Reklama

Wileńskie Kaziuki

06/03/2018 10:39
Początek marca to czas taki trochę nijaki, kończy się zima, a wiosny jeszcze nie widać. Inaczej jest w Wilnie, gdzie około 4 marca rozpoczyna się organizowany od kilku stuleci barwny Jarmark Kaziukowy. Jarmark ten swoją nazwę wywodzi od imienia patrona Litwy – św. Kazimierza, którego kanonizacja miała miejsce w 1602 roku. Uroczyste złożenie relikwii w kaplicy katedralnej odbyło się dopiero w 1636 roku, wtenczas po raz pierwszy zorganizowano jarmark. Jarmark ten od początku miał charakter większego wydarzenia, nie tylko handlowego, ale i kulturalno-społecznego. W latach 30. XX wieku swoje stoiska na nim mieli – oprócz handlarzy – okoliczni chłopi, rzemieślnicy, ale też harcerze, Czerwony Krzyż i studenci Wydziału Sztuki Uniwersytetu Stefana Batorego. Od zawsze na kaziukowym jarmarku można było kupić obwarzanki, piernikowe serca, wyroby z wikliny, drewna i ceramiki oraz przepiękne wileńskie palmy, tworzone z około 50 gatunków roślin, które zbierane i suszone są przez cały rok. Mając na względzie zbliżające się Święta Wielkanocne, warto odwiedzić Wilno właśnie teraz, kiedy turystów jest mało, a przy okazji można spróbować litewskich pierożków z różnorodnymi nadzieniami, zwanych kibinami. Osoby, które pozostaną w domu, będą musiały same sobie zrobić kibiny, jak i palmy (choć niekoniecznie palmy, bo przecież mamy supermarkety, które co roku oferują nam bogaty asortyment wileńskich palemek).

Kibiny z wieprzowym nadzieniem


Skład:
ciasto

 250 g mąki;
 150 g zimnego masła ewentualnie margaryny;
 1 jajko;
 150 g kwaśnej śmietany 30 proc. (ewentualnie 18 proc.);
 szczypta soli;
 żółtko do posmarowania kibinów;
 kminek do posypania kibinów;

nadzienie

 400 g posiekanej wieprzowiny, bądź grubo zmielonej;
 1 duża cebula;
 1 łyżka masła;
 2 łyżki kwaśnej śmietany (18 lub 30 proc.);
 sól, pieprz;
 1 łyżeczka majeranku.

Wykonanie:
Na stolnicę wysypujemy mąkę, dodajemy sól i siekamy z zimnym masłem. Następnie dodajemy jajko i kwaśną śmietanę. Wszystkie składniki razem zagniatamy w elastyczne ciasto, które przekładamy do lodówki na około pół godziny. Obieramy cebulę i kroimy w drobną kostkę. Rozgrzewamy na małej patelni masło i przesmażamy na nim pokrojoną cebulę. Mięso mieszamy z cebulą, kwaśną śmietaną i przyprawami. Rozwałkowujemy ciasto i kroimy je w kwadraty o boku około 8 cm. Na każdym kwadracie układamy łyżkę nadzienia i zlepiamy je po przekątnej (powstają trójkątne pierożki). Kibiny układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, smarujemy żółtkiem i posypujemy kminkiem (z kminku możemy zrezygnować). Pierożki pieczemy przez około 30 minut w piekarniku rozgrzanym do 190 st. C. Kibiny serwujemy jako dodatek do filiżanki barszczu lub bulionu, ewentualnie jako samodzielna przekąska do piwa z dodatkiem ketchupu, sosu czosnkowego, itp.

Święty Kazimierz był drugim synem Kazimierza Jagiellończyka. Urodził się w Krakowie na Wawelu. Jego nauczycielem był Jan Długosz. Podobno ojciec widział w nim swojego następcę. Dlatego wezwał go na Litwę, aby objął tam rządy. Niestety Kazimierz nie dotarł do Wilna, gdyż zachorował na gruźlicę i zmarł 4 marca 1484 roku w Grodnie. Po kanonizacji dzień ten ustanowiono dniem wspominania tego świętego, który choć został patronem Litwy, to za życia wiele czasu w tym kraju nie spędził.

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości