Początek kampanii wyborczej
Wiecem na placu przed remizą OSP w Rębowie (gm. Wyszogród) Polskie Stronnictwo Ludowe rozpoczęło na Mazowszu Płockim kampanię przed październikowymi wyborami samorządowymi. Na wiecu byli liderzy ludowców, a był on protestem przeciwko polityce PiS.
W Rębowie pojawili się m.in. szef PSL Władysław Kosiniak–Kamysz, europoseł Jarosław Kalinowski, marszałek Mazowsza Adam Struzik, poseł Piotr Zgorzelski, starosta płocki Mariusz Bieniek. Byli wójtowie i burmistrzowie związani z ludowcami. W sumie ok. 150 osób. Jak przystało na wiec były flagi PSL, banery z Wincentym Witosem, transparenty z hasłem „PiS fałszywi obrońcy wsi”. Można było też usłyszeć okrzyki „Tu jest Polska” czy „Wstyd i hańba”.
Prowadzący wiec poseł Piotr Zgorzelski rozpoczął od przypomnienia chłopskiego wiecu z 1946 r. na płockiej Stanisławówce, który został brutalnie rozpędzony przez komunistyczne siły bezpieczeństwa. Zaprosił też do wspólnego odśpiewania „Roty”. – Przybyliście tu, bo susza niszczy uprawy, a ASF hodowle. A PiS mówi, że jest dobrze - mówił poseł.
Później głos zabierali rolnicy. – Nie przyjechałem tu, bo gdzieś kandyduję i szukam głosów. Ale po to, żeby móc odpowiedzieć dzieciom, gdy mnie zapytają: Tato, gdzie byłeś jak politycy łamali praworządność? – mówił Zbigniew Maruszewski, szef płockiej izby rolniczej. Nawiązał do dopłat do paliwa rolniczego i do materiału siewnego. I stwierdził, że jest to wielka „ściema”. Krytykował też zmiany w handlu ziemią. – Chamy, ręce precz od naszej ziemi – stwierdził.
[ads2]
Wśród kwestii poruszanych przez przemawiających rolników były sprawy związane z odszkodowaniami za suszę i przyspieszenia wypłat, biurokratycznych problemów z zatrudnianiem cudzoziemców, zaniechania przez rządzących pogłębiania Wisły, co grozi kolejną wielką powodzią.
– Tu jest Polska i tu są jej gospodarze. Panie premierze Morawiecki – tu są ci gospodarze. Pan wsi nie rozumie i o nią nie dba. Oszukali polską wieś. To rząd skłócił i podzielił polską wieś. Gdzie są pieniądze za odszkodowania za suszę? Śmiali się z nas, gdy mówiliśmy, że straty sięgną 2,5 mld zł. A dziś sami przyznają, że jest to już ponad 2 mld zł. Przez błędną, głupią politykę, przez tumanów, którzy się tym zajęli, ASF rozlała się na całą Polskę. PiS jest fałszywym obrońcą wsi. Teraz będzie przyjeżdżał i będą obiecanki–cacanki – mówił prezes PSL, Władysław Kosiniak–Kamysz. Nawiązał też do kwestii poruszanych w wystąpieniach rolników i stwierdził, że rządzący powinni upraszczać procedury, a nie je komplikować.
Marszałek Mazowsza Adam Struzik stwierdził, że PiS zdobył władzę na kłamstwie mówiąc, że nic dobrego nie wydarzyło się przez ostatnie 15 lat. – PiS ogranicza samorządność, wypycha samorządy i odbiera kompetencje. Wspiera ochotnicze straże pożarne tam, gdzie rządzą jego ludzie. To jest patologia. Dziś nie ma żadnej realnej pomocy dla rolników. Wsi polska obudź się, opamiętaj się i nie daj się omamić fałszywą propagandą – mówił Adam Struzik.
Europoseł Jarosław Kalinowski mówił o tym, że za politykę PiS zapłacą Polacy, bo będzie mniej pieniędzy z Unii Europejskiej. Na zakończenie wiecu prezes PSL dziękował wszystkim za przybycie. – Dziękuję, że jesteśmy razem, że jesteśmy zjednoczeni. Ale każdego dnia trzeba obnażać kłamstwa, propagandę. Moi drodzy, do dzieła – zaapelował Władysław Kosiniak–Kamysz.
Dalsza część wiecu była mniej oficjalna i upłynęła przy grochówce.
(gsz)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze