, który został komendantem wojewódzkim na Śląsku. Garnizonem mazowieckim kieruje nowy komendant mł. insp. Igor Parfieniuk. W Płocku będziemy starali się pracować tak, żeby wyniki nie były w tym roku gorsze od efektów pracy w roku 2006. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze