Reklama

Warszawo, przyjeżdżaj do Płocka!

01/06/2011 08:19
W maju marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik zaprosił do nas ponad 20 warszawskich dziennikarzy. Ich przewodnikiem był niżej podpisany. Warszawiacy mieli szansę przekonać się, że północne Mazowsze może być znakomitym miejscem na spędzenie udanego weekendu. Co urzekło ich najbardziej? Czy dzięki tej wizycie więcej niż dotychczas mieszkańców Warszawy będzie chciało spędzać u nas wolne dni?
– Turystyka weekendowa to duża szansa dla naszego regionu – podkreśla marszałek Adam Struzik. – W samej Warszawie mieszka ok. 2 mln osób. Warto je przekonać, aby korzystając z ciepłych dni zwiedzały region. Dlatego właśnie chcieliśmy pokazać warszawskim dziennikarzom, że bardzo blisko stolicy jest wiele pięknych, niezwykłych miejsc, o których warto powiedzieć. Nie trzeba jechać aż na Mazury, aby popływać czy łowić ryby, bo zaledwie sto kilometrów od Warszawy rozciąga się Pojezierze Gostynińskie. Północne Mazowsze to także zabytki, piękne lasy, konie i wiele muzeów na najwyższym poziomie. Mam nadzieję, że dzięki takim wizytom w terenie warszawscy dziennikarze zarażą ciekawością Mazowsza swoich czytelników, słuchaczy czy widzów z Warszawy.
Północne Mazowsze słynie z najpiękniejszych stadnin koni. Dziennikarze rozpoczęli zatem dzień bardzo aktywnie – od wizyty w Stadzie Ogierów w Łącku. Jak się okazało, to nie tylko miejsce, które warto zwiedzić z uwagi na swoją długoletnią historię, ale także z racji aktywnego wypoczynku. Zachwyt wzbudzała nie tylko imponująca hodowla koni, ale także malownicze położenie tuż nad Jeziorem Łąckim. Stado powstało w 1923 r., aby zapewnić wysoką jakość hodowli koni na Mazowszu. W tym celu od lat pozyskuje i utrzymuje najlepsze ogiery różnych ras i typów. Można tu jeździć konno, o czym dziennikarze mieli okazję przekonać się, próbując swoich sił w jeździe na lonży.
– Uwielbiam konie i widzę, że okolice Płocka to prawdziwa mekka dla koniarzy. Nie tylko piękne stadniny, ale i co ważne malowniczo położone śnieżki konne – zauważyła Edyta Poźniak z Informacyjnej Agencji Radiowej.
Kolejnym punktem wizyty był Płock. To, co łączy Płock i Warszawę, to m.in. oczywiście Wisła. Nie uniknięto zatem porównań, w którym z miast rzeka prezentuje się okazalej. Ostatecznie widok ze Wzgórza Tumskiego jednogłośnie uznano jednym z piękniejszych na Mazowszu. Dziennikarze zwrócili także uwagę na najnowszą inwestycję w mieście – molo na Wiśle. Spacer po Tumach zakończył się wizytą w Towarzystwie Naukowym Płockim, gdzie zaprezentowano warszawiakom płocką perełkę, czyli zbiór grafik Francisca de Goi z cyklu „Kaprysy”. – To, co powinno przyciągać turystów do Płocka, to jego najcenniejszy zabytek – Bazylika Katedralna. Nie każdy z warszawiaków pamięta, że kryje ona w swoim wnętrzu sarkofagi ze szczątkami dwóch władców Polski – Władysława Hermana i jego syna Bolesława Krzywoustego – podkreślił towarzyszący dziennikarzom wicemarszałek Marcin Kierwiński.
Oczywiście w programie nie mogło zabraknąć instytucji prowadzonych i finansowanych przez samorząd województwa mazowieckiego. Muzeum Mazowieckie było dla wszystkim prawdziwym zaskoczeniem. Z jednej strony imponujący zbiór secesji, z drugiej zaś bardzo nowocześnie zaaranżowana siedziba, a w niej nowa ekspozycja. – To naprawdę niesamowite, że tak blisko stolicy jest muzeum z największymi zbiorami secesji w kraju – powiedziała zafascynowana Ewa Wasążnik z Radia Dla Ciebie.
Tego samego dnia dziennikarze mieli szansę porównać mieszczańskie wnętrza z przełomu XIX i XX wieku ze szlacheckimi czy chłopskimi wnętrzami prezentowanymi w Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu. Jest to kolejna instytucja samorządu województwa mazowieckiego. Rzeźby artystów ludowych, różne typy pojazdów konnych, ale przede wszystkim malowniczo położone gospodarstwa wiejskie zrobiły na gościach największe wrażenie. Przejażdżka bryczką po skansenie zakończyła się w karczmie Pohulanka, gdzie wszyscy mogli przekonać się o jakości specjałów kulinarnych północnego Mazowsza.                  Tomasz Szatkowski

Marcin Dzierżanowski
sekretarz redakcji
National Geographic Traveler

Cudze chwalicie, swego nie znacie... To przysłowie sobie przypomniałem, kiedy wraz z grupą dziennikarzy zwiedzałem północne Mazowsze. Wiele rzeczy mnie urzekło, ale najbardziej Płock. Muzeum Mazowieckie jest po prostu rewelacyjne! Dzięki pomysłowości kierownictwa, a także pieniądzom samorządu i Unii Europejskiej placówkę przekształcono w unikat na skalę kraju i Europy. Oszałamiające zbiory secesji i art deco mnie dosłownie powaliły. A na dokładkę w sąsiednim skrzydle placówki świetna multimedialna ekspozycja pokazująca historię Płocka i Mazowsza. Brawa dla Was, płocczanie! Na razie National Geographic Traveler nominował Muzeum Mazowieckie do organizowanego przez redakcję wakacyjnego plebiscytu „Wybieramy siedem nowych cudów Polski”. Czytelników Tygodnika Płockiego już teraz namawiam do głosowania!

Edyta Poźniak
Polskie Radio
Informacyjna Agencja Radiowa

Płock – choć wydaje się jednym z najbardziej znanych miejsc na Mazowszu – nadal jest nieodkryty. Szkoda, że o Małachowiance czy skarbach Towarzystwa Naukowego Płockiego tak mało się mówi. Dlatego polecam weekendową wizytę w Płocku, ale koniecznie z przewodnikiem. Z kolei skansen w Sierpcu to wehikuł czasu. Urokliwie położona „wieś” powoduje, że łatwo można przenieść się w czasy z początku XIX wieku. To nie tylko świetny sposób na spędzenie wolnego czasu, ale i doskonała nauka tego, o czym już zapomniano. W Sierpcu nawet gdy pogoda nie dopisuje, nie sposób się nudzić.

Agnieszka Grotek
dziennikarka „Życia Warszawy”

Płock ma piękne nadwiślańskie krajobrazy i…molo. Polecam ciekawe Muzeum Mazowieckie łączące historię z nowoczesnością. Warto zobaczyć tam, jak żyli mieszczanie 100 lat temu. Płock jako jedyne miasto ma na własność pierwszą serię 80 rycin hiszpańskiego wybitnego artysty Francisco Goya. Szkoda tylko, że nie ma warunków do prezentowania ich na co dzień. Ale podobno ma to się zmienić (liczę na to). Wielkie wrażenie robi oddalony od Płocka raptem o 35 km skansen w Sierpcu. Jeszcze ciekawszy będzie za 15 lat. Wówczas ma być powiększony o rekonstrukcję wsi przydrożnej. Stanie tam 50 chat, karczma, kościół, plebania. Dla mieszczuchów będzie to wyjątkowa atrakcja.

Tomasz MikoŁajczak
Radio Eska

Łąck – przepiękna miejscowość. Od razu po przyjeździe do stadniny koni w Łącku czuło się klimat filmu „Ogniem i mieczem”. Cudowne jeziora, lasy i wszechobecny zapach świeżej trawy i wilgotnej ziemi. Płock – warto było przybyć na miejsce, by dowiedzieć się kilku niesamowitych informacji na temat tego miasta. To, że Płock ma chyba najładniejszą panoramę w Polsce, było mi znane. Zaskoczył mnie jednak fakt, że w Płocku jest najstarsza szkoła średnia w naszym kraju, że kościół Mariawitów to najważniejsze miejsce dla wyznawców tej religii na całym świecie. Sporą ciekawostką jest także to, że Towarzystwo Naukowe Płockie posiada tak olbrzymią kolekcję grafik Francisca Goi. Jeżeli chodzi o Sierpc, to niewiele jest w Polsce miejsc, gdzie można poczuć historię tak jak w miejscowym Skansenie. Najbardziej zaskoczyło mnie, w jaki sposób ludzie kiedyś żyli. Wnętrza chałup szczegółowo pokazują wystrój wiejskich wnętrz. Oglądając ekspozycję, można się rzeczywiście przekonać, jak przez lata zmieniała się ludowa estetyka.

Ewa Wasążnik
Radio Dla Ciebie

Na północnym Mazowszu znalazłam wszystko, co w naszym regionie piękne i ważne. Malownicze krajobrazy Pojezierza Gostynińskiego, tradycje i folklor w Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu, a w Płocku zabytki kultury mazowieckiej, polskiej i światowej. Tym, co łączy ze sobą te niezwykłe miejsca, jest życzliwość ludzi, którzy z taką otwartością gościli nas u siebie. To właśnie Oni są prawdziwym skarbem tego regionu.

Damian Wilczyński
Radio Warszawa

Bez ogródek rzec można, iż Łąck to jedna z najpiękniejszych miejscowości na Mazowszu. Magiczną atmosferę tworzy nie tylko otoczenie jezior, lasów i lekkich aczkolwiek majestatycznych wzniesień, lecz w równiej mierze cisza i spokój, jakich trudno uświadczyć w samej stolicy. Wisienką na torcie atrakcyjności Łącka bez wątpienia staje się jedna z najlepszych nie tylko w Polsce, ale również w Europie, a może i na całym globie, stadnina koni. Prowadzona przez profesjonalną obsługę hodowla ok. 50 ogierów jest obowiązkowym punktem postoju dla każdego, kto zechce odwiedzić Pojezierze Gostynińskie. Ja sam z pewnością będę powracał do tego miejsce wielokrotnie.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości