Reklama

Zgłosiliśmy się na policyjną komendę! W piątek zrobiło się tam trochę tłoczno [FOTO]

Co kilkanaście minut wchodziła nowa grupa, aby przemierzać gęstwinę korytarzy w Komendzie Miejskiej Policji przy al. Kilińskiego. – Deszcz kropi, może schowamy się w policyjnym areszcie – śmiali się uczestnicy Nocy Muzeów, która dzięki funkcjonariuszom wystartowała w tym roku nieco wcześniej. Na resztę atrakcji m.in. w muzeach, czy w ratuszu warto zarezerwować sobie sobotni wieczór.

Żaden ze zwiedzających nie spędził choćby minuty w policyjnym areszcie. Za to od godz. 16 do 21 można było zajrzeć za kulisy - zadać pytania o policyjne psy i zbieranie śladów kryminalistycznych, wycelować z karabinu (oczywiście z pustym magazynkiem) na strzelnicy.

Zainteresowanie taką formą Nocy Muzeów było bardzo duże, przychodziły pojedyncze osoby, pary, rodziny z dziećmi. I trudno się temu dziwić. O ile do muzeów łatwo wejść, tak w tym przypadku była to jedyna taka szansa w roku. Wszystkich już na zewnątrz witał ZetDeZetek, humanoidalny robot, który raz grzecznie pozował do zdjęć, aby za chwilę zacząć pokaz swoich ruchowych umiejętności.

Reklama

Sporo chętnych, szczególnie najmłodszych, chciało zrobić sobie zdjęcie we wnętrzu policyjnego radiowozu. Koniecznie z włączonym kogutem na dachu. Oprócz radiowozu na dziedzińcu ustawiono również motocykl wykorzystywany podczas codziennej służby funkcjonariuszy.

Jednym z punktów odwiedzin była wizyta u technika kryminalistyki. W jaki sposób są zabezpieczanie ślady na miejscu zdarzeń? Jak zbierać odciski palców i pracować z materiałem dowodowym? Pytań było całkiem sporo, podobnie później do przewodnika policyjnego psa służbowego (a jego czworonożny podopieczny robił sztuczki, aby odzyskać żółtą piłeczkę).

Reklama

Goście zajrzeli również do policyjnej strzelnicy. Na stołach były wyłożone różne rodzaje broni będące na wyposażeniu policjantów wraz ze sprzętem wykorzystywanym podczas służby.

– Uwaga! Nie dotykamy broni bez zezwolenia – uprzedzał instruktor już na wejściu. Ze strzelnicy mają prawo korzystać wszystkie formacje, które mają na wyposażeniu broń.

Byli i ci dobrzy, i ci źli

W historię polskiej Policji wprowadzał Krzysztof Piasek, były wieloletni rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Płocku, osoba do kontaktu w Okręgowym Ośrodku Pomocy Pokrzywdzonym Przestępstwem w Płocku. Sporo uwagi poświęcił tzw. policji granatowej działającej pod nadzorem niemieckim w okresie II wojny światowej, w której służyło – pod przymusem - wielu policjantów z przedwojennej Policji Państwowej.

Reklama

– Ta propaganda sowiecka, która nastąpiła po II wojnie światowej, czyli po 1945 r., bardzo mocno oczerniła policję granatową. Mówili, że to byli kolaboranci, zdrajcy ojczyzny, bo wydawali hitlerowcom polskich obywateli – mówił Krzysztof Piasek.

Rosjanie traktowali policjantów jak inteligencję (funkcjonariusze potrafili czytać i pisać), zatrzymywali ich. - Jednym z takich funkcjonariuszy był Bronisław Marchlewicz, który zaczynał pracę tutaj, w Płocku, natomiast ostatecznie pełnił służbę w Otwocku. Tam zastała go wojna. Tak jak wszyscy uciekał wtedy na wschód, ale nie został aresztowany przez Rosjan. Wcześniej otrzymał skądś informację lub przypadkowo się dowiedział, że dochodzi do takich aresztowań. I wrócił do Otwocka. Podczas okupacji pracował jako funkcjonariusz Policji. Za dnia służył w tej granatowej policji, teoretycznie wykonując rozkazy władz okupacyjnych. Był nawet obecny przy aresztowaniach członków Armii Krajowej, natomiast w nocy organizował ich ucieczkę. On sam należał do struktur AK, mając ps. Śmiały. W domu, w którym mieszkał, w piwnicy, działała komórka AK. Dlatego warto pamiętać, że wśród tych granatowych policjantów byli i ci dobrzy, ryzykujący życie dla ratowania innych, i ci źli – dodał Krzysztof Piasek.

Reklama

O działalności Międzynarodowego Stowarzyszenia Policji, Region IPA Płock, współpracy policjantów na arenie międzynarodowej, działaniach integrujących policjantów z różnych krajów,, opowiadał z kolei Adam Łaszczewski, asp. szt. w stanie spoczynku.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/05/2026 09:42
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości