Czy wiecie, że jedno dziecko produkuje w ciągu roku nawet tonę zużytych pieluszek? Czy da się ograniczyć wytwarzanie tego typu śmieci? Jak sobie z tym poradzić? Odpowiedzią na tego typu dylematy mogą być pieluszki wielorazowe. Któż z nas o nich nie słyszał? Chyba każdemu, kto widzi takie hasło, na myśl przychodzą stosowane jeszcze kilkadziesiąt lat temu pieluszki tetrowe. Nie o nie jednak chodzi. Po latach dominacji pieluch jednorazowych, wśród młodych rodziców pojawił się pomysł na powrót do bardziej naturalnych odpowiedników. Rąbka tajemnicy na temat współczesnych pieluszek wielorazowych uchyliła nam Dorota Szala.
W latach 90., kiedy w polskich sklepach pojawiły się jednorazówki, młodzi rodzice oszaleli na ich punkcie. Były nowością, która zapewniała większy komfort użycia i wygodę. Nic więc dziwnego, że pieluszki tetrowe odeszły do przysłowiowego lamusa. W pieluszkach jednorazowych rosły miliony polskich dzieci. Ten trend został tak rozpowszechniony, że dzisiaj wielu młodych rodziców nie wyobraża sobie, że można inaczej. A jednak można.
Od kilku lat możemy obserwować zwrot ku naturze. Dotyczy to wielu dziedzin. Coraz więcej osób chce być „eko” - zdrowo się odżywiać, nosić ubrania z naturalnych tkanin i dbać o środowisko. Te ideały stały się bliskie także rodzicom. Dlatego też na forach i stronach internetowych można znaleźć wiele informacji o tym, czym można zastąpić jednorazowe pieluszki, które – jak każdy z nas może zauważyć – zbyt ekologiczne nie są.
Internet to kopalnia wiedzy dla tych, którzy mają ochotę dowiedzieć się czegoś nowego. Tak było w przypadku Doroty Szali, która jest orędowniczką pieluszek wielorazowych.
- Podczas drugiej ciąży szukałam różnych informacji i całkiem przypadkiem natknęłam się na informacje o pieluszkach wielorazowych. Zaintrygował mnie ten temat, więc szukałam dalej. Nigdy wcześniej o tym nie słyszałam – mówi Dorota Szala.
Pieluszki wielorazowe – brzmi to trochę tajemniczo. Wielu osobom może wydawać się, że stosowanie takich pieluszek jest uciążliwe, innym kojarzą się z minioną epoką, a nie XXI wiekiem. Jednak wraz z upływem lat zmieniły się również pieluszki wielorazowe. Obecnie są kolorowe, miłe w dotyku i przede wszystkim zdrowe. Wielorazówki mogą być zrobione m.in. z wełny, która jest jednym z najbardziej naturalnych materiałów. Z wełny szyje się otulacze, gatki i longi, czyli zewnętrzne części pieluszek. Aby takie pieluszki spełniały swoje zadanie, wełnę poddaje się lanolinowaniu. Co to daje? Lanolina rozkłada mocz na wodę i sól, taką pieluszkę wystarczy powiesić do wyschnięcia i można użyć jej kolejny raz bez konieczności prania.
Pieluszki mogą być równie wykonywane z materiału, który ma warstwę paroprzepuszczalną (PUL). Dzięki niej taka tkanina nie przepuszcza wody, ale przepuszcza parę. Takie pieluszki występują na przykład w formie otulaczy lub kieszonek. Pieluszką, która najbardziej przypomina jednorazową jest pieluszka „all in one”, czyli taka pieluszka, w której na zewnątrz mamy warstwę kolorowego PUL-u, a w środku warstwę chłonną z wszytym dodatkowym wkładem. Jest to najwygodniejsze rozwiązanie na przykład do żłobka, ponieważ nie trzeba już niczego dokładać. Ale mają one też wadę – nie można bez prania użyć takiej pieluszki kolejny raz. Przez to rodzice decydujący się pieluchować pieluszkami AIO muszą mieć ich dużo, do tego to też najdroższe pieluszki.
Dorota sama szyła pieluszki dla swojego syna, zdarza się, że robi to także dla dzieci swoich znajomych i rodziny. Jak przyznaje, swoją przygodę z szyciem zaczęła kilka lat temu. Przed urodzeniem pierwszego dziecka nigdy nie siedziała przy maszynie.
- Po urodzeniu córki zainteresowałam się szyciem. To bardzo fajne uczucie, kiedy sami możemy stworzyć ubrania, w których chodzą nasze dzieci. Zaczęłam od ubrań, potem były maskotki. Tak się składa, że wokół mnie jest dużo dzieci, więc szybko doszłam do wprawy – żartuje Dorota.
Temat pieluszek wielorazowych zainteresował ją na tyle, że postanowiła go zgłębić.
- Dużo czytałam na ten temat, byłam na szkoleniu, a potem po prostu usiadłam do maszyny i zaczęłam szyć – wyjaśnia.
To jej nie wystarczyło. Stwierdziła, że warto informować innych, żeby dowiedzieli się, że można inaczej.
Dorota Szala dosłownie zakochała się w wielorazowych pieluszkach. Pierwsze uszyła jeszcze w czasie ciąży. Jak przyznaje, w tym czasie testowały je jej koleżanki, które miały małe dzieci.
Co sprawia, że pieluszki wielorazowe są coraz bardziej popularne?
- Przede wszystkim w pieluszkach jednorazowych jest bardzo dużo różnego rodzaju substancji chemicznych. Nie są one zdrowe dla skóry dziecka, stąd tak powszechne podrażnienia czy wysypki. W przypadku wielorazówek, które są wykonane z naturalnych materiałów takich jak na przykład wełna nie pojawiają się tego typu problemy – wyjaśnia Dorota Szala.
Reklama
Jak wyjaśniła nasza rozmówczyni, korzystanie z pieluszek wielorazowych ma również wymiar finansowy. Według jej obliczeń koszty związane z używaniem wielorazówek to ok. 1/3 kosztów, jakie musimy ponieść, gdy nasza pociecha korzysta z jednorazówek.
Koszt zakupu wełnianej pieluszki waha się od 30 do 100 zł. Wydamy mniej, jeżeli zdecydujemy się kupić od innych mam pieluszki używane. Cena zależy od rozmiaru. Do tego należy doliczyć kilkanaście złotych za wkłady chłonne.
- Dla kilkumiesięcznego dziecka trzeba przygotować 6-7 zmian pieluszek. Noworodek potrzebuje ich trochę więcej. Pieluszki wielorazowe można bez problemu prać w pralce. Na początku myślałam, że stosowanie tego typu pieluszek będzie uciążliwe, teraz jednak nie zamieniłabym ich na nic innego – mówi Dorota Szala.
Reklama
Ważne są również względy ekologiczne. W mediach słyszymy o ocieplającym się klimacie, pływających po oceanach plastikowych wyspach i o tym, że jeżeli nie zmienimy swoich nawyków, to może skończyć się to katastrofalnie.
- Dzieci we wczesnym okresie swojego życia zużywają tony pieluszek. Nie pozostaje to bez wpływu na środowisko. Może warto, również z tego powodu zastanowić się nad używaniem pieluszek wielorazowych – mówi Dorota.
Jednorazowe pieluchy to prawdziwa bomba ekologiczna. Każde z dzieci w okresie pieluchowania produkuje średnio 1,5 tony śmieci w postaci zużytych pieluszek. To prawdziwe śmieciowe zagłębie, które nie pozostaje bez wpływu na klimat. Warto zaznaczyć, że jednorazowa pielucha nie nadaje się do recyklingu i rozkłada się nawet kilkaset lat.
Wiele osób mogłoby spytać, czy na pewno pieluchy wielorazowe są lepsze niż jednorazowe, choćby z tak prostej przyczyny, jak konieczność ich prania. Chodzi oczywiście o zużycie wody, której mamy coraz mniejsze zasoby. Jak się jednak okazuje, badacze zgłębili również ten aspekt. Z przeprowadzonych badań wynika, że mimo iż młodzi rodzice pieluchujący wielorazówkami muszą często korzystać z pralki, to i tak ogólny bilans zużycia wody działa na korzyść pieluch wielokrotnego użytku. Warto przy tym zaznaczyć, że przy produkcji pieluszek jednorazowych zużywa się ogromne ilości wody, a także ropy, czyli paliwa kopalnego. Niewiele osób o tym wie, ale każda pieluszka zawiera w sobie ok. 1 szklanki ropy naftowej. Do produkcji pieluch, o czym wie niewiele osób, wykorzystuje się także drzewa. Badań nad składem pieluszek jednorazowych podjęli się m.in. pracownicy Environment Agency. Według nich w pieluszce jednorazowej znajdują się substancje, które są podejrzewane o bardzo niekorzystny wpływ na zdrowie człowieka.
Ważnym aspektem na korzyść wielorazówek jest również to, że ze względu na mniejsze zapotrzebowanie w całym okresie pieluchowania dziecka rodzimi producenci mogliby pokryć je bez większych problemów. To wpłynęłoby na zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych związanych z transportem pieluch z innych krajów. Zmniejszyłby się w oczywisty sposób ślad węglowy.
Dorota Szala jest orędowniczką wielorazowych pieluszek. Można ją spotkać na spotkaniach z położną, podczas których opowiada i wyjaśnia jak wygląda używanie pieluszek wielorazowych.
Jako mama dwójki dzieci, z których jedno używało jednorazówek, a drugie pieluszek wielorazowych, Dorota ma możliwość porównania obu metod.
- Gdybym miała taką wiedzę jak teraz, nigdy nie używałabym jednorazówek. Wielorazówki mają dużo więcej zalet niż wad. Jednak przede wszystkim moje dziecko czuło się w nich komfortowo, a to jest dla mnie najważniejsze – podsumowuje Dorota.
Reklama
Eliza Kinalska
Fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze